Sylwester_Lasota Opublikowano 15 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2024 (edytowane) jak ginęły nasze psy? w walce o podwórko w potyczkach o suki czasami od kuli myśliwego rzadko zdychały ze starości jak odchodziły nasze koty? czasami po kołami samochodów najczęściej jednak starzały się traciły pamięć wychodziły z domu I nie potrafiły znaleźć drogi powrotnej jak traciły życie nasze kaczki i kury? od ostrza siekiery jak traciły życie nasze owce i świnie? od uderzenia jej tępym obuchem jak ginęli nasi przodkowie? od kuli gazu od sierpa i młota od powietrza ognia i głodu na wszystkich polach bitew a co z nami? możliwe że po tych którzy uwierzyli że nigdy nie zginą nie pozostanie nawet popiół na kamieniu gdy umrze pamięć Edytowane 21 Maja 2024 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 1
Marek.zak1 Opublikowano 15 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2024 Przypomniała mi się odpowiedź Kasparowa przed meczem z amerykańskim szachistą o nazwisku Short. Zapytany, jak będzie wyglądał mecz, odpowiedział: short. Twój tekst o śmierci, to też chciałbym, żeby była short, ale nie shortly:). Pozdrawiam 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 16 Maja 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2024 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Garri Kasparow, ostatni człowiek, który wygrał z maszyną. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam
Wędrowiec.1984 Opublikowano 16 Maja 2024 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2024 (edytowane) @Sylwester_Lasota Muszę Ci napisać, że czytam to już chyba piąty, albo szósty raz i zadaję sobie pytanie: Czy w dzisiejszych czasach istnieje w ogóle człowiek o zdrowych zmysłach, uważający, że nigdy nie umrze? "Nie wszystek umrę" - tak, istnieje takie stwierdzenie, niemniej jednak dotyczy rzeczy, które po człowieku zostają i o nim świadczą po śmierci. Uogólniając, dotyczy spuścizny. Odnoszę wrażenie, że w wierszu, do pewnego momentu, mowa o śmierci czysto fizycznej, ponieważ opisujesz zwierzęta nie mogące przecież zostawić spuścizny oraz ludzi dotkniętych zdarzeniami, wywołującymi właśnie dokładnie czysto fizyczną śmierć. Ostatnia zwrotka jakby do tego nie pasuje, ale wzbudza przemyślenia, o jaką śmierć w ogóle Ci chodzi? Dopiero ostatnia linijka wyjaśnia w zasadzie chyba wszystko. Dlatego wróciłem tutaj po raz kolejny. Edytowane 16 Maja 2024 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji) 1
Sylwester_Lasota Opublikowano 16 Maja 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2024 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Wiesz, też tak uważałem... do covida. To co wtedy się stało, spowodowało, że po raz kolejny w życiu szczęka opadła mi do samej ziemi. Reakcje niektórych znajomych i nieznajomych wskazywały wyraźnie, że nie zdawali sobie sprawy z tego, że ludzie umierają. Tak ktoś gdzieś tam umarł, ktoś miał wypadek i zginął, ale przecież ich to nigdy nie dotyczyło, lecz gdy przekierowano ich uwagę na statystyki, okazało się że każdy może umrzeć (O!). Wpadali w panikę, jakby wcześniej nie mieli takiej świadomości. Teraz wszystko wróciło znów do normy, prawie nikt nie sprawdza statystyk. Nie wiem, ale to odpychanie świadomości konieczności odejścia z tego świata wydało mi się wtedy bardzo dziecinne... i niepokojące, w pewnym sensie, zarazem. Dzięki za wielokrotne czytanie (zastanawiałem się, kto mi nabija tyle odsłon) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i komentarz. Pozdrawiam Edytowane 7 Sierpnia 2024 przez Sylwester_Lasota (wyświetl historię edycji) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się