Rafal Waszkiewicz Opublikowano 20 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2005 Akcja dzieje sie w kinie bochaterow jest dwoch Jednego boli noga drogiego boli brzuch Napiecie powoli wzrasta Ja tez sie napinam Nagle wrzawa narasta I trzeba wychodzic z kina
Oscar Dziki Opublikowano 23 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2005 Podoba mi się ten wierszyk. Tak samo jak mi sie podoba "Piękne życie". Fajna bezkompromisowość, cynizm, prostota. Tylko bardzo proszę zwrazać uwagę na ortografię. "chuj", a nie "huj" i "bohater", a nie "bochater". Orty w wierszu świadczą o braku szacunku zarówno do czytelnika, jak do samego siebie, a co najgorsze do języka w jakim piszesz. Pod tym względem wstyd i żenada. Pozdrawiam.
Oscar Dziki Opublikowano 23 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2005 Wymienione przeze mnie orty nie sa jedynymi :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się