Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak zwiną słońce

pomarańczową glacą

zabłyśnie dynia

*

radość jesienna

orzechy żołędzie susz

dynia balonem

*

żółtopyzata

hodowana przez miesiąc

dynia bezpłciowa

*

roześmiana do

blaszanego nieba skąd

niby fantom deszcz

*

dynia i jeż się

nie zniosą bo ona dla

niego za obła

*

czerwonogębny

księżyc zezowaty i

dyniowe pole

*

wysrebrzona noc

kobaltowe gwiezdne tło

ponad dyniami

*

trawą smakują

warzywka dietetyczne

zielone dynie

*

z dynią po drodze

na targ gdzie słońce w torbie

podzwania groszem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. Brawo.Żeby tylko atrament nie wysechł pamiętaj................czekamy zatem.
    • @Domysły Monika Dziekuję, Moniko :), pozdr. serdecznie. 
    • @Bożena De-Tre Zapomniałem dopisać- CDN. Dziękuję, pozdrawiam. 
    • Ależ Twój Milanem pięknie się rozwija.......brawo.
    • Dosyć siebie mam, W głowie strach i szum. Wolałbym właśnie palić papierosa, Zamiast użerać się z sobą sam.   Swe ciało wygina w łuk, Patrzę na nią, oczy piękne Patrzą na nią, na jej oczy piękne Gdy swe ciało wygina, w łuk.   Wyginaj się tak, jak bym chciał. Powtarzaj to za mną, słuchaj: Wyginaj się, dziewczyno wyginaj Tak jak bym chciał.   Przyjemność dostarcza pornografia. Przykra to nie-przyjemność. Przyjemność to żadna, pornografia Przyjemna to przyjemność.   Precz, parszywa kobieto! Zejdź z mojego ekranu! Nie chcę, nie chcę cie. Błagam, proszę przyjdź.   Ach, co za parszystwo, Boże jedyny!   Jedyny, jedyny prawdziwy Jedyny, nieprawdziwy.   ***   Lubię spędzać czas ze sobą; Nienawidzę papierosów; Odłóż to proszę, odłóż. Obrzydliwie cuchnie.   ***   Ktoś wspomniał – młodość Skrzydła rozwiń, młodości Moja jedyno, precz starości (Precz ze starością!), A ja młody starości doczekuję. Pokaż to, pokaż to wszystkim Którzy mówią inaczej. Zapytaj się skarbie Czy nadal chcą skrzydła rozwinąć?   Wiem jak to jest Wiem jak to jest być kochany. Ale nie-wiem jak kochać, bo wole być kochany.   Przytul mnie, nie chcę ciebie, Przytul mnie nie chcę ciebie, Przytulże mnie wreszcie! Przecież nie-chcę-ciebie!   Spójrz na to inaczej, dobrze…?   Spokój…spokój…spokój… Spokój, jak: wzburzone Morze, burzliwa Pogoda, rój Pszczół, huragan. Hura! .       Sam, w swej ciemno-jasnej celi, (Pokojem ją nazwać chcieli!), Pisał roku pańskiego Dwudziestego piątego.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...