Coolt Opublikowano 14 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Maja 2005 Okulałaś Pani Niegdyś dumne stopy jeszcze wilgotne po słonowodnych narodzinach energicznie wspinały się w stronę Uranosa aż po olimpijski szczyt Słano Ci drogę daliami wielbiąc jak artefakt który lśniącą rosę zamienia w brylatny A teraz zostałaś zdeprawowana ostry make-up spłycił naturalną głębię silikonowy biust nie pozwala oddychać dusisz się więc w skarlonej postaci hollywoodzkich scen i walentynkowej tandety Szepnij czasem słówko parze młodych serc które biją przy sobie mocniej wskaż im choć kilka kroków gestem naucz by nie dosięgnął ich emocjonalny analfabetyzm
Coolt Opublikowano 15 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2005 Ależ proszę Julio, bierz śmiało ten i inne moje wiersze jeśli tylko masz na to ochotę. Cieszę się z Twojego odbioru, bałem się że może trochę za patetycznie mi wyszło. Pozdrawiam serdecznie Coolt
Messalin_Nagietka Opublikowano 15 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2005 nie obraź się Coolcie - ale spójrz na pierwszą zrotkę - a zwłaszcza na układ końcówek - same rzeczowniki - może by coś zmienić? a o Afrodycie - cóż u Ciebie młodością jeszcze paja - kiedyś poeta M.P. napisał o staruszce Afrodycie - tak, to ta sama dama MN
seweryna żuryńska Opublikowano 16 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2005 prawdziwe piękno, jak prawdziwa poezja samo się obroni i niepotrzebni skauci masz rację, też uważam, ze to nie piękno zostało wypaczone, to nasza niewiedza czyni nas kulawymi i ślepymi niekiedy a już inną rzecza jest otumanianie ludzi w sposób profesjonalny podoba mi się temat i podoba utwór pozdrawiam seweryna
Coolt Opublikowano 16 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2005 Messa: nie mam w zwyczaju się obrażać ;) Masz rację, same rzeczowniki na końcu wersów pierwszej (a właściwie drugiej i trzeciej) strofy. Ale dla mnie, nie obeznanego z teorią literatury i nie dość oczytanego nie oznacza to nic szczególnego :) Co w tym złego, że na końcu są same rzeczowniki? konstrukcja jest nudna? ;) Nie jestem pewien czy ta sama :) Dla mnie idea miłości się nie starzeje, ciągle jest ta sama, tylko ludzie coraz mniej ją rozumieją, wypaczają... deprawują w końcu. Seweryno: cieszę się że myślimy w podobny sposób. Już Sokrates powiedział, że 'przyczyną zła jest niewiedza'. W pełni się z nim zgadzam (choć to nie jedyna przyczyna). Pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarze Coolt
Agnes Opublikowano 16 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2005 na sam początek, miło Cię widzieć Coolcie:) aż się stęskniłam:P przyjemnie Cię czytać, szczególnie gdy mówisz o czymś co dotyczy nas wszystkich...bo przecież niekiedy uczestniczymy w tym, chociażby patrząc:) wiersz dobry, bo mądry...warto abyśmy nie tylko my go przeczytali:P pozdr. Agnes
Messalin_Nagietka Opublikowano 16 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ok - tak tylko spojrzałem - na te rzeczowniki - żadnego tam czepiania się - a Afrodyta cóż ma się pewqnie dobrze - bo o starzeniu u niej chyba nie ma mowy MN
Coolt Opublikowano 16 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję bardzo. Mi miło widzieć Ciebie i Was. Moja absensja była związana z takimi głupotami jak przygotowanie się do i zdawanie matury ;) A masz jakiś pomysł, żebym mógł go zaprezentować szerszemu audytorium? :) Pozdrawiam ciepło Coolt
Agnes Opublikowano 18 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2005 Coolcie, ale już mamy zdane no nie? hihihi:) wiesz, nie mam narazie na to pomysłu, może powinines się (o)plakatować tym:) wiesz, niektórym by się przydało to przeczytać, ale wątpię w ich możliwości czytania tekstu ze zrozumieniem:P pozdr. agnes
Michał Kowalski Opublikowano 18 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2005 rzeczownikowe-epifory 2 pierwszych strof nieco przeszkadzają uważam również, iż nie wysiliłeś się na zbyt oryginalną symbolikę (makeup, silikonowe cycki, walenty czy hollywood) nie znaczy to, że wiersz się nie podoba pozdrawiam
Coolt Opublikowano 19 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2005 Masz rację Michale. Ani sylikonowe cycki, ani walentynki, ani make-up nie jest niczym oryginalnym. Ale to wszystko składa się na jakieś popkulturowe wyobrażenie miłości i właśnie te najbardziej popularne pojmowanie chciałem zanegować, stąd one właśnie się pojawiają. Ale zarzut rozumiem i przyjmuje :) Natomiast nie do końca zdaję sobie sprawę 'w czym' te jak to ładnie ująłeś:rzeczownikowe-epifory przeszkadzają? Wielcem ciekaw :) Pozdrawiam serdecznie Coolt
ot i anka Opublikowano 2 Sierpnia 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2005 nieźle Ci idzie porównywanie współczesnej kultury do zaprzeszłych czasów i podejścia do wartości ważnych kiedyś i teraz. Trochę patetycznie na początku, ale wyrównuję się z płytkością opisanej "nowej afrodyty".Emocjonalny analfabetyzm- cacy:))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się