Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Rafael MariusŁadne i spokojne, bo tu gdzie jestem głowa aż boli od ilości ludzi:) Mogan jest troszeczkę oddalony, jest mała plaża i kilka hoteli, pięknie położony. Pani w sklepie poznała, że jestem Polką:)

Piłam pyszny sok z opuncji :) Mogan :) jest w miasteczku mnóstwo pnącej :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

bundewilii w różnych kolorach :)

Oto smoczy ogon:) widoki zapierają dech, tam kręcono wiedźmina :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dobra była widoczność na Teneryfę:)

U mnie nowy rok jest póżniej o godzinę:)

Opublikowano

@Rafael Marius dzięki, wakacje to z przepychem, mam kolorowy zawrót głowy od wszystkiego, ale owoce i ryby pyszne:) opuncja to owoc kaktusa, jest przepyszny i bardzo zdrowy, jadłam też noni, ostatnie badania dowodzą, że ten owoc pokonuje raka:)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Rafael Marius trochę tych cudeniek włożyłam do torebki, przywiozę do Polski:) jakieś marcepany, czekoladki:) Gran Canaria jest wyspą samowystarczalną, tu wszystko rośnie, woda w kranie płynie z morza, jest odsolona, ale nie na tyle, żeby pić czy podlewać, bo zakwasza ziemię i nic nie rośnie.

@Rafael Marius z noni to bardzo zdrowy sok, stosują go jako terapię przeciw rakowi:) na Gran Canarii jest bardzo dużo klinik, da się zauważać wszędzie:)

@Arsis moje wakacje:)

@Rafael Marius wyglada jak duża morwa :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Inaczej nie byłabyś sobą. Ja też robiłem podobnie.

 

Tak mają rozwinięte rolnictwo i dobre gleby tylko z wodą są problemy.

 

Byłaby za droga.

A palmy podsychają, bo tej do podlewania brakuje.

Mają dodatkowy dochód. Może komuś pomorze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Rozumiem, czyli oficjalnie, a nawet legalnie.

A u nas deszcz zaczął właśnie padać i duży wiatr.

Rano było trochę słoneczka, trawa już się zieleni, a gołębie tańczą, zwiastując wiosnę.

Robi się ładnie.

Opublikowano

Nawet rośnie tu kawa i wino:) nie piłam tak pysznej kawy jak dzisiaj:) rośnie wśród owców tropikalnych i jest z nutą tych owoców:) taka jest piękna natura:) a wino białe pyszne:) to są szczepy, gdzie nie ma takich w Europie:) bo nigdy nie były w żaden sposób zniszczone, czy spalone:)

@violetta to jest czekolada, gdzie dzieci jedzą w nowy rok, pyszna, ale słodka:) a dzieci są tu urocze:) bawią się :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @bazyl_prost @bazyl_prost miło mi bardzo,  Będe Wam publikować moje teksty (utworem ze skromności nie nazwę) bardzo ciekawym doświadczeniem jest poznać jak czytelnik reaguje, jak rozumie itd  bardzo dziękuje za odpowiedź
    • @Myszolak napracowałaś się .
    • @FaLcorN   cóż :) to tylko świadczy o Tobie ….   ( kiss )…
    • @A.Between Trochę się jeszcze pobawiłam z twoim wierszem i podzielę się moimi przemyśleniami :)   "Doskonale wiem — to nie jest gra" - podmiot traktuję relacje poważnie, nie chcę się bawić/kręcić/grać na czyichś uczuciach "lecz dreszcz, co w słowie zapomina ciała" - na początku przyszła mi do głowy nieśmiałość, która sprawia, że traci się kontrolę nad ciałem, jednak biorąc pod uwagę cały wiersz, powiedziałabym, że podmiot mówi słowa, które nie do końca jest pewny czy czuję.    "ta cienka nić, co zamiast „tak” pisze: „zobaczmy, co by było, gdyby chciała”" -  podmiot decyduje się nie wyznawać (pochopnie) uczuć, chce jedynie zwizualizować sobie, co by było gdyby tak się jednak stało i druga osoba by to odwzajemniła.   "Między literą a oddechem — żar, - słowa są żywe, romantyczne, zdają się płonąć z emocji, lecz w głowie chłód jak port bez statków; - podmiot nie czuję tak naprawdę tego co mówi, dopamina składa podpis w snach, - uczucia są obecne tylko w marzeniach/wyobrażeniach, rozsądek stawia pieczęć świadków." - rozum wie, że w rzeczywistości uczucia nie mają miejsca, stawienie pieczęć świadków może oznaczać konfrontowanie się z argumentami za tym, że uczucia nie ma.   "Może się spotkamy — i to nic, tylko powietrze między zdaniami pęknie; może się okaże: brak nam liczb do równania, które w listach mięknie." - tutaj przyszła mi na myśl...relacja na odległość?, lub relacja która po prostu nie do końca rozwija się w realu? obawa przed tym, że gdy dwie osoby się spotkają, nie będzie wcale iskry.    Dodatkowo te dwie zwrotki mogą właśnie stanowić tą "wizualizacje" o której wcześniej wspomniałam.   "Więc piszmy — póki trwa ten stan, ten bezpiecznik w spojrzeń alfabecie;" - to by się zgadzało z moją poprzednią myślą o relacji na odległość, spojrzenia w alfabecie = wiadomości, które mogą być bezpieczną deklaracją uczuć i nie widać przez nie fałszu, "spojrzenia" sugerują coś subtelnego, czyli raczej i tak małe gesty/słowa, nie wielkie wyznania "bo czas jak wiatr zmienia plan", - upływ czasu ma wpływ na to jak potoczy się relacja, może chodzić o uczucia osoby o której jest mowa w wierszu, że może stracić zainteresowanie "a praca zamyka okno w człowieku-secie." - tutaj miałam największy problem, człowiek-set, set - z ang. zestaw, komplet, zbiór...może chodzi o to, że realna praca/obowiązki sprawiają, że człowiek dystansuje się od swoich emocji i to znowu może być o osobie o której mowa w wierszu, podmiot odczuwa niepokój, że nim się określi, osoba będzie już pochłonięta czymś innym   "Już czuję: przyjdzie cięższy dzień, gdy zegar stanie się sumieniem," - ta metafora może oznaczać upływający czas który ma przeważający wpływ na potoczenie się relacji "a prowincjonalny życia cień nazwie mnie swoim imieniem." - brak odważenia i decyzji wpłynie na podmiot w taki sposób, że pozostanie w miejscu, podda się swoim ograniczeniom, nie zaryzykuję. W rezultacie pojawi się żal i smutek.   W znaczeniu flauty którą przytoczyłeś/aś, nasuwa mi się na myśl, że podmiot szuka jakichś dowodów na to, że jego uczucie jest prawdziwe, że może są jakieś podstawy, by sądzić, że coś jednak iskrzy. Rozum/rozsądek ciągle podważa emocje, boi się, że to tak naprawdę nic. No i cały ten niepokój jeszcze potęguje obawa, że ten stan zastanawiania się czy to prawdziwie, czy nie, będzie trwał na tyle długo, że okazja do ewentualnego pogłębienia relacji minie - co dodatkowo jeszcze można podciągnąć pod to przerażenie żeglarzy.     Bardzo przyjemne do "rozgryzania" metafory :), ciekawe czy choć trochę trafiłam w twoją intencję :) Mam nadzieję, że moja interpretacja brzmi w miarę spójnie.   Pozdrawiam :)    
    • @KOBIETA Będę płakał całą noc.. że już wolny od Twych żądz. ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...