Donika Kuźniewska Opublikowano 28 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2005 Biorąc do ręki złożoną w kostkę nadzieję na lepsze jutro rozmiękam cała, w potoku wspomnień, czułości, w dotyku uczucia. Rozkładam nadzieję i dokonuję przymiarki... pasuje jak ulał, gdzieniegdzie poprzecierana, postrzępiona... ale jak dobrze znana. Ten znajomy zapach męskich perfum, ten doskonale wykrojony kształt, wszystko to przypomina o tym jak trudno było razem z nim wywalczyć lepszy, następny dzień. Uciec stąd ? jedyne co mi teraz przychodzi do głowy... ale nie muszę dokonać porządku w zakamarkach mojej duszy. Wyrzucić to, co stare i niepotrzebne, co przeszkadza mi w życiu, w dalszej egzystencji, co trąca mnie łokciem za każdym razem kiedy spojrzę na innego mężczyznę. Nie zawsze postępujemy zgodnie z naszymi zasadami, z naszym sumieniem, nie zawsze panujemy nad emocjami. Zgaga umysłu, kac moralny towarzyszą mi kiedy moje życie przesłania gęsta, dusząca mgła, która zakrywa mi figlarnie oczy, przenika mnie od gardła aż do stóp. Mając teraz na sobie starą, poznaną, przechodzoną nadzieję przychodzą mi do głowy różne myśli. Kłębią się niczym dym z kominów domków jednorodzinnych. W chwilach gdy szepty zamieniają się w krzyk, gdy dotyk obezwładnia nasze ciała, możemy tylko jedno....modlić się. Modlić się o to, by wspomnienia nie zostały przetworzone. W życiu każdego przychodzą momenty zmian, metamorfozy, przeistaczania się w inną jednostkę. Przychodzą chwile, gdy nasze ciała i umysły ogarnia demon tęsknoty. I stało się kości zostały rzucone, poza dźwiękiem uderzenia ich o blat stołu rozkwitła cisza. Cisza w postaci muru, który z sekundy na sekundę stawiał między mną a szufladą barierę nie do pokonania. Jak w transie oddalam się w głąb pokoju... już wiem że nadzieja, którą trafiło mi się przymierzyć wessała się w moją skórę, całkowicie zwarta z nią popadam w utęsknienie, zadumę, popadam w psychodeliczny stan karmiony przeszłością. Wiem, tak szybko jej z siebie nie oderwę... porządkowanie zakamarków mojej duszy odłożę na potem... Ubrana w nadzieję na lepsze jutro zastanawiam się, czy po zdjęciu jej złożyć w kostkę i ponownie schować do szuflady??
Donika Kuźniewska Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Proszę o komentarze
asher Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Niegłupie i ładnie spisane, ale jakoś mało i całościowy sens mi umyka. Uważam jednak, że posiadanie myśli i ich spisanie, nie czyni jednak utworu literackiego - zaledwie kartkę z dziennika lub pamiętnika.
Donika Kuźniewska Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Dziękuję i zachęcam do odszukania pierwszej części pozdrawiam
Bartosz_Cybula Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2005 " Mając teraz na sobie starą, poznaną, przechodzoną nadzieję przychodzą mi do głowy różne myśli." - błąd stylistyczny. Kilka drobnych literówek (mała litera na początku zdania). Niepotrzebne wielokropki. O treści wiesz co myslę.
Donika Kuźniewska Opublikowano 29 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2005 o jak się wyrwałeś...pozdrawiam nie martw się już czeka trzecia część
Donika Kuźniewska Opublikowano 30 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2005 a spróbuj jej nie skomentować
Bartosz_Cybula Opublikowano 2 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2005 "Biorąc do ręki złożoną w kostkę nadzieję na lepsze jutro rozmiękam cała, w potoku wspomnień, czułości, w dotyku uczucia. Rozkładam nadzieję i dokonuję przymiarki... pasuje jak ulał, gdzieniegdzie poprzecierana, postrzępiona, ale jak dobrze znana. Ten znajomy zapach męskich perfum, ten doskonale wykrojony kształt, wszystko to przypomina o tym jak trudno było razem z nim wywalczyć lepszy, następny dzień. Uciec stąd - jedyne co mi teraz przychodzi do głowy. Ale nie muszę dokonać porządku w zakamarkach mojej duszy . Wyrzucić to, co stare i niepotrzebne, co przeszkadza mi w życiu, w dalszej egzystencji, co trąca mnie łokciem za każdym razem kiedy spojrzę na innego mężczyznę. Nie zawsze postępujemy zgodnie z naszymi zasadami, z naszym sumieniem, nie zawsze panujemy nad emocjami. Zgaga umysłu, kac moralny towarzyszą mi kiedy moje życie przesłania gęsta, dusząca mgła, która zakrywa mi figlarnie oczy, przenika mnie od gardła aż do stóp. Teraz, gdy mam na sobie starą, poznaną, przechodzoną nadzieję, przychodzą mi do głowy różne myśli. Kłębią się niczym dym z kominów domków jednorodzinnych. W chwilach gdy szepty zamieniają się w krzyk, gdy dotyk obezwładnia nasze ciała, możemy tylko jedno - modlić się. Modlić się o to, by wspomnienia nie zostały przetworzone. W życiu każdego przychodzą momenty zmian, metamorfozy, przeistaczania się w inną jednostkę. Przychodzą chwile, gdy nasze ciała i umysły ogarnia demon tęsknoty. I stało się kości zostały rzucone, poza dźwiękiem uderzenia ich o blat stołu rozkwitła cisza. Cisza w postaci muru, który z sekundy na sekundę stawiał między mną a szufladą barierę nie do pokonania. Jak w transie oddalam się w głąb pokoju. Już wiem że nadzieja, którą trafiło mi przymierzyć, wessała się w moją skórę, całkowicie zwarta z nią popadam w utęsknienie, zadumę, popadam w psychodeliczny stan karmiony przeszłością. Wiem, tak szybko jej z siebie nie oderwę.porządkowanie zakamarków mojej duszy odłożę na potem. Ubrana w nadzieję na lepsze jutro zastanawiam się, czy po jej zdjęciu złożyć ją w kostkę i ponownie schować do szuflady??" Zredagowałem troszeczkę, głównie wielokropki, które są niepotrzebne (bez takich wielokropkowych "niedopowiedzeń wydaje mi się ładniejsze) i błędy stylistyczne, które były (2 chyba). Miejsca, w których dokonałem poprawek wytłuściłem.
Donika Kuźniewska Opublikowano 3 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2005 I tak zostawię po swojemu należy czytać to z pierwszą częścią pozdrawiam
Donika Kuźniewska Opublikowano 3 Maja 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2005 Bartku zapraszam do przeczytania trzeciej
Bartosz_Cybula Opublikowano 9 Maja 2005 Zgłoś Opublikowano 9 Maja 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie zmieniłem treści, wiem, że należy czytać z częścią pierwszą jak chcesz zostawić po swojemu (z błędami) to już Twoja sprawa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się