Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sto koni przybiegło

 do wodopoju. 

Sto okrętów wyszło

w morze. 

 

Rozwinięto białe żagle,

biała plama rozciąga się 

pośrodku oceanu. 

 

Stu jeźdźców dosiadło

konie i zajęło miejsce 

pod lasem. 

 

Sto salw z okrętów 

oddano, armaty wypluły 

ołowiane pociski. 

 

Sto kobiet się martwi

wiele rozdartych serc

dzisiaj będzie. 

 

Ze stu połowa 

nie wróci, połowa okrętów

zatonie. 

 

Ziemia matka ich kości 

utuli ojciec ocean 

głęboko ukryje. 

 

Kto losem się ich

martwi, kto łzy po nich 

lać będzie. 

 

Dzień nadejdzie potem

następny wszystko wróci

do normy a czas zapomni. 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To pozoru dzban, mulo/kolumna bzdur Oz... o, pot.    
    • @Leszczym przechodzę załamanie nerwowe, na razie to mi się nie chce:) Mam do tego prawo:)
    • @Gosława OK, to spróbuję powędrować z wierszem. Zaczyna się zagadkowo: Lulilaj twoje ciało jest czyste usiądź odpocznij na skraju polany odłóż kwietną koronę spójrz sterczą badyle cierniowych splotów Czyli zaczyna się słowem kojarzonym z kołysanką, kojącą melodią. Coś jak... Chodź, opowiem Ci... "twoje ciało jest czyste". Dlaczego to ważne? Gdyby nie było czyste... Czyli mamy peela i adresata. Kto jest adresatem? Możliwe, że peel jest jednocześnie adresatem - rozpoznającym się w lustrze. Czyli peelka/adresatka prowadzić może swego rodzaju dialog wewnętrzny. Jest też kimś, kto nosi wianek, który kojarzony jest tu z koroną cierniową. Wianek jako symbol kobiecości staje się czymś, co przynosi ból i nierozerwalnie związane jest z męką Chrystusa.  A tu się tworzy morze do interpretacji... Kobieta mówi, że nie ma miłości, że miłość jest złudzeniem świetlnym odbitym w oczach innego - piękny fragment!  Dlaczego półmrok błogosławieństwem? Co ujawniłoby się w pełnym świetle? Jakaś prawda, którą trudno uznać? Może widoczny byłby jakiś szczegół, grymas, gest, który należałoby ukryć? Może w półmroku rysy miękną, nie widać skaz na skórze, a może wstydu... Czy odbicie w lustrze jest piękniejsze od oryginału? W końcu to tylko wizerunek, łatwy do wypełnienia dowolną treścią. Oryginał, jako zdefiniowany, ma ograniczoną możliwości w tym zakresie. Dlatego obraz w zwierciadle reprezentuje tylko tą część peelki, którą możemy zobaczyć na zdjęciu - bez całego bagażu, który niesie ze sobą oryginał. Przepraszam jeśli karygodnie błądzę.    
    • @violetta a wiesz, chętnie, odezwę się na priv
    • @Gosława obraz w stylu Jerrego Uelsmanna. cudowne są te jego czarno-białe fotomontaże... a  tak, a propos... nie ma miłości... a zresztą, jakie to ma już znaczenie... 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...