Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie można powiedziała ona
nie można powiedziała ona ona

nie wolno powiedziała ona
nie nie wolno poparła ją ona ona

to wykluczone stwierdziła ona
tak najwyraźniej była tego samego zdania ona ona

czy tak można zapytała ona
można odpowiedziała ona ona

lecz to wykluczone dodała za chwilę ona ona
tak wykluczone wykluczone jęknęła ona

do ona przytuliła się ona ona
przywarła do niej
jak but do rozgrzanego asfaltu
przywarła jak
rzep do zagubionego kłapouchego ogona
przywarła jak
sopel lodu do różowego języka
przywarła jak
dziecko do matczynej piersi
przywarła jak

i stała się jedność
i ciemność nagła
a z nagłej ciemności
jasność łaskawa
a z niej wyłoniła się


ONA


o niebieskich oczach
o niebieskiej skórze
w niebieskiej poświacie
w niebieskiej sukience
w niebieskich pantoflach
cała była niebieska
nawet serce miała niebieskie

podeszła do mnie niebieskim krokiem
z niebieskim uśmiechem na niebieskiej twarzy
podała mi ta pierdolona niebieska suka
niebieską rączką
niebieską wstążeczkę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Czarek Płatak   Niesamowicie zmysłowy i lekko niepokojący wiersz. Bardzo podoba mi się to przejście od fizycznego, niemal drażniącego odczucia ("chrzęści", "zgrzyta") do kosmicznej skali połykania gwiazd i śmierci. A kończy świadomym aktem tworzenia i interpretacji ("to przecież twój wiersz"). Bardzo intrygujące ujęcie tego, jak nadajemy barwę własnym lękom czy myślom.  Mocno działa na wyobraźnię!    Moja ulubiona metafora to "połyknij gwiazdę z oceanem"  - przepiekna! 
    • Krzyk ma rym bólu Krzyczysz Nikt nie usłyszy   Cisza zaskakuje Milczysz Nikt nie zapyta   Rozczarowanie Jak smak Gorzkiej herbaty Język pamięta  Smak wstydu  Poczujesz Przełkniesz Czas ukradnie Smak  Osłodzisz nadzieją  I minie.
    • złudzeniem mijają chwile w ogniu płonie wciąż nowa ciepłym popiołem zakryta przeszłość czasem uśpiona     płomień po lodzie się ślizga żar wpada w przerębel i tonie zmrożone myśli znów płyną chłodem pchane są one     mroźny powiew wskazuje horyzont gorący w oddali na drzewach jest tajemnica chce jedno i drugie ocalić     na skraju rzeki widoczne roślinki zielone i młode przy brzegu łódka cumuje jej boki skute są lodem     ślady powstają człowieka zapewne zmian to zapowiedź patrzy na własny interes on swoją wersje opowie   ***   niepewnie jakoś wokół przestrzeń dziwne odgłosy ciemne złowieszcze brudne ściany wciąż odrapane malarz płótno wzmocnił na obrazie malując ramę   ***     zapewne dzisiaj jest ci łatwiej jeszcze przed chwilą wiele spraw gnębiło nadziei żadnej     podziękuj jeśli słyszysz delikatnym dźwiękom ciszy      to także ty szczęściem płaczą łzy dla ciebie dla nich stał się cud wchłonęły twój ból
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Chyba właśnie taki niepokój chciałem w nim zostawić
    • @Wiechu J. K. To Ty lekarzem jesteś?  Pozdrawiam :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...