Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



Z niepewności ... 30.10.2000



Zastanawiasz się, czy wszędzie dla każdego
Wisi we wszechświecie takie samo niebo
I co spełni myślane przez ćiebie życzenie
- Gwiazdy spadające, czy tylko kamienie?
Czasem patrząc w niebo szukasz w nim pomocy
I myślisz czy noc dla nas stworzona czy my dla nocy


Bo nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
Czy nasz łzy są słodkie , czy pełne słoności
I gdy serce boli - czy iść do lekarza?
Bo serce kochać każe, a rozum odradza
Nie wiesz czy ktoś cię słucha gdy modlisz sie w nocy
i czy masz w końcu zielone czy wciąż szare oczy


Jedni umieją, inni z kolei umią
Ci rozumieją, tamci - rozumią
Z niepewności rodzi sie niepwność
A w głowie jest podsumowanie jedno:
Że nie ważne czyjeś tezy i twierdzenia
Liczy sie tylko Twój punkt widzenia


"Dlaczego spadamy z księżyca ciągle na tą samą ziemię" - S.J. Lec


Opublikowano

Ojjj tym razem sie doigralas :D:D
Najpierw co sie nie podoba
1. W niektorych wersach jest za duzo albo za malo sylab. Wychodzi przy czytaniu.
"I myślisz czy noc dla nas stworzona czy my dla nocy" Tu mi np za duzo jest.
2. "Jedni umieją, inni z kolei umią
Ci rozumieją, tamci - rozumią"
Jakos tu tez mi brakuje rytmu. I te formy czasownikow. Wiem ze celowo, ale nie podoba sie.
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Co sie podoba. Rymy, bo niebanalne jak np kazdego niebo, albo lekarza odradza, niepewnosc jedno.
Tematyka jest calkiem spoko. Sam kilkakrotnie zastanawialem sie nad sensem istnienia. Nawet w jednym z kawalkow nieumieszczonych na forum npisalem
"... wszystko sie zaciemnia
czy to my dla ziemii
czy dla nas jest ziemia..."
Z pointa nie moge sie zgodzic, gdyz zdanie innych jest rownie wazne jak nasze, i czasem bardzo nam pomaga. No ale masz prawo do wlasnej opinii, jeszcze nie jestesmy w UE :D(joke)A punkt widzenia, zalezy od punktu siedzenia... :D
----------------------------------------
Mloda bylas gdy to pisalas, totez wybaczam niedociagniecia :D
Jednak czytalem na tym forum cala mase lepszych Twoich wierszy
i to wlasnie na nie czekam. Ten nie rzucil mnie na kolana, nawet lekko sie nie zachwialem. Takie to sam moge napisac :D:D Od Ciebie oczekuje znacznie wiecej. W koncu bedziesz wkrotce moja zona :D:D.
Choc w sumie Szymborska pisze lepiej...
Ale jakos i tak wolalbym z Toba isc na spacerek do powiedzmy ekhm lasu :D:D:D:D
Pozdrawiam

Opublikowano


Po 1 ja to nie Szymborska..Nie ten styl i nie ten wiek:)
Po 2 Dzieki za wyrozumialosc, ale moze nie jestem taka wielka poetka jaka myslisz ze jestem..Nie jestem kims wyjatkowym..Zawsze to zaznaczam...A wiersz, no cuz moze ci sie niepodobac, choc nie widze roznicy miedzy nim a innymi moimi wierszami
Dzieki kochanie za kometarz.Postaram sie spelnic twoje oczekiwania..

Huh, ales ty wymagajacy:)
Opublikowano

ciekawa nostalgia...

będąc w kosmosie i z oddalenia
widać skupione ludzkie zmartwienia

w wierszu widać doznanie poczucia subiektywizmu i niepewności
które współbrzmiąc z niepewnością nasuwa mi na myśl cości...

Ten wiersz wydaje mi się podsumowanie ludzkich uczuć i reakcji życiowych, potwierdzonych ludzkim sposobem myslenia i odbierania świata.
Podoba mi się, chociaż ost, część jest jakby trochę inna. Pozdro!!!

Opublikowano

masz duży potencjał!

nie jestem ekspertem, ale... - i tu nie piję do ciebie - najważniejsze jest poczucie rytmu w formie, zaś ujęcie i treść są podstawą sukcesu (najwięcej gada, a sam się nie nada) - to taka refleksja, na którą sobie pozwoliłem, ponieważ od piątku tu jestem i myślę, że to fajne miejsce!... a... z tobą da sie pogadać... :o)

Opublikowano

(najwięcej gada, a sam się nie nada) No a jesli byl, to wcale nie gadam tak duzo, a czy sie nadam... opinia jak odbytnica, kazdy ma swoja :).
A ty Dormo mam nadzieje, ze bedziesz rozsadna i ostrozna w kontaktach ze Swietym :). Niech Cie nie zmyli jego ksywka. Pamietaj, ze wkrotce ma sie urodzic nasze wirtualne dziecko i licze, ze dochowasz mi wiernosci :):):):):):).
Pozdrawiam wszystkich z tego watku i ide
PA

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MUR ZAPIAŁ (X3)

       

      Ciepło w sercu mym
      Wzrok wlepiony w puste szkło,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Siedzieliśmy: ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo...


      Chcieliśmy wypić piętnastki cały smak;
      Jo ubzdurał se, że jest jak Voltaire,
      A Tim, Don Juanem być chciał,
      I ja, najdumniejszy w melanżu tym,
      Ja chciałem, bym swój szlak miał...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur Zza Piał",
      Pokazaliśmy tyłki im i nienaganny bon ton, bo i co?

      Śpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się,
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Ciepło w sercu mym
      Oczy wpatrzone w balon Cointreau,
      U wielkiej Adrienne Cechszczególnych-Brak
      Ja, mój kumpel Tim,
      I drugi kumpel, Jo
      Chcieliśmy spopielić dwudziestki gorzki smak:

      Voltaire poszedł w tan, jak w dym,
      A Casanova - nawet się nie waż, bo...
      A ja, ja, dalej najdumniejszy z nich,
      Byłem prawie tak pijany jak.. niech mnie to...

      A, gdy o północy wchodzili specjaliści od HR,
      Wychodząc z hotelu "Kur PIAŁ!"
      My zaśpiewaliśmy im tak:

      "Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym bardziej po pieprz...
      Ony! Każdy burżuj to wieprz -
      Im starszy, tym głupszy staje się!"

      Serce ciężkie od łez,
      Jak kołek w ziemię wbity wzrok
      Przy barze hotelu "Bażant PiaU":
      Pan Adwokat Joseph
      I Pan Radca Timothée
      W gronie notariuszy spędzamy czasu tyle, ile kto miał..

      Jojo mówi, co mówi Voltaire,
      A Timothé, co Don Juan,
      A ja, ja, ja, ciągle najdurniejszy z nich,
      Ja o sobie mówię ten sam chłam...

      I, gdy wychodzimy z baru Kur Padł, Naszego baru, Komisarzu Mój,
      Co noc ci z Cechszczególnych-Brak,
      Ci "obesrańcy" pokazują nam zad,
      I śpiewają tak:

      "Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się
      Każdy burżuj  to wieprz -
      Im starszy,  tym głupszy staje się!"
      Panie komisarzu, ją tylko cytuję, jak
      ...

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc przestań mazać się nam
      Wobec tych pięknych pań
      Bo jakiś babochłop
      W jakiś szemrany blond
      Właśnie rzucił cię

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Lecz wiedz, że wiochę robisz tu
      Szlochasz w obecności dam
      Weź się ogarnij już
      Bo jakaś wywłoka, co ledwo tu sięga nam
      Poszła się bujać na bluszcz

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Ale odstawiasz wstyd
      Ludzie się dziwują nam
      Zejdź na ziemię, bo zaraz zrobisz fik...

      Chodź, Jef, już chodź, no, chodź
      Chodź no, jeszcze w kieszeni mam grosz
      Chodź, bierzemy kurs na przepić go
      W Pod Taki Kur Piał

      Chodź, Jef, chodź, zapomnij złość
      Mam dychę, a jak by to nie dość
      Będę udawał, że jestem hotelu gość...


      Potem pójdziemy coś zjeść
      A rybka pływać ma
      Więc, pstrąg, a może dwa
      I wódka zimna jak stal

      Chodź, dziewczynkom powiedz cześć.
      Zajrzymy Pod Chez Nel
      Albo Aniołek Zla
      Który, szepczą tak, tak wielką... Dyszę ma,
      Że za pół darmo ci da

      Promocja dla takich, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Nie, Jef, nie jesteś sam
      Więc już nie rób tu nam z tego.. Wertera scen
      Podnieś no, ten cały ciała kram
      Co ci zabiera tlen...

      Wiem, na duszy ciężko ci
      Wlec ją trudno, ale, i:
      Wiedz: idą lepsze dni
      Więc przestań w rękaw łkać mi,
      Za kołnierz wylewać drink...


      Jak żołnierz musisz być:
      Żołnierzyk wierny ci, co rzuca się w toń ci..
      Pękł koncept mi.. aha: rzuca się w gąszcz bi..
      Twy, tfu... Jef, powieść nam swe sny

      Ale, Jef, to już nie jest trottoir
      To kino de répertoire
      Płacą jak za Grand Soir: Jef Noir au Pissoir!!!

      Chodź, panienkom rzucić "Ciao!".
      Zajrzymy Pod Jak Bóg Dał
      A potem WC w Szał Ciał
      Pociechę znajdziesz tam być miał
      Choć jak Trasie WZ zwisł ci wał

      Jak wszystkim takim, jak ty, Jeff,
      Co dupę stracili, a
      Dusza im bluesa gra

      Opowiemy sobie, jak
      Jak za czasów dawnych tak,
      Że nie pamięta najstarszy Mag,

      Szmalu było brak,
      Piłeś że mak..., śpiewałeś jak ptak:
      "Kochanie w szlak?"

      Będziemy swoja brać
      Będziemy szczęście brać
      Piijani jak w Kurna Mać
      Będziemy się śmiało śmiać,
      I powiem ci: "Jef, nie jesteś sam!"

      Chodź, Jef, chodź, no chodź, że chodź
      Chodź, chodź, cip, cip,chodź
      Będziemy śpiewać, Jef, chodź, chodź
      Chodź, Jef, chodź, no chodź ...

      Będziemy śnić sobie, że,
      Znowu, jak w pięknym śnie
      Jesteśmy w nawyku, na dnie.
      Wracamy z odwyku...

      Nie!

      Chodź, chodź, Jef, chodź!


       

       

       

       

       

       

       

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Gdzie wieża wrosła się w niebo krzyżem  I gwiazdy sklepieniu swe imię oddały  Gdzie wojenna pożoga nie wdarła ze szczętem Tam kolory tęczy w słońcu się mieniły    Miasto w jej cieniu wytchnienie znajduje  Chmury tuż ponad nią, o włos się rozdarły  W dolinie błękitem tasiemka się wije  Wszystko to w klejnot gotyku zawarty    Tu białogłowy odwagą i sercem  Rycerzom dorównały, czy lwom największym  Tu Stalag II D w swych trzewiach głodem  Jeńców trawił i strachem najcięższym
    • Podpalił Jasio z wściekłości przedszkole  Ponieważ był on w psychicznym dole Ale mamie powie Że w przydrożnym  rowie To wszystko zrobili pijani kibole  
    • @andrew pozdrawiam, miłego dnia :)
    • @jjzielezinski dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • „Pijak”   Na odludziu, w starej szopie, tuż przy lesie, w pierwszych drzewkach, słychać było, że ktoś żłopie i jakby w cichych przyśpiewkach.   – Pijak jakiś zbłądzić musiał lub przed żoną się ukrywa. Pewnie już tam i nasiusiał – z pijakami tak już bywa.   Napiją się bez umiaru, wyglądają wtedy wstrętnie. Chodzą od baru do baru, snują się bez celu smętnie.   Szukają, by dolać jeszcze, ich się nie powstrzyma nijak. Może na niego zawrzeszczę: „Niech wychodzi wstrętny pijak!”.   – Hej, pijaku, wyłaź z szopy, bo jeszcze ogień zaprószysz! Wy, pijaki, to niełopy... Kiedy w swoją drogę ruszysz?   Cisza nagle, już nie żłopie. Patrzę w szparę poprzez dłonie: – Wychodź w tej chwili stąd, chłopie, bo i tak cię stąd przegonię!   Dalej spokój. W pełnej ciszy wchodzę więc w nerwów nawale. Może zasnął i nie słyszy? Więc go zbudzę i wywalę!   Patrzę, patrzę – i co widzę? Jeżyka w strachu małego! Ja z pijaków świata szydzę, a tu, ot tak coś miłego.   Burczał cicho coś pod nosem, siorbiąc wodę z starej miski – trochę pijackim odgłosem, jak zalany do kołyski.   Tak to właśnie naszą jaźnią tworzymy różne opinie, często mylną wyobraźnią niewinnym wpajając winę.   Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...