corival Opublikowano 24 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2024 Tam gdzie niebo muska dłonią połać błękitnawej barwy, nieznane czaruje drogą obiecuje gwiazd miliardy. Nie zawrócisz siną ścieżką, szarość trasę przyoblecze, z korzeniem użyteczną, roszarnia przytuli człecze. 6
Adaś Marek Opublikowano 24 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2024 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. proszę o rozszerzenie bo tego wersu nie łapię. Wiersz czyta się fajnie, choć finał zahacza o roszarnię. Oryginalnie 1
corival Opublikowano 24 Lipca 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Lipca 2024 @Adaś Marek Len, bo o nim mowa, wyrywa się w całości, wraz z korzeniem. Żeby uzyskać włókno, trzeba wymoczyć odpowiednio długo łodygi... przez tysiaclecia robiono to indywidualnie. Później zajmowały się tym odpowiednie zakłady, czyli roszarnie. Miło mi, że wiersz Cię zaciekawił. Pozdrawiam :)
Adaś Marek Opublikowano 25 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2024 @corival Czyli po roszarni len dostaje drugie życie, tak jak każdy człek. W przypadku lnu, to życie widać, w drugiej opcji trwa ono przez całe wieki w domysłach. Dzięki za rozjaśnienie znaczeń. Pozdr. 1
corival Opublikowano 25 Lipca 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2024 @Adaś Marek Tak również można zrozumieć tą treść. O dziwo ta interpretacja wyraźnie jest bardziej czytelna. Dziękuję za odwiedziny i wysiłek włożony w zrozumienie treści. Pozdrawiam :) 1
poezja.tanczy Opublikowano 27 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2024 @corival Bo co sprawca, tu podboju Bo wybawca, na rozstroju Pięknie napisałaś! Chętnie powtórzę M. 1
corival Opublikowano 27 Lipca 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lipca 2024 @poezja.tanczy Nasiona faktycznie były i pożywieniem dla ludzi i zwierząt, i rezerwuarem oleju, i lekarstwem... Miło mi, że zajrzałeś i znalazłeś tu coś dla siebie. Pozdrawiam :) 1
dgghj Opublikowano 31 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2024 @corival Nie wiedziałem co to roszarnia, super, dzięki. Połać błękitnawej barwy to asfaltowy plac parkingu najpierw mi się nasunąl, ewentualnie trawa, chociaz trawa to miejscami jest taka. W roszarni nigdy nie byłem, tylko w wodociągach, kanały jeßcze czekają na moje samodzielne wyprawy, za młodzienca to trochę łaziłem i czołgalem po podziemiach :D Pozdrawiam :) 1
jan_komułzykant Opublikowano 31 Lipca 2024 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2024 @corival Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
corival Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @Kot Tymczasem polać błękitnej barwy to pole kwitnącego lnu. W przeszłości było ich pełno nasiły terenie Polski, ale i w całej Europie. Stąd powiedzenie "iść w siną dal". Dojrzały len nabiera szarawej barwy. Roszarnie zakładano przy bieżącej wodzie zazwyczaj za miejscowością. W dolach rozkładano łodygi lnu już bez nasion i zalewano woda. Nie będę się rozpisywać, ale chodziło o ułatwienie oddzielenia łuski łodygi od włókna. Miło mi, że zajrzałeś. Pozdrawiam :) @jan_komułzykant Aż przeczytałam sobie jeszcze... bo zastąpiłam, ale nie, jest dobrze. Chodzi bowiem o to, że łodygi lnu już bez nasion, ale z korzeniem roszarnia przytuli i odpowiednio przygotune do dalsxej obróbki. Miło mi, że zajrzałeś i wysoko oceniłeś ten wiersz. Pozdrawiam :) 1
dgghj Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @corival Aha, dzięki. O roszarni poczytałem, ale len to nie wiedziałem że szarawy się robi, na zdjęciach jest ordynarnie niebieski, a ja sam tylko rzepak znam z autopsji z upraw raczej. Czyli dal równa się len, zapamiętam, to może mieć znaczenie mitologiczne :D 1
corival Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @Kot Kwitnące pole lnu to niebieski, dojrzały len bez kwiatów za to z kuleczkami torebek nasiennych to szarawy. A sina dal to duże połacie kwitnących, czyli błękitnych pól lnu...
dgghj Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @corival Rozumiem. Siny w ogóle znaczył niebieski, a mógł również zielony dawno temu. W tęczy jeßcze w xix wieku po wsiach rozróżniano tylko trzy kolory, tak wszędzie pierwotnie, nie oddzielano barwy od rzeczy samej, bo po co. Albo siwa dal... Z tym lnem że wszędzie rósł to bym z dystansem przyjmował takie pomysły podawane jako pewniki, pewnie różne interpretacje tego powiedzenia są prawdziwe. Ale ja to w ogóle nie wierzę w żadne racjonalizmy, więc nie zwracaj uwagi ;) 1
corival Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @Kot Przy tym akurat bym się upierała, że len siany był, zresztą od tysięcy lat przy gospodarstwach. Długo potrafiono odrabiać go na własne potrzeby indywidualnie. Po to były w gospodarstwach jeszcze w XVIII, XIX, a nawet i w początkach XX wieku, międlarki, gręplarki, szczotki do wyczesywania włókien, kołowrotki, a nawet warsztaty tkackie. Pozdrawiam ponownie :)
dgghj Opublikowano 1 Sierpnia 2024 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2024 @corival Nie twierdzę że nie siali, to niczego nie zmienia. Lniana dal też może być, ładne. Pozdrawiam również :) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się