Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zanim wrócisz tutaj i powiesz
że już jesteś, że nie mogłaś trafić
jeszcze raz dobrze pomyśl i uwierz
że i to też zrobić potrafisz

przez ten czas kiedy ciebie nie było
znikła radość zakuta w kajdany
kiedyś wiele i ona znaczyła
teraz tyle co człowiek pijany

napełnij płynem namiętności
nasze dwie puste szklanki
wychylimy je duszkiem leciutko
będziemy nareszcie szczęśliwi...

będziemy nareszcie szczęśliwi...

Opublikowano


Wiersz bardzo ladny..Urzekl mnie ..Pierwsze dwie zwroktki swietne, a szczegolnie:
"przez ten czas kiedy ciebie nie było
znikła radość zakuta w kajdany
kiedyś wiele i ona znaczyła
teraz tyle co człowiek pijany "
- ladna metafora: radosc zakuta w kajdany i warta tyle co czlowiek pijany...Dobrze wspolgra z realiami tych casow..Koncowka mnie zawiodla..Czekalam na jakas pomyslowa puentei.. sie nie doczekalam

Uwazam ze to powtorzenie ostatiego wersu jest nie potrzebne

Duzy pluz za rymy

Musze ci powiedziec ze obserwuje cie od poczatku i twoja tworczosc coraz bardziej mi sie podoba..Z tego wzgledu , ze zawsze umiesz czyms zaskoczyc.Nie jestes chyba typem nudziarza, ktory ciagle pisze o tym samym, masz duze poczucie humoru i udziela sie one w twych wierszach( choc nie w tym)oraz tym ktorzy je czytaja
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta   Uwielbiam
    • Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy, Czuję się… Dziwnie. Bo jest idealny. Proporcjonalnie rozkłada ból I dotyk. Ma też matematyczny kolec, Który przebija mi skórę. Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań. Spada tak przez… Lata, Dekady, Wieki, Tysiąclecia, Eony, Aż w końcu dochodzi do nowej myśli. Co to jest? Wygląda jak chmurka, Ale nie ma jednoznacznego miejsca. To w zasadzie na co kapnęła kropla? Nie mam pojęcia. Jednak nagle wyparowała. Dokąd? Po chwili coś się materializuje. Ma kształt kuli, Choć nią nie jest. Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt. Dlaczego nie mogą? Kula zaczyna się szarpać, Trząść. Aż imploduje W zerowy punkt. W perfekcyjny punkt. W sumie nie wiem czemu wydaje się doskonały. Może dlatego, że jestem w swojej głowie, Czyż nie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @viola arvensis :) Miło  Dziękuję, również ciepło pozdrawiam:)       @Berenika97 Fakt, szamoczemy się. Już zdaje się jesteśmy na górze, a tu ... spadek (samopoczucia, zdrowia, okoliczności życiowych etc.) Nic to, trzeba znów do Góry:) Dziękuję        @Nata_Kruk No nie, ostatni musi być, bo dolny szczebelek to też np.drugi, trzeci od dołu, a przecież chodzi tylko o ostatni. Mnie powtórzenia nie przeszkadzają, jak również słowo 'owszem' - które dodaje trochę sarkazmu co akurat niekiedy lubię. Natomiast rzeczywiście końcówka może nie za bardzo, lecz Violi Arvensis się podobała to już tak zostawię. Dzięki za uwagi i pomyślunek nad tekstem oraz za serduszko (mimo wszystko:)) Również pozdrowienia            @Annna2 :) To prawda, odważni ciągną resztę. Oczywiście, nie chodzi o głupią brawurę, lecz odwagę przekraczania  Dziękuję:)    
    • @FaLcorN ale jeden słodki rodzynek:) żartuję oczywiście:) lubisz jak się ktoś opowie z czymś:)
    • @piąteprzezdziesiąte :) dzięki     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...