Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Byli wczoraj ludzie na mieście Warszawie z flagami Polski. Jakby wracali i jakby maszerowali, tłumiąc centrum naszego miasta. Chciałem ich zapytać z której partii jest ta Polska, ale się powstrzymałem. Miałem swoje ważne sprawy, a poza tym nie chciałem dostać obuchem patriotyzmu po myślach w głowie. Albo nawet fizyczniej po samej głowie. Potem w Puencie (dawny klub hiphopowy Harem na Kolejowej) śmiałem się na samą myśl o jaraniu zioła.

 

 

Warszawa – Stegny, 11.01.2024r.

Edytowane przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Leszczym Bo tam nie było jednej partii politycznej, stawili się ludzie, którym zależy na wolności, to że PiS chce mieć, bo zorganizował, swój udział w tym jest normalne, a koalicja jeśli byłaby taka czysta też mogłaby skorzystać, jednak wolą bałamucić o 35 tyś ludzi, choć na marszu było więcej, niż na tuskowym miliona serc, a byłoby jeszcze więcej, gdyby nie pogoda i czas, będą następne o wolność, w całej Europie zaczynają już protestować. Trzeba pisać i mówić bo indoktrynacja jest wciąż w toku, wyprane głowy tokują te swoje bzdury, w które nikt już nie wierzy, albo wkrótce sam się przekona, szkoda tylko strat i szkód... Kłamstwa mają krótkie nóżki i same wychodzą na wierzch.

Opublikowano (edytowane)

Problem jest w tym, by nie zadawać od razu głupich pytań z tezą, bo ten co to robi sam

w tym momencie się określa. Był taki film, pewnie pamiętasz, a w nim pytanie:

- Czy jest tu jakiś cwaniak? Dalszy ciąg może być różny, niekoniecznie jak na filmie.

Wszystko zależy kto ma większy argument siły, nie siłę argumentów. Niestety.

Druga sprawa. Dlaczego, jak jest jakieś święto narodowe, rocznica, albo sytuacja

z wczoraj, od razu bezmyślnie ustawia się kogoś w szeregu (krótko mówiąc w PiSie)*, nie mając czerwonego pojęcia z jakich pobudek ten ktoś tam poszedł.

Podkreślę jedynie, że pewnie m.in. z pobudek patriotycznych. Czy coś jest z nim nie tak?

To jakiś powód do wstydu. A może wymordowano mu cała rodzinę w czasie ostatniej wojny.

I nieważne, czy zrobił to ruski, czy niemiecki bandyta. Mógł to też zrobić UBek już po wojnie.

Mnie to jakoś nie dziwi, że tam był. Nie wykrzykiwał jednak *****PO!!!

Bo może chodzi o coś ponad te partyjne przewalanki, ponieważ zostaliśmy wmanewrowani

w zorganizowany rozbiór Polski. POprzednio tylko zostaliśmy okradzeni z zakładów pracy,

stoczni, i przemysłu. Teraz pozbawi się nas jeszcze samostanowienia, czyli suwerenności państwa.

A to już śmieszne nie jest.

 

 

*co jedak o PiSie nie najgorzej świadczy.

 

 

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@jan_komułzykant Generalnie zgoda, ale to pytanie nie miało aż tak dużo tezy w sobie. Było podchwytliwe o tyle, że zaczyna się robić zapisywanie Polski do partii politycznej. Oponuję przeciwko temu. Partia jest dla Polski a nie na odwrót. Już nie mówiąc o tym, że ta myśl mnie naszła dlatego, że w sumie byłem ciekawy co za partia co za manifę organizuje. I też nie jest czymś śmiesznym jak bez przerwy różne siły i ludzie na siłę chcą mnie ubrać w jakiś swój rozumiany patriotyzm, który w dodatku we mnie bije, a nie mnie wzmacnia, czy pomaga rosnąć i poszerzać horyzonty. Na swój sposób staram się odcinać od tego i faktycznie próbuję do tego mieszać różne rzeczy, a w każdym razie z pewnością humor, bo humor właśnie ma naprawdę spore w sobie pokłady mocy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak, ale wydaje mi się, ze już nie w tej sytuacji.Nawet za komuny "delikatniej" urabiano naród.

Teraz rano obiecuje się (głównie własnym wyborcom), że nie pozwolą na żadną relokację. A wieczorem dowiadujemy się, że oprócz podpisu pod relokacją dali jeszcze zgodę na 64-stopniową ingerencję w naszą wolność, niepodległość i zarządzanie wszystkim, co się wokół tego kręci.

A najgorsze jest to, ze dla niektórych to jest hahaha, bo słucha i ogląda tylko jedynej i słusznej

UBeckiej stacji. A wystarczyłoby posłuchać chociaż 3 innych różnych źródeł.

Nie chodzi przecież o przepychanki na tym portalu, po co? Mało tego jest w internecie?

Główny problem to świadomość. Niektórzy kompletnie nie zdają sobie sprawy w jakie

bagienko zostaliśmy właśnie wpakowani.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Leszczy nie chcę się sprzeczać, a ja nie potrafię Tobie chyba wyjaśniać, bo też nie wiem do czego się odnosisz. Napisałem kilka uwag, ale nie wiem której nie rozumiesz. Pisz jaśniej gdzie i co piszę albo chociaż zacytuj.
Albo lepiej nie. Serio.

Opublikowano

@jan_komułzykant Może, ale popis trwa już od przeszło 20 lat... Żadna nowa historia, a manifestacje tracą na sile przekazu. Ot jedni albo drudzy i często cyklicznie sobie je organizują by podgrzewać swój elektorat. Aż sobie sprawdziłem co za manifestacja, no ale dość pobieżnie. Nie bardzo wiem o jaką relokację chodzi. Drapnęli 2 kryminalistów na jakieś 2 tygodnie do paki i o co kaman? Sam siedziałem zdaje się w czymś na kształt pierdla wydobywczego przez przeszło 5 lat więc o co w ogóle chodzi? Dla mnie manifa po to by utrzymać elektorat do przyszłych wyborów prezydenckich i tylko o to chodzi a nie o żadną wolność. A z legalizacją marychy nic nie robią, a mogliby w końcu coś zrobić jak w państwach lepiej cywilizowanych...

@sam_i_swoi nie wiem na przykład o jakie szafowanie życiem Ci idzie i kogo i przez kogo...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

To na razie przypuszczenia co może być, takie gdybanie o losie "kryminalistów". Powiedz mi gdzie w jakim kraju są tacy kryminaliści którzy idą do więzienia za ściganie przestępców - jedynym przestępstwem tych "kryminalistów" jest to że nadużyli bez skutku władzy. Jeśli by byłby skutek to rzeczywiście byliby całkowicie winni przekroczenia, w tym wypadku pospieszono się z wyrokiem i zapobiegnięto ściganiu przestępców  Jak się nazywa taki wyrok? serio nie wiem.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

no właśnie POPiS. A mogło być tak pięknie, gdyby ktokolwiek, kto był wówczas u koryta,

zgodził się na JOWy i likwidację immunitetów, co zaproponował niegdyś Kukiz. Darmozjady

i kryminaliści nie siedzieliby już po 20-30 lat w ławach, bo musieliby nieźle poganiać, żeby

wykazać się w spełnianiu "obietnic". Bo jeśli nie, to noga, d***, brama i następny, aż do skutku,

czyli uczciwego człowieka, pracującego dla dobra kraju, a nie własnej kieszeni.

Niestety partyjne układziki nie pozwolą mądralom na JOWy, bo to nie jest w ich

prywatnym interesie. Podobnie z immunitetami, żaden łapówkarz i złodziej nie miałby nawet szansy, żeby do sejmu choćby się załapać.

Opublikowano

@sam_i_swoi Słuchaj to że byli zwierzchnikami CBA czyli organu zapobiegającego przestępstwom nie oznacza wcale, że siłą rzeczy nie mogli przy tym popełnić przestępstwa. Zdaje się je popełnili co na podstawie wieloletniego postępowania sądowego karnego na bazie wielotomowych akt stwierdził sędzia znający się na rzeczy. A może nawet 3 sędziów. Tych nadużyć w tamtym czasie było od groma jasnego. tę akurat sprawę udało im się zamknąć. Są takie państwa, które inaczej by rozwiązały ten problem i znacznie bardziej siłowo. W dodatku wiadomo było, że zostaną ułaskawieni z niewielkiej w sumie przecież kary. Ogólnie co do zasady też jestem zdania żeby nie było, że papug się nie rusza - była taka niepisana zasada prawna i nie tylko prawna - ale zdarzają się wyjątki. Ostatnio słucham Chady. Chada na przykład za sprowokowane i właściwie sprawiedliwe przywalenie w gębę gościowi dostał 5 lat odsiadki. 

@Konrad Koper Dzięki :)) Bardzo sobie cenię Twoją opinię, bo jesteś tutaj mistrzem miniatur ;))

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym najlepiej niech wypowie się wiki tu masz całą historię procedur, są wątpliwości, ale najważniejsza to ta, że nie wolno sprzeciwiać się premierowi (wówczas był ten co teraz) - to kwalifikuje do tego. iż są to więźniowie polityczni. I komentarz do pierwszego zdania, oczywiście mogli popełnić przestępstwo - pytanie czy popełnili? skoro nie zaskutkowało niczym? odpowiedzią może być jedno - kto zyskał na tym?

 

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



PS są osadzeni inni pracownicy więc?

Edytowane przez sam_i_swoi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@jan_komułzykant Tutaj trochę nie mam zdania. Sytuacja polityczna zaczyna dochodzić do krawędzi, gdzie mnóstwo naprawdę mnóstwo osób, bandy całe, hurtem przekroczyły granice Rubiconu. Nie ma żadnej już gwarancji że następni tego nie zrobią i nie pójdą w ich ślady. Ja na przykład uważałem sobie, że w ogóle szereg kadencji powinno się wydłużyć. Głównie po to aby decydowały osoby sprawdzone i miały okazję w ogóle zapanować i nauczyć się stanowiska. Wówczas tego obiecywania cacanek byłoby nieco mniej, bo rzadziej to miałoby miejsce. Ale to tylko taki mini pomysł. Do pomysłu Jowów i likwidacji immunitetu nie umiem się ustosunkować. Akurat nie bardzo czytałem o Jowach, a z kolei likwidacja immunitetów wydaje mi się jednak nieco niebezpieczna. 

Opublikowano

@sam_i_swoi Tu bym się trochę nie zgodził, bo skutków było co niemiara. I wręcz wprost odwrotne od zamierzonych. Zamiast ugruntować praworządność doszło do kolejnego jej podważenia. I to w wielu sprawach bardzo wielu osób, a akurat za tę sprawę ich troszkę drapnęli, bo zapewne akurat tutaj było na tyle dużo determinacji żeby tę procedurę w ogóle przeprowadzić i skończyć. I podkreślę jeszcze raz - decydował o tym sąd po wieloletnim i wielotomowym badaniu, a nie jakieś tam opinie jedna z drugą. Potem sam nasz Prezydent przyczynił się do kolejnego podważenia praworządności, bo chciał ułaskawić winnych przed wydaniem wyroku i utrącić całe postępowanie. Po tych całych akcjach CBA pojawiło się mnóstwo najróżniejszych głosów, że w ogóle tę służbę trzeba zlikwidować. 

Opublikowano (edytowane)

@Leszczym To, co zrobili obaj panowie zamknięci teraz w więzieniach polegało na

zastosowaniu prowokacji w stosunku do złodziei, ale takich z górnych tzw. elytarnych półek. Prowokacja, nie tylko w USA, jest od dziesiątek lat praktykowana w wielu państwach na świecie.

Więc nie jest to nic nowego. A służy głównie do wyłapywania zbrodni i przekrętów spraw

ciężko rozwiązywalnych lub wręcz beznadziejnych. Bo stoi za tym - no właśnie armia prawników

i innych skorumpowanych urzędników.

Sędziowie widocznie w niektórych sprawach, zwłaszcza takich, gdzie w grę wchodzą

wysocy urzędnicy państwowi są w Polsce niestety 'dobierani' wg. partyjnego klucza, jak to ktoś

pięknie nazwał "justituują" wybrane, a zwłaszcza te problematyczne 'zagadnienia'.

Problem z sędziami jest taki, że w Polsce nie 'odsiano' starych, komunistycznych przedstawicieli

sądów jak zrobiono to choćby na Słowacji. Są wśród nich jeszcze tacy, którzy skazywali na wieloletnie wyroki tych, którzy obalali tę Czerwoną Chorobę. Tego samego zresztą nie zrobiono po "Okrągłym Stolcu" z komunistami. Dlatego rządzili i rządzić będą u nas nadal.

Tym razem miarę jednak przebrano, bo chce się nas sprzedać jak kamienicę z lokatorami,

wcześniej rekwirując wszelkie dobra należące do nich. To jest po prostu światowy skandal,

który jednak w zachodnich niektórych mediach rozmydla się beznamiętnie lub wręcz chwali,

mimo,  że tutaj dochodzi do przekroczeń prawa i łamania Konstytucyjnych zapisów.

 

 

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @widelec   Ten wiersz to portret życia jako pułapki bez wyjścia. Każda strofa zaczyna się od "zanim" - jakby los był już przesądzony, zanim człowiek zdążył w ogóle zaistnieć. "Skąd tyle chaosu w niepozornej próżni?" - brzmi jak paradoks, niby jest wolność ale praktycznie to tylko chaos ograniczeń. Przejmujące.
    • @Papierowy Lis   Refren o dzieciach i rybach, które nie mają głosu, boli szczególnie - bo my, dorośli, rzeczywiście często zapominamy, że nasze dzisiejsze wybory decydują o ich przyszłości. Mocny głos w obronie tych, których zbyt łatwo ignorujemy.
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Wow. To jest... najgłębszy komentarz, jaki mogłam dostać. Czytam to z wrażeniem, że ktoś zrozumiałeś wiersz lepiej, niż ja sama. „Człowiek nie znika nagle, Najpierw tylko uczy się być tym, co da się pokazać." - to zdanie powinno być epigramem do całego tomu. Trafiłeś w mechanizm - to nie jest nagła utrata siebie - to stopniowa ewakuacja. Wynoszenie tego, co prawdziwe, gdzieś do tyłu, za kulisy, aż w końcu zostaje sama elewacja.   Forma jako więzienie. Forma jako substytut. „Ta prawdziwa została w domu" - to niemal gombrowiczowska diagnoza. „Można stać naprzeciw siebie i pozostać niepoznawalnym" - to jest ontologiczny rdzeń tego wiersza. Dziękuję, że to wydobyłeś. A co do miotły - jeszcze na nikim jej nie wypróbowałam. Myślisz, że powinien być ten pierwszy raz? :)))   Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Zaraz jej przekażę, wiem, że będzie zachwycona. :))) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          "Rozmowa z katem"     Po raz pierwszy się uśmiechnąłeś. Ulżyło mi, bo już myślałam  że rozmawiam z kamiennym golemem  o granitowej, ponurej masce. Zresztą chyba Cię męczę niepotrzebnie, jestem zupełnie nie w Twoim typie. Ta randka jest jak stronniczy wywiad, mający znamiona nachalnego przesłuchania. Nie lubisz gdy ktoś ciągle mówi  i zadaje masę pytań.  Przepraszam. Nałożyła do ust kawałek szarlotki  i z zupełnie zmieszaną miną  skurczyła się jakby na restauracyjnym fotelu.     Poprawiłem mankiety koszuli  o śnieżnobiałej barwie. Sięgnąłem po kieliszek Merlot  i kątem oka złapałem odczyt fluorescencyjnych wskazówek zegarka. Był to idealny moment do ataku. Godzina zero. Przeszyłem ją stalowym wzrokiem, może zbyt srogim i barbarzyńskim ale z pewnością męskim do głębi. Przebiegł przez jej ciało niespokojny dreszcz. Wyczułem go.     W pytaniach nie ma niczego złego  i same w sobie nie wyrządzają również szkody i krzywdy. Nie ma pytań nazbyt łatwych i błahych, nie ma tych niegrzecznych i nie na miejscu. Problem tkwi w szczerości  i bezkompromisowości odpowiedzi. W ich złożoności i tajemnicy, lub przeciwnie w odpowiadaniu  bez strachu o ocenę. Zganienie, śmieszność, niepokój. Chcesz prawdy a nie wiesz  jak daleko mogę się w niej posunąć. Dalej niż w kłamstwie. Kłamstwo jest iluzją percepcji umysłu. Prawda jest stanem faktycznym. Dokonanym. Namacalnym. Kłamstwo można zmyć niczym grzech. Prawdę dźwiga się niczym krzyż. Ciężar, któremu nie sposób zaprzeczyć.     Widziałem, że nie rozumiała ani słowa. Biedne, młode pokolenie  kwantowych umysłów. Myślą za nich procesory  nie pradawny instynkt. Zadałaś mi jakiś czas temu ciekawe pytanie. Odpowiedziałem wtedy,  że są rzeczy, których nie chcemy wiedzieć. Są osoby, których nie chcemy znać. Są czyny za których wykonanie, piekło staje się niebem. A pytanie wydawało się bezmiar błahe. Przytaknęła z zawahaniem, ponętnie blednąc na licu i w okolicach piersi.     No tak, pytałam wtedy  kim chciałbyś zostać w przyszłości? Bo chyba zawód poety  naraża Cię na śmieszność i wzgardę  a nie szacunek i podziw? Lubię żartować ze swej roli robaka  w świecie samolubnych, pięknych motyli. Ale rola motyla zabiła by mnie esencją dobra, dlatego chciałbym być … katem. Dla siebie i innych. Piękna, stara profesja. Jeno niewiele wyżej uiszczona w skali  od zawodu ulicznicy. Wzbudzająca strach. Tak namacalny i miły moim oczom.     Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk. A jakże i kat nie gorszy jest w tym. Bo obok cmentarza ma swą szubienicę a nawet kochankę gilotynę. Piękna jest śmierć z pętlą zaciśniętą u szyi. Te szarpane, wstrząsy ciała, uwieszonego w powietrzu. Rzężenie na łasce konopnej liny. Kiedy kostucha radośnie buja Cię  na huśtawce ze stryczka. Bawi się agonią  ostatnich spazmatycznych oddechów. A potem nagła cisza. I spokojne, stygnące ciało o wybałuszonych oczach  i spuchniętym od zastałej krwi języku.     Jestem katem i nigdy się tego nie wstydziłem. Kocham egzekucję. Dlatego powiesiłem nawet swoje marzenia. Były zbyt dobre.  Ludzkie. Zrozumiałe. Kata nie sposób zrozumieć. Może spowiadać się on jedynie śmierci. Przy kuflu mocnego piwa. Największym pragnieniem kata, jest to by pewnego dnia, przeprowadzić swoją własną egzekucję. Dlatego trzeba wieszać coraz to nowych. By sposobić się w doskonałym theatrum. By idealnie zbawić się żywota. Bez wstydu. Być przygotowanym na wszystko  w rozmowie ze śmiercią. Jak mistrz Polikarp.     Jam jest katem. Czy młodego, czy starego. Zbawię żywota każdego. Jeśli się nie boisz, to porozmawiaj z katem. Gdyby nie była  tak bardzo sparaliżowana strachem, to z pewnością uciekłaby natychmiast  lub chociaż wzywała pomocy. Ona jednak nieśmiało otworzyła usta i zaczęła rozmowę, rychtując sobie tym samym stryczek  na swą młodą, smukłą szyję.        
    • chcąc uciec od codzienności bliźniaczo do siebie podobnych otwórz kluczem fantazji drzwi za którymi jest wyspa bezludna   i z jej dziewiczej dzikiej natury zacznij od nowa budować to co po tamtej stronie zbyt nadto  swym podobieństwem nudziło   na pewno będziesz szczęśliwszy rozniecając ognisko patykiem a potem zaczniesz pisać nim o minionym dniu na piasku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...