Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Miś jest pluszowy
Oczka z czarnej smoły
Mięciutki delikatny
Mamusiu to jest zabawka
Za moje mozoły!

 

Bo Ty nie wiesz mamo
Nie zdajesz sobie sprawy
Jakie życie ciężkie
Juniorki wciąż cisną
Tornister za mały

 

Ty nawet nie widzisz
Jak te koleżanki
Upijają mleko
Śmiejąc i rechocąc 
Z mojej pełnej szklanki

 

Miałabym ja misia
Tego z górnej półki
Jest taki samotny
Prawie niewidzialny 
Patrz jaki on smutny! 

 

Byłby ze mną wszędzie 
Ukryty pod pachą
Zbierałabym z nim grzyby
I czarne jagody
Chroniłby przed lasem

 

Śmialiby się może 
Choć warkocz chłopczyca 
Leczby uciekali 
Ażby świat ich gonił 
Na spojrzenie misia 

 

Kupimy go mamo?
Tata mi ustrzeli?
Tylko trzy zapałki
To nie wykałaczki 
A byśmy go mieli

 

Pokiwala matka 
Głową w grubej chuście
Rzuciła oczyma 
Na gałgan wełniany 
Zniknął z twarzy uśmiech

 

Edytowane przez tomass77 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o, jaki cudak: panujący, choć małpolud! gdyby korona rosła mu do wewnątrz czaszki – może kłując pobudzałaby szare komórki do działania. a tak – słowotok i przeskoki, szarpanina przerywanym ściegiem, myśl niczym kamyczek. puszczanie kaczek po chłodnej tafli. niewiele potrzeba, by naprawić. wystarczy odrobina czułości będąca jak kreska na środku talerzyka i banknot, by mógł ją wciągnąć, rozjaśniony poznał istotę własnych pragnień, chciejstw, fetyszyzmów. jednak nawet tego brakuje. wiem! poczytaj mu literaturę. na głos i mało wyraźnie, by zarysy się zlewały. pewnie spodoba mu się crossoverowy fragment o Podstolinie włażącej na Telimenę, słowa cętkowane, kręte. naucz go zafałszowanej sztuki, wersji kolażowych. niech jeszcze bardziej zmarnieje, podtraci się usiłując chwytać rozjazdy, przepływy, rozchylające się brzegi okładek. ...jeny, wyczuł, że o nim mówię, chyba zaraz zlezie z tronu! nie znasz, w głowie ci się nie pomieści, do czego może być zdolny! nie daj się zwieść – pomimo lichej postury – to bydlę, co gryzie i brda, uciekaj!
    • Witam - mi też uśmiech czaszki się podoba -                                                                                   Pzdr.serdecznie.
    • Witam - Ludowe mądrości są jak stare płoty.- zgadzam się - niby stare a wciąż żyją - wiersz na tak -                                                                                                                     Pzdr.                           
    • @Andrzej P. Zajączkowski :) Dziękuję     
    • I kiedy sen zgubił się w nocy dzień odnalazł go na ławce  bezdomny  naświetlony wrócił  wtulając się w wąsy kota  jego zasypianki bez kotar  zadomowią marka lunatyczka wyleje drogę mleczną  ukruszy ciastka z gwizdek  ze srebrnego talerza wyśni kuchnię nieba
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...