Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@viola arvensis Tak, pamiętam. Napiszę Ci, że czasami naprawę wszystkie dźwięki zlewają mi się w jeden wielki: ssssszzzzz, ssssszzzzz, ssssszzzzz... I tak w kółko. Świat jakoś tak nie lubi ciszy, może dlatego, że potencjalna większość populacji jest ekstrawertyczna, niemniej jednak nie widziałem badań, które by to potwierdziły. Przydałyby się jakieś ścisłe dane.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tja, mnie gryzą nowe ubrania i ściska przestrzeń, ale pomaga czapka z opuszczonym bardzo nisko daszkiem.

Troszkę podejrzewałem, że jesteś introwertyczką. Teraz wiem, że słusznie. :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kiedyś na YT oglądałem reportaż, w którym twierdzono, że introwertyków potrzeba mniej, ponieważ populacja ewolucyjnie bardziej "ceni" ekstrawersję, niemniej nie podparto owego twierdzenia żadnymi statystykami.

 

Znam jednego skrajnego introwertyka. Bardzo dobry człowiek.

 

@[email protected] Dobre pytanie, w poincie wskazanego przez Ciebie wiersza, Grzegorzu. Bardzo dobre.

Opublikowano

@Wędrowiec.1984A czy gdy jesteś na łonie natury i tak jak teraz, wczesną wiosną np. słychać intensywne i różnorodne ptasie trele i powiedzmy szum wody, szum wiatru w listkach, nie przeszkadza Ci to, nie męczy? 

Zastanawiam się, bo dla mnie takie odgłosy są balsamem, koją wręcz duszę, a jak jest u Ciebie skoro jesteś tak wysoko wrażliwy na odgłosy ?

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis Nie męczą i są cudowne, ponieważ są spokojne i uporządkowane. Są tłem, nie przedzierają się na wierzch. Są delikatne bardzo.

 

Jest regularność w ptasich trelach. Kiedy jeden się skończy, wiadomo kiedy będzie następny i jak będzie brzmieć. To bardzo uspokaja i daje komfort.

 

Edytowane przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji)
  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @LessLove To kolejny świetny wiersz, który można odczytać na kilku płaszczyznach.  Na pierwszy rzut oka to wiersz o samej technologii, która jest "karmiona" przez 24h na dobę. Dla mnie to przede wszystkim odczyt artystyczny. Czarujemy słowem, jesteśmy tą "swawolną wróżką". Gorzka prawda jest taka, że AI jest wyzwolona od wiary w te czary. To "nie tylko słowa".   Pomimo tego dajemy z siebie wszystko od razu.   Uderza mnie przede wszystkim "cmentarz marzeń". Dla mnie to wskrzeszenie idei. Twórczość jest tym, co ożywia martwe idee. Ten bardzo dosadny  tekst odczytałam też w kontekście politycznym. Tu ściera się druga strona twórczości. Wybrzmiewa, że nie ma niezależności, bo zawsze jest admin, portal, a w kontekście wiersza - algorytm.   Wniosek jest taki: system jest karmiony naszymi pragnieniami, a my dostajemy jedynie chwilowe kurhany. Z innych odczytów kształtuje mi się tu wydźwięk samej wiary. AI jej nie ma. Jest maszyną, która nie czuje i nie ma duszy.   I tu pada prowokacja: "Tylko słabi wierzą?"  -  Wiara jest prawdziwa. Jej się nie da wygenerować. Myślę też, że całość ma wydźwięk społeczny. Bo scrollujemy. To o topieniu smutków. Chcemy stworzyć coś, co będzie zapamiętane. To tworzenie własnych, spichrzowych pomników.   Może mniej trafnie, ale dla mnie odczyt jest taki, że budujemy na słabym podłożu. Ono jest nietrwałe.   Wiersz wbija " szpilę " na wielu poziomach. Jest tu przede wszystkim prawda, ale i sarkazm i ironia.  Każdy odczyta go własnymi myślami. Dziękuję
    • @Wal Pomysłowo! Pozdrawiam :-)))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Również pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. Tak, jest pewne podobieństwo i był ten film już wcześniej wspominany w komentarzach, aczkolwiek ten mój świat wydaje mi się bardziej wyludniony niż we wspomnianej produkcji. Poza tym, takich filmów jest więcej, chciażby Jestem legendą.
    • Saigyô (1118–1190)   W górskiej samotni gdy już kończy się jesień łatwo zrozumiesz czym naprawdę jest smutek podszyty zimnym wiatrem
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...