Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Marzę, by wygiąć się w łuk
między pragnieniem, a spełnieniem.
By dłoń sama, bez strachu
tchnęła czyn wymarzony, ciepło oddała.

Gdyby tak kwiat pełen mógł
wyrosnąć z wyobraźni na świat
byłbym dla ciebie złotą gwiazdą
bohaterstwa, a dla rzeczywistości
spełnieniem turkusowej wizji.

Chwila, dni kilka jeszcze takich
jak ten z wiatrem zmiany zimnym,
co popycha naprzód i przejdę.
Na palcach, delikatnie, z rumieńcem
na drugą stronę wzbiję się ku światłu.

Pragnę, by obrócić bramę goryczy
w proch, zdmuchnąć jej pamięć
i kolejny raz zasnąć spokojnie.
By zlała się pewność z nadzieją
w imię twoje.

Opublikowano

Pani Irmo (Paulo)!
Każdy Pani wiersz czytam z zaciekawieniem i przyjemnością. Ten też przypadł mi do serca. Mam tylko jedną uwagę; "by wygiąć się w łuk" kojarzy mi się z łukiem histerycznym, charakterystycznym dla ataku histerii. Może to tylko nieuprawnione skojarzenie, ale to właśnie przyszło mi do głowy w trakcie czytania.
Serdecznie pozdrawiam
Marek Wieczorny

Opublikowano

Panie Marku!;)
Jesli chodzi o ten "łuk" to nie ma on zadnego zwiazku z histeria, przynajmniej w moim zalozeniu. to jednak dosyc interesujace skojarzenie i ciekawe dla mnie jako autora, bo otwiera nieznane mi dotad mozliwosci interpretacji. dziekuje za wszystkie uwagi pochlebne i nie, sa dla mnie szczególnie wazne, bo moje wiersze tutaj poraz pierwszy przemknely przed -innymi niz moje- oczami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Łał, syn bębny słał
    • Maty tu Taja. Ja tu, ty tam
    • SZANTY:     Szkwał, łajba się kołysze Świst Neptuna w uszach słyszę Ster na lewo – kapitan krzyczy Majtek trzęsie się i ryczy   Szczury lądowe co z nami płyną Trzęsą się i wyją   W dali okręt i piraci Patrzę w twarze braci Ci drą się na te szczury Szable, i z krzykiem – do góry   Statkiem buja i kołyszę Przerażony wyję, dyszę   Huki armat, ogień płonie Statek buja, prawie tonie   Piraci w burtę już stukają I nasz statek napadają Dwie piratki – panny dwie Piękne jak we śnie   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Pierwsza – legenda, i pies u boku Już gotowa jest do skoku Abordaż lada chwila Statek nasz ich okręt mija   Druga cicha lecz groźniejsza Nawet fala od niej mniejsza Zginąć cięciem ostrza jej To zaśpiewać hejże-hej   Już krew bucha i bucha Z rozdartego szablą brzucha   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż   Litości wielkie fale Ach, litości dwie dziewczyny w szale Myśmy zwykli marynarze Jak z obrazka nasze twarze   Szczury lądowe bierzcie Wierzcie nam, ach, wierzcie My za morzem, my za wami Dość nam przygód ze sztormami Wy – piękne, mądre Darujcie – do tawerny i na flądrę   Dwie piękne, groźne i gotowe Obie złotogłowe Na statek nasz jak w szale A tu sztorm i dzikie fale Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż Ach, Neptunie za cóż, cóż Zginąć z rąk tych pięknych róż
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Szukanie odpowiedzi gdzieś na zewnątrz, w wiośnie, która jest czasem przemian - czy na pewno już czas...   Rozchyliły się dzisiaj chmury, jak gdyby wiedziały, że to pora... ale czy to także twoja pogoda?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...