Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Amber ktoś mi kiedyś powiedział, notabene bardzo mądry człowiek i sympatyczny bardzo, że ja prowadzę taktykę zaczepno - obronną :) No tak już mam... taki człowiek po prostu... Oczywiście też pozdrawiam wiedząc doskonale, że tutaj chyba nie bardzo da się pozdrawiać... 

Opublikowano

@Leszczym ...zaczepno obronną ale zawsze przekaz i treść . Inaczej się nie da i nie warto....nie wartościując oczywiście.To my wybieramy słuchaczy...tak przynajmniej chciałabym wybrzmieć.Z pozdrowieniem...i książka w drodze.

@Dagmara Gądek ....przecież i tak pozostanie głuchy śmiech pokoleń   i ocena zjadaczy chleba....a i wolność nie dana na zawsze.To może rzeczywiście Viva arte... a płonące żyrafy niech zostaną zagadką dla kolejnych pokoleń.

Opublikowano

@Dagmara Gądek Dlatego pokojowe muszą się burzyć czasem. Pokojowi również. Ale to tylko garść słów jest. Chciałbym być alfa, ale nie jest mi to dane. Za bardzo "oberwałem" w przeszłości ://

@Bożena De-Tre Żyjesz twórczo i zagadkowo i ciekawie jesteś tutaj po swojej śmierci. Ten real tak ma :)) Czy polecam takie podejście to inna sprawa, ale tak faktycznie bywa...

@Amber Zobaczymy ;)) W końcu zostały już tylko 4 drużyny w grze :)

@poezja.tanczy Jak zawsze fajny staranny komentarz :) Dziękować :)

Opublikowano

@Dagmara Gądek rozumiem Twoją prowokację, a nawet może prewencję, ale nie dziękuję :)))) Choć i ja nie uniknę obsmarowania tutaj kogoś, bo takim jak ja nieobsmarowywanie po prostu nie idzie :)))

@Bożena De-Tre ja może nawet wierszyk z tego wyklaruję ;))) Wiesz o gościu który myśli, że jest alfą, a nim nie jest, choć nim być chce, albo jest tylko udawanym i fałszywym alfą - oj można tekścik z tego wykrzesać. No i nawet zarywa pannę jakąś a ona zaraz widzi że to fałszywka i jest kłopot. Często taki jest, bo to popularne jest zjawisko rozminięcia w oczekiwaniach :)))

@iwonaroma ja pozdrowień tutaj nie oczekuję, a nawet wprowadzają mnie one w stan zmieszania ://

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • sen   śnimy się komuś albo coś śni się nami nie ma podłoża kiedy stawiasz krok grunt cofa się jak język w gardle który nas nie mieści twoja twarz rozpływa się pamięć nie nadąża jej złożyć dotykam cię twoja skóra nie ma jednej temperatury pulsuje coś pod nią szuka wyjścia świt tu nie istnieje czas jest rozciągniętym nerwem ktoś ciągnie go powoli aż zaczyna skomleć twoje usta otwierają się ale głos nie wychodzi zamiast tego wypływa obraz widzę nas z góry z boku z wnętrza twojego ciała jednocześnie nie jesteśmy zamknięci jesteśmy rozszczelnieni to nie pęka to się rozwarstwia jakby rzeczywistość była błoną już przebitą twoje dłonie wchodzą we mnie głębiej niż ciało pozwala nie rozrywają przesuwają granice czuję jak zmienia się mój kształt ugniatasz mnie od środka przestawiasz mi narządy robisz miejsce na swój lęk bez skóry bez oporu sen nie ma litości tu wszystko dzieje się do końca twoje oczy nagle są obce patrzysz z miejsca do którego nie mam dostępu a jednak jesteś bliżej niż kiedykolwiek zbliżenie nie jest ruchem jest zapadaniem wpadamy w siebie jak w szyb bez dna bez ścian i wtedy coś nas używa nasze ciała są narzędziem dla napięcia które chce się wydarzyć palce nie należą do nas oddech nie należy do nas strach nie należy do nas jest tylko proces rozciąganie ścisk rozpad twoje ciało otwiera się jak przestrzeń która nie powinna istnieć nie wchodzę znikam w środku i nagle nie ma już dwóch jest jedno drżenie jak kabel pod napięciem w wodzie przebicie światło nie rozjaśnia wypala kształty twoja twarz moja twarz nakładają się krzywo jak blizna na coś co jeszcze nie zdążyło się zagoić ból nie boli jest dowodem że coś poszło za daleko i nie da się wrócić sen zaczyna nas zamykać jak rana ściany wyrastają znikąd miękkie lepki materiał pamięci próbujemy się poruszyć ale każdy ruch zostawia nas gdzie indziej twoje imię rozpada mi się w ustach na dźwięki które nic nie znaczą nie ma języka jest tylko nacisk coraz większy aż pękamy bez dźwięku bo tu nawet krzyk jest tylko kolejną warstwą snu i kiedy myślisz że to już koniec budzisz się ale ja wciąż tam jestem w szczelinie po tobie i nie wiem czy śniłem ciebie czy ty śniłaś mnie            
    • @Mel666   Świetna metafora przebodźcowania. Doskonale oddaje fizyczny ciężar psychicznego zmęczenia współczesnym światem. Obraz z sedesem - brutalny i szczery. Podoba mi się puenta - cały ten natłok "psychoanalizy" został sprowadzony do najprostszego rozwiązania - odcięcia zasilania.
    • Iwona, RIP Iranowi?   O war! Baca mysz USA, a suka kusa. As uszy maca. Brawo?
    • Zapragnęłam sukni z wiatru, by w tańcu rozmyć własne kontury. Wychodzę do miasta - to zwierzę. Dyszy mi w twarz: "zapakuję cię w próżnię". Myśli tracą tlen. Wyrzucone na asfalt pękają jak ryby głębinowe. Uciekam. Widzę manekiny, rosną im włosy, ale gubią palce, próbując mnie złapać. Wpadam do domu. Marzenia już tu były. Zdążyły mnie przerosnąć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...