Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

                                          - Belli i Siostrze, moim Paniom

 

                              *     *     * 

 

   - To będzie bardzo proste - powiedział Jezus, uśmiechnąwszy się. 

   - Tak, jakby dla ciebie, Mistrzu, cokolwiek było trudne - Soa nie mogła oprzeć się wypowiedzeniu tej myśli, natomiast Oleg ukłonił się. Nisko, dworskim i dwornym obyczajem.

   - Tak, jakby dla mnie cokolwiek było trudne - Jezus jakby na chwilę pogrążył się w zadumie, po czym zwrócił się do padawana.

   - Ano wiesz: był czas, że owych "cokolwiek" było wiele. Ale na szczęście dla wszystkich - wliczając w to mnie samego - to już przeszłość. 

   - W takim razie Hogwart - starannym ruchem Jezus nakreślił owal w powietrzu. Jego dolne krawędzie obniżyły się, wyciągając kształt w jeszcze bardziej owalny, po czym dotknęły ziemi. - Zapraszam: zgodnie z waszym życzeniem.

 

                              *     *     *

 

   - Proszę, proszę: cóż za zrządzenie losu albo zbieg okoliczności... i to poszerzony - dodał Mil na widok Olega, opuszczającego portal w ślad za Soą. 

   - Cześć, Soa - uśmiechnął się Mil, obejmując ją i przytulając. - Witaj, panie... 

   -  ... Olegu - szybko dopowiedział przywitany. - A ty to zapewne Mil. Odgadłem? 

   - Odgadłeś - potwierdził zapytany, wymieniając z dopiero co słownie powitanym lekki ukłon, a zaraz potem uścisk dłoni. 

   - Więc i wy tutaj - ni to spytała, ni to stwierdziła Soa. - I chyba domyślam się, dlaczego - dodała na widok materializującej się w komnacie Belli. 

   - Ola, Soo - uśmiechnęła się Bella, ujmując dłoń Mila. - I my tutaj; celowo, jak widzisz - położyła sobie dłoń na brzuchu. 

   - Ach... - zarumieniła się Soa, zerkając szybko na Mila. 

   - Ach - potwierdziła Bella. - Jak widzę, i twoja tu obecność z Olegiem jest celowa: inny wymiar, inna kraina. Hermiona... Tak; to interesujący pomysł, interesujący. No i ciekawość. Ambicja. Pragnienie wiedzy. Bardzo dobrze - uśmiechnęła się. - I... Wkrótce dojdzie w Hogwarcie do istotnych wydarzeń - dodała tajemniczo.

   - Ona tu jest, prawda? - podchwyciła. 

   - Prawda - odrzekła Bella. - Wkrótce skończy zajęcia i przyjdzie tu do ciebie zaprosić cię na obiad i spacer. I conversacao, roozmoowę - z lekkim uśmiechem przeciągnęła samogłoski.

   - Twój cel, pani - Soa zdecydowała się przyjąć bardziej oficjalny ton, czując aurę otaczającą Bellę. - A właściwie wasz... zdaje się być oczywisty.  

   - Cóż, mamy pewne plany - Bella obdarzyła męża kolejnym powłóczystym spojrzeniem. - Ale to naprawdę szeroka perspektywa: wszystko wiąże się i przeplata ze wszystkim - dodała sentencjonalnie. - Wkrótce sama zobaczysz, jak bardzo. 

   - Pani Bello - Oleg, ukłoniwszy się uznał, że pora i obyczaj również jemu włączyć się do rozmowy - miło mi poznać kogoś tak niesamowitego. 

   - Dziękuję bardzo - Bella dygnęła w odpowiedzi. - Wy, panie - jak czuję - również jesteście osobą wyższej świadomości. Dwunastowieczna Moskwa, tak? - przymknęła na chwilę oczy. - Dwór księżnej Molchany i księcia Jurija Dołgorukiego? 

   - Dokładnie tak, pani - potwierdził. 

   - Z interesującej przestrzeni przybywacie, panie - Bella ponownie przymknęła oczy. - I z kraju, który jeszcze bardziej niż dotąd wpłynie na losy wszystkich istot, żyjących na naszej Mamie Ziemi. W tym także ludzi. 

   - Moja wiedza i wgląd w czas i inne przestrzenie tak daleko nie sięga - Oleg uśmiechnął się ostrożnie. - Ale skoro ktoś taki, jak wy, pani, tak twierdzi, na pewno tak się stanie. 

   - Dziękuję powtórnie, panie Olegu - odparła. - Poziom świadomości jest pochodną sumy doświadczeń i płynących z nich przemyśleń. 

   Uwagę Soi odwróciło wejście Hermiony... 

Cdn.

 

   Voorhout, 15. Maja 2023

   

 

 

 

 

 

Więc i wy tutajz jBelzaś, tylko się uśmiechnęła. 

    

Edytowane przez Corleone 11 (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Sam widok oczu byłby dla mnie natchnieniem by znaleźć sens w życiu między naszym spojrzeniem   sama woń perfum dałaby mi nadzieję że bez żadnych słów spotkalibyśmy się w zapachu   samo przytulenie byłoby darem od losu dwojga ciał przeznaczeniem pięknym czarem dotyku   same dźwięki głosu byłyby balsamem w świecie hałasu moim marzeniem   sam spacer za rękę byłby dla mnie Wniebowzięciem a pocałunek cudem na więcej zachłanny nie jestem
    • @Poet Ka   Bardzo dziękuję!  To naprawdę duże słowa. Zależy mi właśnie na tym, żeby tradycja nie była cytatem doczepionym na siłę, tylko czymś, co naturalnie przenika współczesny język - cieszę się, że to widać. Bardzo dziękuję za tak uważne czytanie. Serdecznie pozdrawiam. :) @Wal   Bardzo dziękuję!    Dziękuję - "nieuniknione" to chyba najtrafniejsze słowo, jakie mogłam usłyszeć o tym wierszu. Cieszę się, że to widać. Serdecznie pozdrawiam. :)
    • @Marek.zak1 Chętnie zobaczę, może gdzieś znajdę na YT. Dziękuję :-)
    • Nastał czas deszczu. I deszcz ten… Łzy w swojej obfitości skapują z wielkich fasad kamienic. Z gzymsów i z liści akantu. I z gałęzi jeszcze. I z tych innych, co są splątane ze sobą na wieki…   Spływają kropliście szemrzące strumyki. Szumiące w swojej niemocy. W milczeniu, w swojej skromności nieuchwytnych drżeń.   Płynę, a wraz ze mną ty. Płyniemy cicho na siny skraj. Za las. Za wszelki czas istnienia.   Choć może to tylko ja płynę. Bez ciebie płynę. Choć może…   Nie było nas wiele ze sobą. Pamiętasz? Wiem, że tak było. Ale ja tylko na chwilę. Zobaczyć jak się masz. Ja tu tylko na chwilę. Przelotnie, jak ten deszcz.   A zaraz po mnie jedynie wiatr. Taki lekki powiew wspomnienia na twarzy. I już. Jakby nigdy nic nie było.   Wiesz, ten deszcz dzwoniący (słyszysz jak łka?) skapuje wciąż kropliście i tkliwie. Deszcz we mnie płynący strumieniem kryształowych tchnień. I deszcz ten. I łzy… I ten deszcz odbijający się echem. Idący tryumfalnie jasnym snopem światła. Idący między nas.   Pamiętasz wtedy, kiedy nie było nas?   I mokre plamy na tynku, kiedy przytulam twarz (tu, tu, i tam, i jeszcze tam…) do chropowatej ściany. A na języku...   Na wystawionym, lśniącym i mokrym… Na języku tym okruchy i pył. I łzy... Kiedy całuję mikroskopijne ziarenka kwarcu, smakując je czule jak usta umarłej dawno kochanki.   Kiedy ty. I ty. I tylko ty… W ten deszcz.   W ten czas ułomny. Chwilowy. Zaprzepaszczony. A, co potem? Nic. Tylko przeszłość. Spokojna jak morze. Jak całe niebo… Jak wieczność… Jak my…   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-08-02)      
    • @Stary_Kredens   Bardzo dziękuję!    To prawda - choć tyle już o tym napisano, to wzruszenie wraca za każdym razem na nowo, jakby czas nie miał tu żadnego znaczenia. Pozdrawiam serdecznie. @Leszczym   Dziękuję, że tyle o niej napisałeś - to jest dokładnie ten rodzaj obrazu, którego nie da się znaleźć w żadnym archiwum.  Twoja babcia brzmi jak ktoś naprawdę żywy - z honorem, ale i z fantazją, z wymaganiami, którym mało kto mógł sprostać. To chyba bardzo trudne - dorastać obok kogoś, kto mierzy ludzi miarą wojny, kiedy dookoła jest już pokój. Cieszę się, że mogłam choć trochę dotknąć tej historii.   Co do samego Powstania - to pytanie, które historycy do dziś toczą bez jednoznacznej odpowiedzi- decyzja o wybuchu, moment, rachuby polityczne wobec Zachodu , itp. – to wszystko można analizować na chłodno. Ale masz rację, że to nie umniejsza czystości intencji tych, którzy poszli walczyć. Można uznawać decyzję dowództwa za błąd,   (jesteśmy  mądrzy po faktach)  a jednocześnie oddawać cześć ludziom, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę. Bo to jest w tym wszystkim najważniejsze.   Pozdrawiam.  @Migrena   Bardzo dziękuję!    Jestem poruszona tym komentarzem. Ująłeś coś, czego sama nie umiałabym tak nazwać - że to nie dziecko zostaje ocalone, tylko "zakonserwowane" w kształcie przedmiotu. To zdanie zostanie ze mną na długo. Dziękuję za tak głębokie czytanie. Serdecznie pozdrawiam.  @Rafael Marius  @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...