Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 (edytowane) Pomyślał, że koń Kaliguli nie wie co czyni, rządzi głupio i bezsensownie, w czym absolutnie nie można mu było odmówić racji. Postanowił więc pewnego dnia, że pokopie się z koniem Kaliguli (niejako w obronie), choć przestrzegali, że kopać się z koniem nie jest warto. Oberwał. Marnie na tym wyszedł. I tylko zadeklarowani kandydaci na świętych zadawali sobie na bazie tego jakże pouczającego i dającego wiele do myślenia przypadku, czy kopanie się z władnym idiotą zasługuje na niebo, czyściec, czy piekło? Warszawa – Stegny, 03.01.2024r. Edytowane 2 Stycznia 2024 przez Leszczym (wyświetl historię edycji) 3
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Zdania na temat Kaliguli są pośród historyków podzielone, aczkolwiek wszyscy w jakimś stopniu zgadzają się, co do względnie wiadomego stanu umysłu cesarza. Mniej lub bardziej, ale jednak. Co zaś tyczy się wspomnianego konia, istnieje opinia, że został wprowadzony do senatu celowo, by pokazać senatorom, ile znaczy ich pozycja. Krótko pisząc: znaczy tyle, że nawet koń senatorem zostać może. 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 (edytowane) @Wędrowiec.1984 No i załóżmy, hipotetycznie oczywiście, że w obronie praworządności albo nawet religijności (znając zaburzenia Kaliguli w tym zakresie) zaczynasz kopać się z koniem senatorem. I co wtedy? I jaki ma to wymiar duchowy? Takie tylko, żartobliwe mam nadzieję, mini... Edytowane 2 Stycznia 2024 przez Leszczym (wyświetl historię edycji)
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 (edytowane) @Leszczym Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zapewne żadnego duchowego wymiaru by to nie miało, ponieważ senatorowie nie byli wprowadzani w panteon bóstw, w przeciwieństwie do cesarzy, czy nawet osób bliskich cesarzom, jak np. siostra Kaliguli, Julia Druzylla. Edytowane 2 Stycznia 2024 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji) 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Wędrowiec.1984 Dobrze. Ok. Ale głupie to, czy mądre? Słuszne, czy niesłuszne? @Wędrowiec.1984 Poza tym wymiaru duchowego wbrew pozorom można się doszukać bo kopiąc się ze sługusem oszalałego cesarza z zaburzeniami religijnymi w pośredni sposób walczysz z nim samym...
Dared Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Na szczęście, czy nieszczęście u nas konie nie mają praw wyborczych, a jest wiele mądrzejszych koni niż posłów 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Dared o ano właśnie, dodatkowa sprawa, że kopiesz się ze zwierzęciem w gruncie rzeczy nie bardzo winnym sytuacji, bo również wykorzystanym perfidnie przez cesarza, choć z nim bezpośrednio po prostu nie masz jak się pokopać... 1
Dared Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Wolę jednak pokopać w bibliotece czy necie niż kogoś czy coś :-) 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Dared to nie jest takie oczywiste wcale a wcale ;)) Dawno nie byłem w bibliotece, gdzie można się nieźle zakopać, ale w necie z dajmy na to jakimiś zasięgami przysolić i oberwać można że aż huczy gra i buczy... 1
Dared Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Hmmm, każda interakcja niesie takie ryzyko 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Dared Tak, dosłownie każda i nawet taka zupełnie pojedyncza również. Dziś zresztą pojedyncza, a jutro może pójść dalej... taki już lajf po prostu... zresztą chyba nigdy jakoś diametralnie inny nie był...
Tectosmith Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Ja zupełnie nie pamiętam niczego o Kaliguli. Aż wstyd się przyznać. Tekst wygląda ciekawie, ale nie potrafię się ustosunkować. Poczekam na kolejny :-) 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Tectosmith Nie pozostaje mi nic innego jak nam obu życzyć żebyśmy się tego doczekali :) 1
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wszystko zależy od tego, co kopiący chciał uzyskać. Bardzo trudno spojrzeć na to oczyma dzisiejszych czasów, ponieważ wtedy panowała zupełnie inna moralność. Myślę, że w czasach starożytnego Rzymu, jeśli w jakiś sposób chciano przeciwstawić się cesarzowi, po prostu zawiązywano spisek, co zresztą stało się również za panowania Kaliguli. Myślę również, że gdyby ktoś odważył się kopnąć konia senatora, skonczyłby marnie. Jakie zaburzenia religijne miał cesarz Kaligula, poza dążeniem do deifikacji już za życia i tym, co napisałem o Julii Druzylli? 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Wędrowiec.1984 No właśnie - spisek trzeba chyba związać :))) Bo kopanie się z koniem senatora to faktycznie chyba nie najlepszy pomysł. Spiski - o ile mi się wydaje - no to już raczej "święte" nie są :))) O Kaliguli czytałem jedną książkę, całkiem dobrą, ale jednak nie historyczną. Także może aż tak nie chcę wchodzić w jakieś szczegółowe rozważania, albo inaczej może bym chciał, ale nie mam wystarczającej wiedzy. Natomiast z frazy kopania się z koniem Kaliguli jestem - przyznaję się bez bicia - nawet nawet zadowolony...
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z koniem senatorem, a nie koniem senatora. Cesarz został zgładzony wraz z rodziną, a władzę po nim przejął, zupełnie przypadkowo, Klaudiusz, który zresztą już za panowania Kaliguli uchodził za człowieka nieporadnego. Chociaż przejął to może zbyt wielkie słowo. Został obwołany cesarzem, to już lepsza fraza. Rozumiem. Gratuluję, wobec tego. :-) Edytowane 2 Stycznia 2024 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji) 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Wędrowiec.1984 Tak, tak, koń senator - przejęzyczenie... Dodajmy też, że historia Klaudiusza też nie jest wolna od okrucieństw. Ponoć i on zmienił się z czasem w krwawego satrapę...
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Leszczym Klaudiusz nie był jakoś ogólnie szanowanym cesarzem, ale wiele osób, siedzących głebiej w historii starożytnego Rzymu, twierdzi, że jako władca bywał niedoceniany. Jeśli chodzi o okrucieństwo, zapewne masz na myśli krwawe igrzyska. Ogólnie, co do okrucieństwa w tamtych czasach, nie należy patrzeć na to z punktu widzenia człowieka współczesnego, ponieważ panowała wtedy zupełnie inna moralność. Wielokroć nazywano humanistami osoby np. posiadające niewolników i nikogo to wtedy nie dziwiło. 1
Leszczym Opublikowano 2 Stycznia 2024 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 @Wędrowiec.1984 O widzisz, bo znacznie lepiej znasz tę historię. Wszystko bardzo możliwe. Natomiast co do okrucieństwa - cóż mam wrażenie, że obecnie jest całkiem podobnie, tylko narzędzia trochę inne. Inne płaszczyzny, ale poziom jest - na mój gust przynajmniej - zbliżony. Kwestie wokół niewolnictwa istnieją w dalszym ciągu, tylko może ciut inaczej ubrane i podobnie kwestia szlachectwa i chłopstwa no i szereg innych przeróżnych zagadnień. Pewnie jest też sporo takich, którzy uważają, że jest wręcz coraz gorzej, a nie lepiej, no ale tutaj to można sporo dyskutować i faktycznie najbardziej na płaszczyźnie historycznej, a tutaj mam jednak braki, także wdać się w taką dyskusję nie bardzo mam jak ://
Wędrowiec.1984 Opublikowano 2 Stycznia 2024 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2024 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie jest, ponieważ oficjalnie niewolnictwo jest nielegalne, a w starożytności legalne było. Jeśli chodzi o chłopów pańszczyźnianych, sytuacja zależy od okresu historycznego. Sytuacja polskiego chłopa uległa drastycznemu pogorszeniu po potopie szwedzkim, który był niesamowicie niszczycielskim konfliktem, ale i tak nie ulega wątpliwości, że nasi chłopi mieli relatywnie lepsze warunki, niż np. chłopi rosyjscy. Wielokroć mówi się, że odrabianie pańszczyzny było wręcz katorżnicze, ale nie mówi się o tym, że dni odrabiania nie były liczone per głowa, tak jak w Rosji, tylko per gospodarstwo. Jeśli polski chłop musiał odrobić 12 dni pańszczyzny w tygodniu, rozbijał to na członków rodziny. Rosyjski chłop takowego przywileju nie posiadał. To samo tyczy się handlowania chłopami. Jeśli szlachcic sprzedawał swój majątek innemu szlachcicowi, to chłopi automatycznie przestawali odrabiać pańszczyznę dla poprzedniego właściciela, a zaczynali odrabiać ją dla nowego, ponieważ do niego należała ziemia. W Rosji było inaczej, ponieważ tam handel chłopami był powszechny. Poza tym, nadmienić należy, iż z czasem odrabianie pańszczyzny zaczęło przybierać formę płacenia czynszu i wcale nie mówimy tutaj o czasach tak późnych, jak np. XIX wiek. Po reformie uwłaszczeniowej, bardzo duża część chłopstwa nie wiedziała co ma robić z kawałkiem ziemi, który dostała i bywało, że z własnej woli oddawano się z powrotem pod opiekę pana. Bywało również tak, że ubodzy szlachcie zapożyczali się u bogatych chłopów. Mógłbym napisać o tym naprawdę wiele rzeczy. Najbardziej fascynujące jest to, że istnieje ogrom argumentów, świadczących o tym, że polski chłop był traktowany źle, ale można im przeciwstawić z powodzeniem argumenty świadczące np. na korzyść szlachty. Wielokroć przytacza się również fakt, iż w czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, tak naprawdę nie było u nas chłopskich rozruchów, w przeciwieństwie, do Rosji, albo Francji. Broń Boże nie bronię pańszczyzny, ale przyznać trzeba, że argumenty są tutaj po obu stronach i studiowanie sytuacji polskiego chłopa, było dla mnie niesamowitym odkrywaniem tajemnicy tamtych czasów. Edytowane 2 Stycznia 2024 przez Wędrowiec.1984 (wyświetl historię edycji) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się