Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Annie Takie trochę patrzenie na świat przez różowe okulary jak i również wiele złudzeń,które przyjmujemy za prawdę.Ogółem krytyczne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość wraz z ludzkimi wadami.Pozdrawiam dobry wiersz przeczytałam z zaciekawieniem

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

Opublikowano

@Annie

   Symbolicznie i jakże istotnie znaczeniowo: "pytam" - "myślę" - "patrzymy". Co prawda odwróciłaś schemat,  zaczynając od "pytam", ale niech będzie

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

.

   Twój wiersz Bardzo mi się podoba. Szczególną uwagę zwracają dwie pierwsze linijki oraz trzeci wers drugiej zwrotki .

   Serdeczne pozdrowienia. 

Opublikowano

@Annie przyciągnął mnie tytuł ponieważ kilka dni temu oglądałam wykład z metafizyki indyjskiej i koncepcji 3 cech natury: sattwy, radżasu i tamasu. Czy to było inspiracją dla Ciebie - wiedza wedyjska? Pytam z ciekawości:) 

Z pozdrowieniami

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Monia dzięki, w sumie o to mniej więcej mi chodziło 

pozdrawiam :)

@Corleone 11 dzięki, masz rację, że coś nie po kolei, chyba trochę zmienię.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

- nie tak dawno temu „ chodził” na FB taki obraz jakiejś starożytnej figurki z jakiegoś muzeum z wypisz wymaluj kodem QR zamiast głowy, nie mogę teraz tego znaleść  ale fakt pozostaje faktem.

Pozdrawiam :)

@Tectosmith dzięki za czytanie i komentarz.

pozdrawiam :)

@emwoo tak właśnie było :) Tamas jako guna ignorancji  w której prawie wszyscy siedzimy niestety, a ci co wiedzą, z nami za bardzo się tą wiedzą nie dzielą 

pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Jest dostępna ale mało kto jej szuka, przynajmniej w moim otoczeniu. Ludziom jest wygodniej wierzyć w to co nie wyrzuca ich ze strefy komfortu. Czują się tak  bezpieczniej.

Polecam film „ Niepamięć” z Tomem Cruise’ em - Hollywood w fikcji przedstawia prawdę a w prawdzie fałsz w tym pojęciu mówi do nas otwartym tekstem :)

@kwintesencja dziękuje za czytanie i komentarz

Pozdrawiam :)

@Rafael Marius zgadza się, dzięki za wgląd :)

Pozdrawiam 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Ale haibun jest idealną formą literacką- łączy prozę i haiku.  :)   Cieszę się, że wiem więcej:) 
    • @Berenika97   Ha, ha, hai-bum :)  Tymczasem mam głupawkę i napisałem poemat haiku. 
    • @iwonaroma   Bardzo słusznie!  Też tak uważam. :)  @iwonaroma @Leszek Piotr Laskowski      Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam! :)
    • Nika usłyszała odsuwanie krzeseł. Tata wychodził. Szybko otarła łzę, która spłynęła jej po policzku. Nie chciała, żeby widział, że płacze. Nie mogła dać satysfakcji tym kobietom.      Drzwi otworzyły się szeroko. Tata wyszedł pierwszy - jego twarz ściągnięta gniewem i troską. Gdy zobaczył Nikę, spojrzenie złagodniało. Zrozumiał od razu, że słyszała wszystko.       Tuż za nim na progu stanęła pani Halina. Zatrzymała się, poprawiając okulary - zadowolona z siebie, pewna, że właśnie ustawiła do pionu ambitnego rodzica i jego krnąbrne dziecko.       Nika wstała. Spojrzała prosto w oczy psycholożki - w te zimne, oceniające oczy znad szkieł. Jej gniew i poczucie niesprawiedliwości oraz cała jej dziecięca mądrość skumulowały się w jednej myśli, która wyszła z ust głośno i wyraźnie, z absolutnym przekonaniem. - Ale pani jest niemądra!       To nie był krzyk histerii. To było stwierdzenie faktu. Tak jakby powiedziała: niebo jest niebieskie.       Pani Halina zamarła. Jej twarz pokryły czerwone plamy. Otworzyła usta, lecz przez chwilę nie mogła wydobyć głosu. W poradni, gdzie dzieci zazwyczaj kuliły się ze strachu, nikt nigdy nie odważył się na taką bezczelność.      - No widzi pan! - wykrzyknęła w końcu, zwracając się do ojca histerycznym, drżącym głosem. - No widzi pan! A nie mówiłam? Totalny brak szacunku, brak hamulców, zerowa dojrzałość emocjonalna! Ona absolutnie nie nadaje się do szkoły!       Tata Niki zatrzymał się. Spojrzał na rozedrganą, czerwoną z gniewu psycholożkę, która przed chwilą prawiła mu kazania o panowaniu nad emocjami. Potem spojrzał w dół - na swoją sześcioletnią córkę. Nika stała wyprostowana i spokojna, z dumnie uniesioną głową, trzymając swoją książkę. Uśmiechnął się - szeroko i szczerze. Objął dziecko ramieniem.      - Wie pani co? - powiedział do psycholożki, patrząc jej prosto w twarz. - Tym razem… tym razem w stu procentach zgadzam się z moją córką.        Pani Halina zaniemówiła po raz drugi. Tata i Nika odwrócili się i ruszyli długim, niebieskim korytarzem w stronę wyjścia. Ich kroki dudniły miarowo na linoleum, zostawiając za sobą zaduch gabinetu i system, który ich nie rozumiał.        Gdy pchnęli ciężkie drzwi i wyszli na zewnątrz, uderzyło w nich świeże, wrześniowe powietrze i słońce. Nika czuła, jak serce rośnie, jak wypełnia się gigantyczną, rozsadzającą piersi radością. Nie obchodziła jej negatywna opinia. Nie obchodził jej rygor szkolny. Najważniejsze było to, że tata stanął po jej stronie. Że ją zrozumiał. Że uznał jej rację.   W tym momencie, trzymając baśnie pod pachą i dłoń taty w swojej dłoni, Nika była najszczęśliwszą osobą na całym świecie.
    • @LessLove   Bo to był polski szlachcic Choć los go chłoszcze i srogo kąsa, On dumnie pod nosem podkręca wąsa. Woli swe guzy i siniaków mrowie, Niż by miał „proszę” ułożyć w swej głowie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...