Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

my czterej jeźdźcy apokalipsy
powrócimy by niewiernym
zabrać sad i psa
podpalimy świat

 

później już z góreczki
siedem plag zabić bestię
szóstka szóstka szóstka pat
jedna trzecia pójdzie w piach

 

...

 

przyjdź Panie Jezu!
zaiste przyjdę niebawem

 

 

Amen. 

 

 

 

Edytowane przez Pan Ropuch (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Pan Ropuch To niełatwe (dla mnie) przyjąć taki koniec i nowy początek z pokorą... A może ma on nas pokory nauczyć..? Tak czy inaczej bronię się przed potępianiem tego, czego nie rozumiem (do końca). I nie jestem pewna jaka postawę wyraża Twój wiersz. Odbieram go, jako otwarty, choć wyczuwam tez ironię.  Pozdrawiam :)

 

 

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@duszka Lekko prowokacyjnie z pewnością... na pewno bez oceniania. Apokalipsa Jana Ewangelisty różnie się miała, niegdyś nawet sam kościół próbował ją usunąć z nowego testamentu z powodu zbyt dużej liczby powoływaczy się na nią samą tylko i wyłącznie. Nie ciężko było też im i o bluźnierstwo z tego powodu czy też dokonać zbyt daleko idącego osądu i wniosku.

 

Ironii nie użyłem tym razem w ogóle zdecydowanie więcej dałem czarno-humorzastej groteski,

wstęp to przecież nic innego jak człówka i na nutę z czterech pancernych i psa :) 

Zabieg ten został spowodowany tym iż w samej apokalipsie brakuje tego co przy wcześniejszym wierszu wspomniałem w komentarzu: katalizatora(ów)

 

Wszystkie te wizje zaś w niej zawarte, być może, są tak aż nienaturalnie straszne, gdyż sam autor nie potrafił ich swoim tokiem rozumowania natenczas ogarnąć.

 

Misterium, zagadka czemu by nie i groteska?

 

 

Opublikowano

@Pan Ropuch Pozostać w postawie pytającej do tego apokaliptycznego przekazu jest chyba słuszne.., przynajmnie dla mnie - po prostu szczere. A ta otwartośc umozliwia doświadczanie pewnych niespodzianek - w postaci "przywianych" strzępów prawdy. Ja za każdy najmniejszy jestem wdzięczna :) I dziekuję Ci za odpowiedź :)

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...