Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

 

które zwierzęta są poetyckie

motyle, ważki, żuki, a może wszystkie?

co takiego sprawia że patrzymy na nie z zachwytem? 

ich kształt, wielkość oryginalna barwa...?

ach różnorodności w nich tyle! 

 

kto z nas potrafi oddać ich urodę na fotografii

kto w słowach je opisze i na kartkach ożywi

jaka muzyka doskonałe odzwierciedli natury dźwięki

struny skrzypiec gitary

czy klawisze fortepianu? 

który z poetów potrafi ich piękno wyrazić

oddać im pokłon

i na zawsze w ludzkich sercach miłość do nich wzniecić? 

 

a cóż z kwiatami? 

różami liliami szafirami żonkilami

kto urodę i subtelność kwiecia najlepiej wysławi? 

 

tyle piękna w przyrodzie

w górach i na nizinach

w morzach ocenach głębokich 

czy kiedyś do końca je poznamy

i pokochamy jak matka Ziemia? 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Ewelina (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Ewelina Zachwyt naturą... można tak bez końca :) Jest co podziwiać, choć jak się wydaje, niektórzy są na jej urodę odporni. Chociaż nie. W końcu każdy czasem jedzie na urlop...

Co do formy, wymaga jeszcze chyba pracy. Na początek:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tutaj usunęłabym "i". Wers nie ucierpi, a brzmieć będzie lepiej.

 

"Któż" zmieniłabym jednak na "kto". Przy innej konstrukcji wiersza nie czepiałabym się, ale tutaj razi po oczach i tak sobie myślę, że zmienione brzmiało by  lepiej.

 

"tyleż" podobnie jak wyżej zmieniłabym na "tyle". Zlikwidowałabym także "i" w kolejnym wersie. Czytałam wiersz trzy razy i zawsze na tym "i" się potykałam.

Oczywiście zrobisz jak zechcesz, jednak postanowiłam zasugerować.

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...