Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

rano w południe czasem wieczorem
raz ze smutkiem raz z humorem
o czymś lub o kimś pisze wiersze
czasami gorsze czasami lepsze

wiersze które mają przemówić
swoim ciepłem kogoś otulić
jednak sprawę sobie zdaje
jak to trudne jest zadanie

dlatego gdy mam wolną chwile
głowę swa przed weną chylę
tak powstają moje wiersze
raz te gorsze raz te lepsze

czasem szare czasem w kolorze
pisane w domu pisane na dworze
wiersze przez was czytane
dobrze i źle spostrzegane

lecz ja tego się nie wstydzę
po swojemu życie pisze
poetycko i lirycznie
czasem smutno lub ślicznie

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

wstydzić się tutaj nie ma czego

że wiersze piszesz - drogi kolego

człek choćby nie chciał  ale musi

swoje zmartwienia  w końcu wyrzucić

 

z wątroby zwalić brudy wszelkie

i wyglancować na połysk wielki

z kącików serca złogi wyrzucić

zbędnych słabości miłych lecz zgubnych

 

jak mu się wszystko złoży ślicznie

tak poetycko i tak lirycznie

wstydzić się tutaj nie ma czego

pisz jak najwięcej drogi kolego

:)

 

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - pisz jak najwięcej - będę się starał - dzięki za czytanie - 

                                                                                                           Pzdr.

Witaj - dzięki za przeczytanie  co mnie zawsze cieszy - 

                                                                                                Pzdr.

@Andrzej P. Zajączkowski - @iwonaroma - uśmiechem dziękuje - 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prowadzimy się jak auta na autostradach, machając do siebie przez małe okienka uchylonych szyb. Jedziemy trasami szybkiego ruchu, mijając się z życiem.   Ja jestem kierowcą ciężarówki. Lubię klimat przydrożnych barów, wiśniowe ciasto i szejk za pięć dolarów. Okna mojej ciężarówki pomalowałem w polne kwiaty, i śmieję się do machających policjantów.   W klaserach, zamiast znaczków, pomiędzy aktem urodzenia a świadectwem zgonu trzymam mandaty. Tak jest dobrze: słońce odbite w wodzie i coś, co próbuje mi opowiedzieć kolejną historię. Patrzę pustym wzrokiem – to nie ma sensu, zostawiam to.   Czy czujesz ciepło swojego ciała? Słoneczny guru twierdzi, że to jest jeszcze prostsze. Nigdy nie opuściliśmy drogi – tak twierdzą mapy, więc jest to wystarczający powód, by je wyrzucić znów iść na oślep.   Ta droga nie ma końca. Powiedz to teraz: że nie wiesz, czym jest droga, usiądź, zakładając nogi na szyję. Mrucząc tajemne sylaby, odszukaj sens – jeśli potrafisz.   Ja jestem żartem stworzonym na własny użytek, tylko czasami zachowuję pozory, bo bardzo lubię popołudniowe herbatki. Tego poranka wyjąłem z twojej głowy sen o domu wśród pastwisk i pomyślałem: to szaleństwo żyć z dala od ludzi. Ale to był tylko sen – najdziwniejszy ze snów.   A teraz chodź i powiedz: kto widział mnie prawdziwego? Komu udała się ta sztuka?   Poczułem i usłyszałem to dzisiaj. Słońce wstało rano, a później, jak zwykle, nie wydarzyło się nic, co warto byłoby zapisać. Ty wiesz i ja to wiem: drogi prowadzą donikąd, krajobrazy są takie łudzące.   Nasze okna malujemy w polne kwiaty, później śmiejemy się do przejeżdżających podróżnych. Jestem zaaferowany, mam kłopoty, boli mnie serce – medycyna zna takie przypadki.   Moja babcia piła herbatę z malinami, latem zbierała lipowe kwiaty. Nadchodzi ten czas. Przepis jest całkiem prosty: kilka liści wiśni i król koper.   Znowu nadchodzi nasz czas, jedziemy w nieznane, wszystko jest emanacją życia. Na wietrze, jak ptaki, fruwają płachty porzuconych map, słońce rozmazuje kształt horyzontu.   Ziemia wiruje jak bąk w ręku Boga, który na powrót jest dzieckiem.    
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo ciekawa ta sprzeczność - słyszenie ciszy. To mogłoby brzmieć jak paradoks dla paradoksu, ale tutaj każda strofa go uczciwie uzasadnia. Wiersz ma rytm, który sam w sobie jest cichy .„Cisza wojen i cisza własnej zadumy - i obie słyszalne.  
    • @Alicja_Wysocka bo takiej pięknej i dumnej jabłonce to wiatr może jedynie nagwizdać

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ale mi sie fajnie czytało na dobranoc!  
    • @Lenore Grey Oczywiście, że tak.
    • @Simon Tracy oo, bardzo mi miło

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      mam zatem nadzieję, że ten mini pejzażyk się spodobał...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...