Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No tak :)
Jakaś moda na maleństwa? I to wdzięczne w dodatku :))))

Pominąłbym: nieprzemijalne (za blisko w związku od creda, a i czas potem sam się zjawia, więc można wycztać wstecznie).
I pointa: ani z wody, ani z czasu - Absolut?
(mnie sie skojarzyło wpierw z Zimorowicem? "Słoneczko - oko dnia jasnego") - sielanki?
;)))
pzdr. b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Moja gafa, miało być "nieprzenikalne" i już podmieniłem; przepraszam (bo przemijalne to raczje wszystko co mniemane).

Puenta - oś, źrodło i takie "coś" w oku bliżniego :)

Pozdrawiam.
Opublikowano

Najpierw zwracające uwagę i wbijające się w pamięć, dzięki warstwie brzmieniowej wprowadzenie w problematykę wartości. Następnie rozróżnienie tam i tu. Tam - coś potężnego, może absolutnego, potęga ujęta w symbolu morza i tu - namiastka jedynie w postaci, rówież symbolicznie użytego, kamienia o kolorze owej potęgi. Tam wieczność, tu tylko czas życia. Platońska idea. T u mamy tylko odbicie, cień tego, co t a m, prawdy.

4 zwrotka - 2 pierwsze wersy odbieram, jako przychodzące z czasem zapominanie złego, nieumiejętność uczenia się na błędach, niepamiętanie o pomyłkach przeszłości.
'gawiedź' - rozumiana przeze mnie, jako ludzkość brnie w owo 'błoto' swoich słabości, traci, chodząc na skróty, powiela błędy; ale i samo wyrażenie 'w pół', w oderwaniu od 'błota', można zresztą odebrać, jako ciągłą niemozność dojścia do celu.

Ostatni wers - 'jasne oko', jako - i tu dwie możliwości -
1. dotychczasowy, oparty na racjonalizmie, jasności i logice sposób tłumaczenia sobie świata i życia, 'uwiera', a więc nie jest odpowiedni, nie daje pożądanych odpowiedzi, nie wszystko tłumaczy;
2. 'jasne oko' jako akwamaryn - odbicie potęgi, prawdziwych wartości 'uwiera', tzn. nie znajduje w obecnym świecie zastosowania, jest niewygodny, bo tu królują już inne 'nie-zasady', ludzie uciekają od nieprzemakalnych cred.
Podoba mi się, chociaż nie wiem, czy moja interpretacja jest zgodna z intencją autora.
Pozdrawiam.

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Marek.zak1 Kremacja jest dobra. Pomaga w szybkim przejściu na drugą stronę. Sadhguru wiedział co robi. Pozostawia się zwłoki oświeconych, bo oni i tak już nie byli związani z tym życiem doczesnym a zwłoki ich mogą pomóc jako relikwie (tym, którzy w to wierzą). Z całym szacunkiem ale żona Sadhguru nie była oświeconym mistrzem. Z pewnością była związana, jak nie z mężem to ze swoją małoletnią córką. A smaczku dodaje fakt, że o to morderstwo posądził Sadhguru jego własny teść :) Uderzenie jest najmocniejsze od bliskich. Również zdrówka     
    • @Berenika97 Nic dodać, nic ująć. Życzę temu tekstowi (w całości jego kształtu) dotarcia do czytelnika. Czytelnikowi życzę to samo, bo są sobie potrzebni. Dzieci są cudem tego świata, potrafią nam przypominać o najważniejszych rzeczach w życiu. Jesteśmy im winni serce i uwagę 24h 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Nie cenię Osho. Na przykład ten cytat z Osho:   „Jeśli kochasz kwiat, nie zrywaj go. Bo jeśli go zerwiesz, on umrze i przestanie być tym, co kochasz. Jeśli więc kochasz kwiat, pozwól mu być. Miłość nie polega na posiadaniu. Miłość polega na docenianiu.”   Jest dla mnie takim Anthony de Mello duchowości. Bla, bla, bla... Wielkie mi objawienie.
    • @Berenika97 Jesteśmy w świecie systemów, teraz bardziej niż kiedykolwiek, a systemy nie lubią wrażliwości, której nie można kwantyfikować jak wiek, wzrost itp. więc to (jak na razie) o tym.  Moi rodzice mieli podobny dylemat, w wieku 6 lat umiałem normalnie czytać i pisać, bo babcia, która mnie wychowywała (chwała i moja dobra pamięć jej za to), mnie tego nauczyła. Wydawało się więc, że mógłbym pójść do szkoły o rok wcześniej, ale nie poszedłem, bo ktoś rodzicom powiedział, że taki drobny i młodszy chłopiec będzie skonfrontowany ze starszymi i silniejszymi i nie będzie to konfrontacja dla niego korzystna. Z perspektywy czasu myślę, że to była bardzo dobra decyzja, bo rok później, choć nadal byłem drobny, w dodatku wrażliwy, ale już nie tak i jakoś sobie poradziłem, a środowisko i okolica były mocno chuligańskie i łatwo nie było. To taki mój off top, jakich znasz niemało:). Czekam na c.d. 
    • @Proszalny   A ja lubiłam "Kopciuszka" , zwłaszcza tę  sprawiedliwość na końcu. :))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...