Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Warunki ustawy o rozwoju Europy
 
Już kierunek jest obrany - drogę budują
Wśród róż gdzieś krzyż leży stary i zużyty
A w Uni nową Apokalipsę ustawą forsują
Proroctwa dzień rdzą nadchodzi przeszyty
 
A człowiek jeszcze ciągnie mleko z piersi
Choć Unia już niesie świeże świerszcze
Gdy spalin kołtuny zaginą wśród wierszy
Deputowani chwytają swobodę w kleszcze
 
Pragną by wiara zwinęła drogi i chodniki
Już nie dojedziesz do wiernego Rzymu
Teraz ateiści tworzą na głupotę ludu silniki
Ale artysta nie potrafi na to znaleźć rymu
 
Ludzie starsi wołają, że to dopiero początek
Trupioblady koń podpięty jest pod respirator
Śmierć rozdaje bilety w niebinarny zakątek
Gdzie gasi światło w tunelu Ono ordynator
 
Płcie rozmnożone rozmnażają się bezpłciowo
Bez kontaktu z kartą kredytową ani amboną
Umiera matka i ojciec, nie ożyją już na nowo
A wczoraj, identyfikujący się jako ryba utonął
 
Ludzie w obliczu znudzenia chodzą na rękach
W parlamencie ludzie - stołki piszą ustawy
Kaplica Sykstyńska od schizofrenii już pęka
A rozdwojenie jaźni zabija kierunek prawy
 
Przez myśl już nic tu dziwnego nie przejdzie
Przecież wszystko jest całkiem normalne
Świat nowe drogi tworzy i daleko zajdzie
Bo mówienie o prawdzie jest dziś karalne
 
Już nikt grobów nie święci ani zniczy pali
Gwiazdy na fladze Europy gównem pachną
Nikt nie przewidział takiego rozwoju skali
Bóg upadł w szoku i wyłącznik życia trzasnął
 
Kasta Żydów rozlicza przychody i rozchody
Każdy kod kreskowy na dłoni niesie urodzaj
Od czasów Chrystusa nie zmieniły się mody
Tylko na krzyżu nie ma już biednych wodza
 
Nowy prorok jeszcze wczoraj była kobietą
Ale ucięto czas antenowy na wniebowzięcie
Wyznawcom się mówi, że odleciała rakietą
To nie czas na modlitwę, a na pejsów ucięcie
 
Po wiekach podatków i walki ze smogiem
Wypuszczono z więzienia dwutlenek węgla
Tylko bankruci Żydowscy czekają za rogiem
By zbić tego fałszywego proroka jak kręgla
 
Ostatecznie już nikt nie pamięta normalności
Nawet nikt nie wie, jakiej rasy była i co mówiła
Niektórzy mówią, że obawiała się namiętności
Inni, że zabił ją brak szacunku i przebrzydła kiła
 
Nic dodać, nic ująć - świat to już jest marzenie!
Wyobraźnia już paranoi drogi wszem przebyła
To nic, że ostatnie ludzkie jeszcze tu życzenie
To, by jakaś nieludzka siła świadomość zabiła
 
Ale Ci co wygrali a co siedzieli z lewej strony
Głaszczą po łbach morderców i zboczeńców
Dają im niewinność, wolność i zdobione korony
To już się wydaje albo i jest - koniec końców
 
 
Opublikowano

Ciekawe, że w tak stosunkowo krótkim czasie zapodział się gdzieś ludzki rozsądek,

 

a normalność przyobleczono w coś wstydliwego, gdzie hordy „wkręconych” bronią

 

wymyślonych lub spreparowanych idei. Bywa też, że jawne, a nierzadko nawet

 

udokumentowane kłamstwo lub prowokacja stają się symbolem lub powodem

 

dalszego rozpowszechniania głupoty i wydumanych absurdów. Najgorsze,

 

że to jest dość konkretny i wnikliwie sprecyzowany scenariusz. Niestety z dotarciem bywa

 

coraz ciężej a wszelki opór od razu zostaje nazwany lub ubrany w kolejne irracjonalne

 

paskudztwa. Oby opamiętanie nie przyszło za późno.

 

Pozdrawiam

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 
  •  
Opublikowano (edytowane)

Rozumiem, że środowisko popierające UE, zasadniczo lewicowe, będzie krytycznie nastawione, ale ja tylko zrobiłem pośmiewisko z tej nowoczesności, która z majtek robi sobie przedmiot priorytetowy obrad i ustawodawstwa, chce aby tylko biedni nie jedźi samochodami spalinowymi, wierzy, że zmiany klimatyczne zostaną zablokowane lub chociaż znacząco zminimalizowane przez tak potężny wielkościowo kontynent, jakim na mapach jest Europa, który niebawem wyeliminuje nabiał zastępując go świerszczami, który propaguje wizję czarnoskórych aktorów w rolach historycznych przedstawiających osoby białe, gdzie płeć jest związana z tożsamością, a nie funkcjami rozrodczymi i macierzyńskimi, gdzie wymienia się 500 płci, które de facto są jedynie fetyszyzmem seksualnym, który propaguje śmierć, jak coś oczywistego, a nie najgorszą z konsekwencji, jaką decyzją może dokonać człowiek, co udowadnia, że sama wartość życia jest negowana, czy to poczętego, czy tego dla którego się legalizuje eutanazję. Odpowiedzialność polega na zbiorowej trosce o siebie wzajemnie, o szacunek dla życia i nauczeniu jak zyć - w lewicowych poglądach tego nie widzę, a widzę za to propagandę śmierci i nierówności w politycznym wpływie na obraz przyszłości Europy, negowanie wartości kulturowych krajów, negowanie tożsamości narodowej przez podział na lepsze kultury i gorsze. Tych przykładów można mnożyć - jesli komuś odpowiada życie w mydlanej bańce pięknych słów i zapewnień opartych o wielkie idee, to chyba nie dostrzega realiów. Bez znaczenia czy coś lubimy czy nie, szacunek dla odmiennych pogladów jest czymś naturalnym, bo rowność, wolność słowa i poglądów oraz wyznania to są fundamenty.

Wiersz jest humorystycznym, bo w obrazie absurdu, odzwierciedleniem jednych z ciekawszych pomysłów, jakie parlament funduje. Jeśli uważasz, że moja wolność i mi podobnych do posiadania własnego zdania i swoich prywatnych poglądów, jest czymś złym, to jaki z ciebie ideowiec? Jacki Europejczyk? Wiersz nie ma obowiązku zaspokajać niczyich gustów, to rzecz naturalna w poezji, że ma swoje grono odbiorców, nie musisz do nich należeć... Nikt też nie prosił o wyrazy osobistej slepoty w poparciu, które opiera się na jakiejś iluzji bardziej, jak na prawdzie.
Nie mniej, nie neguje prawa do posiadania swojego zdania - bo istnieje do tego prawo. 
Powyżej też przedstawiłem swoją prawdę, więc jesli ja jestem nazistą, to Pan dla mnie fanatykiem w dodatku ślepymi, bo bezkrytycznym w stosunku do działań, jakie UE prowadzi, bo trzeba zauważyć, co tak naprawdę robią, co prezentują i co mają do powiedzenia, bo w rzeczy samej to oni tworzą terror i para nazizm, opierając swoje tezy na jakiejś patologicznej papce bełkotu i proszę nie mylić mi tych treści z ideami, które w początkowym etapie były na sztandarach, bo dziś już z tego nic nie zostało... i Hymn UE jest dziś tylko jakąś herezją, absurdem, który jakby mógł , to by sam UE wyśmiał...

Edytowane przez Dawid Rzeszutek (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

 

@Dawid Rzeszutek You talking to me ;))))

 

Bo jeśli tak, nie wiem dlaczego kierujesz swoje słowa per "wy". Ja akurat mam

 

(prawie od urodzenia) naturalną awersję do "czerwonych", więc daruj sobie,

 

bo towarzyszem się nie czuję. Podobnie jest z faszystami i wszelkimi przejawami

 

bolszewizmu w dzisiejszej Ujnio-szczujni, więc jeśli czegoś nie zrozumiałeś,

 

tym bardziej to przykre, ponieważ mnie się Twój tekst podobał.

 

 

Opublikowano

@jan_komułzykant Przepraszam, odniosłem wrażenie, co zasadniczo mnie zdziwiło, że twój tekst  związany z Huxleyem miał bronić UE, ale jestem niewyspany, zmęczony, a jeszcze dzisiaj jestem na służbie w pracy i już chyba nic do mnie nie dociera. Jutro wypocznę i przeczytam jeszcze raz z większym skupieniem. Przepraszam raz jeszcze. Pozdrawiam!

  • 5 tygodni później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Poet KaDla mnie to wiersz o stracie " towarzysza" , nie wiem czy słusznie wnioskuję, że kogoś poznanego przypadkiem. Kogoś, kto był bystry i potrafił nazywać " rzeczy po imieniu". Potrafił dzielić się tą mądrością i był zawsze podporą w życiu - to " filozof czystego bytu". Ostatnie strofy wydają mi się akceptacja tego, że " towarzysza "już nie ma. To piękny wiersz.  Pozdrawiam. 
    • Nie pamiętam momentu, w którym to się zaczęło.   Może nie było początku, tylko powolne przesuwanie granic, które i tak były umowne.   Najpierw mniej rozmów, potem krótsze zdania, na końcu same spojrzenia, których nikt nie chce tłumaczyć.   Zostają gesty, ale one też się zużywają, jak przedmioty bez gwarancji.   Stoję naprzeciwko Ciebie i widzę kogoś, kto jeszcze chwilę temu był konieczny.   Teraz jest tylko obecny.
    • @Poet Ka ... karmin się w lustrze wciąż usmiecha miła to była strzecha   ciemność nieśmiałość porywała radości wiele dawała  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Link do lekkiej i przyjemnej piosenki:     Wiecie, to pociecha jaka ona Aż brakuje słów – pocałunek Gorzki jak dobry trunek A ona – po uszy czerwona   Mało, dwa słowa, a już śpiewa Mnie to normalnie – sami wiecie I myślicie – nic nie wiecie Krew od góry w dół zalewa   A zdanie wypowiem proste To ona jak te ptaszki ćwierka Spod oka na mnie zerka A ja z dołu w górę rosnę   Z westchnieniem na nią patrzę Tak, i mówię wiersz napiszę A nią kołysze i kołysze Niemal na stojąco zasnę   Poniósłbym ją w błękit nieba Ale właśnie w prawym oku Tak dla hecy, tak dla szoku Więcej mówić nie potrzeba   Powiem, bo nic nie wiecie Że w oko to jej wpada to wypada I nic nie poradzi, nic nie rada Tylko coś tam gada, plecie   Że ją szczypie, że ją boli Że jeden taki chłopak I tak plącze się wspak, na opak I nie wiem co lubi, a co woli   Więc się pytam tak normalnie Co się z tobą dziewczę dzieje A ona patrzy i się śmieje Cóż, powiecie, że banalnie   I tak patrzy i patrzy I mówi wnet jakby oburzona Że jednak nie, że nie ona I tak już razy ze trzy   Więc pytam o co chodzi A ona, że zapomniała – omdlewa A mnie znów krew zalewa Tak mnie dziewczę to uwodzi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...