Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)


Jesień do drzwi zapukała
była smutna zapłakana
spytałem co się dzieje
rzekła pada zimno wieje

Drzewa liście pogubiły
dzień już nie tak miły
cienie jakby bledsze
twarze smutniejsze

A to wszystko moja wina
czuje że to nie ta chwila
spartaczyłam porę roku
nie dorównując kroku

Rzekłem słuchaj moja miła
mały krok za tobą zima
ona świat nam upiększy
dzień zgubi gorsze będzie
o wiele lepszy

Więc nie martw się proszę
ja jutro zimę poproszę
by swe drzwi otworzyła
byś się więcej nie smuciła

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Widzę, że poszedłeś dzisiaj rymowaną dróżką, a tu trzeba patrzeć na kamienie,

bo można się wywalić. Trzeba liczyć kroki, znaczy sylaby w wersach, słuchać jak wiatr śpiewa (jaki rytm wygwizduje) i pilnować żeby rym nie był gramatyczny i jeszcze...

Jest jak w piosence:

 

" bo każdy pisać może

trochę lepiej lub gorzej

ale nie o to chodzi

jak co komu wychodzi

uuu..."

No to plusik za chęci zostawiam.

 

Od urodzenia chyba,

zakochałam się w rymach,

a, że jestem stateczna

moja miłość jest wieczna

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - cenie twoje uwagi - raczej unikam rymów - to stary wiersz - 

           - dziękuje ci za przeczytanie -      

                                                                                  Pozdr.serdecznie.                     

@Leszczym - dziękuje  - 

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @beta_b   czekamy zatem z Tobą na maleńkiego chłopczyka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      trzymamy kciuki !
    • @Berenika97Dziękuję pięknie 
    • Tak namiętnie do mnie milczysz widzę tylko słowa czy kochać to znaczy wierzyć jak nadzieja oswojona że dusza z duszą się dotyka w bez dźwięku rozmowie a jednak jest możliwa mowa zamknięta w niemowie przychodzisz lecz nie na nogach niewidomy patrzę codziennie na ciało kąpiące się w słowach tak namiętnie milczysz do mnie
    • @FaLcorN   Czy Ty uważasz Kornel, że ja komentuję bezrefleksyjnie ?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • wraz ze wzrostem temperatury kąt postrzegania rozszerza się i w oku, co jest jak kula gorącej tkaniny, zostaje wytworzony obraz. wojny. stawiam czoła trudnym do zdefiniowania wrogom, daję odpór. nagle przyplątuje się przerażony chudoadiutant, krzyczy z przerażeniem, że markietankę zabiło, markietankę zabiło! lecę cały w nerwach. leży. krew na chlebie i w nim, czerwień wżarta głęboko w świetliste bochny. okruchy w odłamkach, paznokcie i włosy na skórce. z zamkniętymi oczami wskakuję w głąb leju. próbuję nie myśleć o tym, co jem. następny obraz: supermarket, dział mięsny. nie wiem, co brała pracownica, jaki drag wywołał u niej niepowstrzymywalne chichotki. śmiech jest perlisty, odchlastane tasakiem palce – niczym (tak mi się, głupio skojarzyły)... niedopałki papierosów, które jakiś maniak palenia wciągnął w głąb płuc. i wykasłał. podbiegam do nie kontaktującej zdragowczyni, próbuję dokleić, wcisnąć jej utracone fragmenty ciała. nie trafiam we właściwe miejsca. palce w nozdrzach, jeden w uchu, dwa pod wargami. straszne wizje. próba opisania bólu, jaki jest moim udziałem, gdy próbuję scalić na siłę, po szczeniacku i bez wyczucia. wybaczaj mi te nieudolne próby. tak bardzo cię kocham, Dostarczycielko.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...