Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jakaś tajemnicza postać

Wyjrzała przez okno

 

I powiedziała mi prawdę

O Tobie i o mnie

 

A gdy jej lodowate dłonie

Zaciskały się wokół mojej szyi

 

Już myślałem że to koniec

 I żegnałem się z życiem

 

Ale to był tylko koszmar

I bardzo zły sen

 

A potem pomyślałem o Tobie

Gdy swoimi pocałunkami

Odbierałaś mi tlen

 

I wracałem wciąż na nowo

W Twoje objęcia

Pewnej sierpniowej upalnej nocy

 

 

 

 


 

 


 

Edytowane przez Dragaz (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@FaLCorneL @FaLCorneLDużo czytam i kupuje różnej poezji. Mam zakupione tomiki Słowackiego, Baczyńskiego właśnie, Leśmiana, Szymborskiej, Konopnickiej, Różewicza itp. Jak uczyć się to od najlepszych. Dużo wierszy z rymami też pisałem. Różnych form próbuje. I wiersze rymowane i białe. Nie uważam się za nie wiadomo jakiego poetę. Ot zwykły amator rzemieślnik, który coś tam pisze i próbuje swoich sił w pięknej sztuce słowa jaką jest poezja. Również pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa:)

Edytowane przez Dragaz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w która była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...