Dekaos Dondi Opublikowano 29 Lipca 2023 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2023 (edytowane) Na kanwie tekstu→Jeśli Od jakiegoś czasu, mój lot ma trajektorię opadową. Na domiar złego w dół. A przecież skoczyłem z początku, zabierając ze sobą skrzydła. Odczuwam coraz wyraźniejszy łomot cząsteczek powietrza, bombardujących ciało, w irytujących poślizgach. Jakby tego było mało, słyszę świszczące słowa, które to baraszkując pod sklepieniem umysłu, są z każdą chwilą bardziej natrętne i głośnie, chyba po to, bym wreszcie zrozumiał, pomimo szumu wokół i nawiązał dialog, zanim będzie za późno. –– Machasz skrzydłami? –– No jasne. Przecież widzę, że macham. –– W tym problem, że widzisz. –– Jak to? –– Lecą przed tobą. –– Raczej spadają. Cholera. Zrób coś? –– Ja? Jeżeli nie zdążysz pod nie podlecieć, by uczepić… –– To co? –– Jak to co? Będą spadać razem z tobą. –– Tylko że… –– O właśnie. Tylko że one będą mieć możliwość, poszybowania w górę w ostatniej chwili… –– …. w której ja wyrżnę w ziemię? –– Lepiej bym tego nie ujął. Edytowane 29 Lipca 2023 przez Dekaos Dondi (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się