Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                          - dla Belli 

 

   Wieczorem kolejnego "tunezyjskiego" dnia, który spędzali w hotelu na wyspie Djerba, spacerowali po plaży w przedczasie zachodu słońca. Radując się sobą, wspólnymi chwilami i ciesząc oczy otoczeniem. Bella to obejmowała i przytulała się do Mila, to odsuwając się odeń jeden jedyny krok, ujmowała uprzednio jego dłoń. Mil zaś od czasu do czasu wyprzedzał ją i zatrzymywał, klękając przed nią na piasku, obejmując pod kolana i unosząc, gdy wstawał. Śmiała się przy tym, opierając dłonie na jego ramionach, a potem zginając ręce w łokciach i pochylając się ku niemu, by dzielić słodycz pocałunku. 

   - Ech, ty... meu amado - poprzedzała ojczyste słowa nowo nauczonymi polskimi. - Powtórzę ci to po raz kolejny, bo serce tak mnie upomina... Tam, w innym wymiarze... tęskniłam za tobą! Tęskniłam i wyczekiwałam hora do encontro, czasu spotkania... wierząc, że będzie on hora do revelacao, czasem olśnienia...

   - I jest - Mil uśmiechnął się do żony, chociaż jego oczy spoważniały. - I - jest -  Takim. Ty - cała - olśniewasz, kończył każde z trzech ostatnich słów czułym pocałunkiem. - Twoja uroda, figura, uśmiech... spojrzenie... wyczuwalne i promieniujące dobroć i energia... Przecież nie będę wymieniać dokładnie - zaśmiał się, znów obejmując Jej nogi i podnosząc w objęciach. 

   - Oh amado Mil - Bella też roześmiał a się, żywiołowa, jak zawsze. - Repeta esso para mim, powtarzaj mi to, proszę! Bo - czemu - nie? - słowom pytania i samemu pytajnikowi towarzyszyła czułość Bellopocałunków. - Po doświadczeniach poprzednich wspólnych wcieleń i samotności w innym wymiarze oraz latach tego życia bez ciebie spragniona jestem twoich komplementów! 

   - Przecież usłyszałaś ich mnóstwo od innych mężczyzn - zaczął droczyć się Mil. 

   - Tak - Bella pocałowała go znów, by odgonić ukłucie zazdrości, które poczuła impulsujące od męża. - Ale co mi z pochwał od innych, kiedy w każdym z nich podświadomie widziałam ciebie, a żaden przecież był tobą! Gdybym miała spotkać i pokochać innego te kilka wieków temu, a ty miałbyś spotkać i pokochać inną, tak by się stało! 

   - Prawdę mówisz, Bella: tak stałoby się - powiedział Jezus, pojawiwszy się zewsząd - jak to On. - Jak to ty, kiedykolwiek i cokolwiek powiesz. Wiecie - tu Jezus roześmiał się swobodnie - całkiem niedawno usłyszałem te słowa od księcia Jurija. - Trafem pasują i do mnie - roześmiał się znów. 

   - Wiemy - przytaknęła Bella w imieniu swoim i męża. - Ale, mój były, a zarazem Mistrzu mojego Mila, widzę, że przybyłeś do nas w innym celu, niż aby podkreślić, że zawsze mówię prawdę. Zgadza się? 

   - Ano zgadza - potwierdził Pomysłodawca Pytania Jako Takiego I Twórca Pytań W Ogóle Oraz Kreator Słowa "Tak". - Przybywam z wiadomością, że Soa wychodzi za mąż za Olega. I że oboje zapraszają was na ślub i na wesele. Jeśli zgodzicie się przyjąć zaproszenie, trzeba wam będzie za pewien czas zmienić wymiar...

Cdn. 

 

   Hari Beach Resort Club, Djerba - 23. Czerwca 2023.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Somalija

   Wygląda na to że z Bellą będziemy tam oboje

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

   Miło Ci odwiedza się moje literackie progi, jak widzę . Dziękuję bardzo . 

@Somalija

   Chyba będzie to niepotrzebne. Jako że Oleg woli Cię naturalną, a poza tym uważa, iż kobiecie Twojej urody makijaż jest zbędny. Ale jeśli będziesz bardzo chciała, służąca uda się gdzie trzeba po to, co zechcesz . 

   Serdecznie Cię pozdrawiam. 

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
    • Sieć...   na pajęczej sieci moje serce ufne tak lekkie jakby nigdy nie widziało deszczu...   zdrada nie przychodzi z hałasem przychodzi nocą jak anioł w czarnym płaszczu siada obok i wygląda jak coś znajomego   dopiero później widzisz że każdy dotyk zostawił pęknięcie   co zrobi pająk kiedy ktoś rozerwie sieć rzuci wszystko?   czy zacznie od nowa dzień po dniu nić po nici   jakby nie pamiętał kto ją zniszczył?   to tylko sieć... powiedzą   to tylko kilka nitek rozciągniętych między gałęziami   Ale dla pająka   to dom to głód to życie   Więc wraca i buduje od nowa choć wie, że są rzeczy które przychodzą w ciemności   tylko po to... żeby sprawdzić...   ile jeszcze zostało do zerwania...
    • @Łukasz Wiesław Jasiński Jestem zagorzałym przeciwnikiem aborcji i jestem z tego bardzo dumny!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...