-
Postów
1 517 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Poezja to życie
-
Pochmurne lato Kapryśna aura A ludzi i tak tłumy Tylko ptaki nie Śpiewają już Swoich miłosnych Pieśni o 3 w nocy
-
2
-
Papierosa smak I uśmiechu brak Miejski gwar Letni skwar I życie jak zabawa Która kiedyś skończy się Jak w jakimś Cholernym śnie Raz, dwa, trzy! Zabawa właśnie Skończyła się!
-
5
-
Plaster na moje rany I gorzka herbata Na okład Zabierz mnie Na swój pokład Tam gdzie Spełnia się Każdy sen Tam gdzie Tak ważny jest Tlen Kawałek po kawałku Tracimy oddechy niespokojne Czując pismo nosem
-
Błąd
Poezja to życie odpowiedział(a) na Poezja to życie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Dziękuję bardzo! Cieszę się, że Ci się moje wiersze podobają! Twoje też są całkiem dobre:) -
Jestem błędem Którego nie zdążysz naprawić Jestem czasem Którego nie zdążysz zatrzymać Jestem światem Który sprawia, że jesteś obojętny Nawet na codzienny deszcz Tego kapryśnego lata
-
Droga do wieczności Prosto w ramiona Tej jedynej miłości A potem powrót I nagłe zderzenie Z rzeczywistością I dlaczego mówienie "tak" Mylisz z litością? To taki piękny świat...
-
Piękne niebo Wczoraj i my Wpatrzeni w gwiazdy Bo jedna noc A znaczy tak wiele Bo my to ktoś więcej Niż przyjaciele I wciąż wpatrzeni w gwiazdy Nie rozdrapujemy Starych ran Bo przeszłość odeszła W siną dal Liczy się tylko Tu i teraz Wpatrzeni nocą w gwiazdy
-
Jestem twoim sumieniem Schowanym w portfelu Jestem twoją gazetą Którą czytasz codziennie Jestem wszystkim I niczym jednocześnie Niosąc światło Na wyboistej drodze Ku gwiazdom...
-
Zostaną z nas Tylko... Drzazgi i popioły W świecie który Nie uznaje litości A krople letniego deszczu Nie dają ukojenia I co zostaje? Tylko wspomnienia O tym kim byliśmy kiedyś...
-
Na nic
Poezja to życie odpowiedział(a) na Poezja to życie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka dziękuję bardzo! -
Na nic ja Na nic ty Na nic my Na nic łzy Bo gorzka prawda Oddziela nas Tak bardzo od siebie I już nie wracamy Myślami tam gdzie dawniej Bo czas zabija przeszłość Powodując rany na duszy Ale nie na ciele I życia tak niewiele Tak niewiele Tak niewiele...
-
Nie umrę Ani dzisiaj Ani jutro Ani za 100 lat Bo nawet gdy Moje oczy Zamknie ten świat Będę śladem I wspomnieniem W snach moich bliskich
-
Wiatr we włosach I powiew wolności Powiew miłości Czuję całym sobą Ciała drżenie I to nieskazitelne istnienie To właśnie my Budujemy swój własny świat Ulepiony z okruchów nadziei
-
8
-
Oddech dużego miasta Na lepkiej skórze W letni upalny dzień Mechanizmy ruszają Mechanizmy działają A światła miasta Kiedyś zgasną Tak jak życie Jednym chirurgicznym Cięciem przerwane
-
2
-
Przesłodzona herbata Krople deszczu Uderzają o parapet I wieczny chłód Nie mija wraz Z kolejnym przebudzeniem
-
Kościelne dzwony Podziemne schrony Życie na orbicie Rozszerzone źrenice Początek końca Początek gorącego słońca Fronty astralne Ruchy materialne Walka o kawałek chleba Tak daleko od nieba Tu na ziemi
-
Jestem odpryskiem Na twojej świadomości A ty depczesz mnie Jak robaka Swoim potężnym buciorem Nie masz dla mnie litości Problem został rozwiązany Czyż nie tak?
-
Nasze dwie połowy Ciało i serce Krew i dusza I spokojna przystań Dlaczego mnie to Nie wzrusza? Bo to tylko chwila Która i tak minie Jak ten czas Błyskawicznie!
-
Na co mi Twoje łzy I sny I wszystkie Smutki świata One nie przyniosą Ukojenia Ani nie zagłuszą Sumienia Odejdę bez pośpiechu Jeszcze tej nocy
-
Na nic nie czekam Na ciebie nie czekam Na twoje pocałunki też nie Skąpane w letnim słońcu Bo chcę odejść w końcu I tak nie dasz mi tego Czego pragnę (Tylko dwa słowa)
-
Chłodny Początek lipca Zimno i deszczowo Tak szaro buro Dlaczego tak ponuro? I pochmurna ty I pochmurny ja Siedzimy w domu Umieramy z nudów I klniemy pod nosem Że nie możemy się spotkać Nawet na krótką chwilę Nawet na tyle Cóż może innym razem Gdy stwórca z chmurki Będzie miał lepszy humor...
-
W snach W marzeniach I we wspomnieniach Jesteśmy zawsze razem Tak blisko Bliżej niż kiedykolwiek
-
1
-
Słońce gaśnie Tak jak my I nasze oddechy Na firmamencie Gaśniemy właśnie W tym momencie Nie zważając na nic Filozofia wiecznego cierpienia!
-
Nie znam dnia Ani godziny Kiedy przyjdą Z ciemnej doliny Przemodelować Mi świat na nowo A ja nie uwierzę W żadne ich słowo Bo to kłamstwa Ubrane w eleganckie Papierki, metki i loga Olaboga!
-
Miłość to cierpienie A życie to trwanie (Więc) Trochę odpoczynku Racz nam dać Panie! I niech trwa Twoje wołanie W letnią czerwcową noc...