Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@violetta Myślałem kiedyś o tym... Mam już dwa takie tomiki czyli jest wybór ;) Ale prawdę mówiąc obawiam się porażki że oto 8 godzin posiedzimy jak kołki na Starym Mieście i dobrze będzie jak sprzedamy 5 książek :// Czasy się zmieniły i nie tylko trzeba dobrze pisać ale mieć znajomości i umieć w marketing://

Opublikowano

@Leszczym nie mam znajomosci, a a marketing wydałam sporo i nic nie daje, musiałyśmy być bardzo sławny:) tak 2 lub 3 godziny możemy sprawdzić w weekendy:) kupimy megafony  i będziemy zapraszać, starówka to kiepskie miejsce:) lepiej w parku, ja jestem odważna, mogę podchodziło ludzi:)

Opublikowano

@violetta Nie tak dawno był świetny amerykański film pt. Wielkie oczy o amerykańskiej malarce. Świetnie malowała, miała styl, ale nie potrafiła nic sprzedać. I świat docenił jej malarstwo z przytupem dopiero po tym jak jej mąż, skądinąd cwaniak trochę przez przypadek wywołał gazetowy skandal ;)) Parki parkami ale czasem myśl mnie nachodzi że trzeba by było czegoś takiego ;)))

Opublikowano

@Leszczym nie potrzebuję skandalu, rozgłosu, jestem prostą, skromną kobietą, mogę tylko tak zachęcić:) kto chce, to przeczyta. 

Ja bez końca oglądam te same francuskie filmy, czy dla dzieci czy dla dorosłych, nie oglądam nowości, jak mnie nie interesują:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet KaA co począć z dredami? :) Dziękuję i pozdrawiam:)
    • @Andrzej P. Zajączkowski Brakuje mi wykształcenia, żeby odwoływać się do Seneki czy Hekatona, nie znam też kontekstu (tła) wiersza, jednak czytając ten tekst widzę skazańca z karą śmierci w dniu wykonania wyroku. I to jest dla mnie sytuacja beznadziejna. Sytuacja, którą można przyjąć dosłownie lub jako pewną metaforę. To mniej więcej miałem na myśli pisząc poprzedni komentarz. Moim zdaniem nadzieja pozwala przetrwać niejeden kryzys. Bywają jednak sytuację beznadziejne i wtedy "Nadzieja ulatuje do Nieba i już nigdy nie wraca". Mówiąc szczerze nie wiem czy zawsze można za to ją winić. Wiele takich przypadków wydaje mi się sprowokowanych przez tych, którzy tracą nadzieję, chociaż oczywiście nie wszystkie (ktoś kto dowiaduje się, że ma nowotwór trzuski, raczej nie jest temu winien), ale tu już znacznie odbiegam od treści wiersza. W nim widzę skazańca w celi, czekajacego na egzekucję, jako metaforę sytuacji beznadziejnej (na przykład zdiagnozowanego raka trzustki). Pozdrawiam.
    • @hollow man   chyba najczęściej się zakochiwałam w mężczyznach niedostępnych, zimnych i nieoczywistych prawdopodobnie podoba mi się gonienie króliczka :P ciepłe kapcie, słodzenie po kątach i podane na tacy, to nie dla mnie w ogóle tego nie rozumiem ani nie czuję:) ale, w sumie, to zazdroszczę takim kobietom, które dają się posiąść i są dumnie (?) z tego, że mężczyzna nosi im torebkę, choć to jakoś, nie moje klimaty :)
    • @Devimon Twój wiersz kojarzy mi się z osobowością himalaistów, poznałem A. Hajzera i nikomu nieznanego, choć chodził kilka razy z Kukuczką, Bogdana S. (dr. socjologii), świetnie rokujący naukowiec. Obaj mieli w oczach ten sam rodzaj "szaleństwa", obaj zmarli. Artur w trakcie wyprawy, a Bogdan "banalniej", kilka dni po powrocie z wyprawy, na skutek powikłań po drobnym wydawało się urazie, jakich zawsze gromadził kilka w wyprawach.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...