Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Sadzę drzewo, nie jedno, a dwa,

W sercu ziemi, gdzie słońce jak złoto się mieni.

Patrzę, jak wzrasta, z każdym dniem wyżej,

Jak marzenia, które w mojej głowie się rodzą.

 

Liście szepczą historie o czasach dawnych,

O korzeniach, które sięgają epok zapomnianych.

Każde drzewo to opowieść, która jeszcze nie dobiegła końca,

To życie, które trwa, choć wiele już przemknęło.

 

Lubię patrzeć, jak rośnie, jak sięga ku niebu,

Jak czerpie siłę z ziemi, jak tańczy w rytmie deszczu.

To więcej niż drzewo, to symbol, to znak,

Że życie jest piękne, choć czasem trudne jak skała.

 

Więc sadź drzewo, nie jedno, ale sto,

I patrz, jak rośnie, jak przekształca się w coś wspaniałego.

Bo każde drzewo to nadzieja, to obietnica jutra,

To dowód na to, że życie zawsze znajdzie drogę.

 

 

 

Edytowane przez sam_i_swoi (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

tu same słowa łapią znaczenia

i każdy widzi to co chce

a w sercu ziemi słońce się mieni

drzewa marzenia pójdą wnet

 

"Bo każde drzewo, to nadzieja"

w tym zdaniu  prowokacja tkwi

sens jej głęboki rządy zmienia

krecią robotą pachnie mi

 

drogi autorze racz uważać

bo sztuczną szczękę sędzia wzuł

a w pierdlu już się śmieje krata 

grunt to mieć humor - karta na stół

:))))

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Jacek_Suchowicz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zahukany   Niepewnością zahukany, Dookoła oczy patrzą. Jak wychylić się zza ściany? Przecież oni nic nie znaczą.   Uczepieni w błogi szaniec, Każdy własnym wałem milczy. Czy zaczynać szczodry taniec Lub w odwecie im powilczyć?   Ileż szlaków nieprzetartych, Prostych też do celu dróg? Na rozstaju stać rozdartym? Ile strachu można zmóc?   Iść na przełaj? Nie po trupach? Zamrzeć w miejscu, w zimny głaz? Biec samotnie czy też kupą, Głowę wetknąć w sypki piach?   A u celu który z kluczy Użyć do otwarcia bramy? Można tego się nauczyć? Pytam się – ja zahukany!       Marek Thomanek Kwiecień 2026      
    • @Łukasz Jurczyk   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Zawsze utwierdzasz mnie w przekonaniu, że pisanie jest rozmową, nawet gdy wydaje się monologiem. :))) Ból jest wspólnym językiem. Przez szczeliny wpada światło - dziękuję, że też czujesz. @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziekuję! Serdecznie pozdrawiam.    Być, znaczy cierpieć i chłonąć zachwyty, W pierwszym oddechu los jest ukryty. @Annna2   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Człowiecze - właśnie to słowo! Nosimy je razem w skórze, każdy w swojej, każdy sam.   @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję!  Rzadko zdarza się komentarz, który jest jednocześnie i interpretacją i osobnym tekstem literackim. Twój jest właśnie taki. Trafiłaś w sedno tego, co chciałam powiedzieć - że ból na początku nie przekreśla życia, tylko je funduje. Bardzo dziękuję za te piękne i mądre słowa.   Serdecznie pozdrawiam.  @Poet Ka   Bardzo dziękuję!    Ale potem przychodzi la joie de vivre. :) Serdecznie pozdrawiam.  @andrew   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.    Szkoła bez końca - każdy ból nową lekcją - zdajemy trwając. @Nata_Kruk   Bardzo dziękuję! Zgadza się - życie się czuje, i to jeszcze jak!    Serdecznie pozdrawiam.     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobra treść.. i.. budujące zakończenie. Tego budowania peelce życzę.
    • @violetta  dziękuję za polubienie  i wpis:)
    • @Nata_Kruk, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...