Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Zamykam naiwność
Podobno kobiecą
Sprężyna
w rdzeniu
nadal napięta
Czy za brak
lekkości
Winić
Nie
dosłowność
Słów
Za
Mało widać
gęsiej skóry
za mało
śliny na ciele
intensywna wola
wchłonięcia
puchaty ręcznik
smakuje jak ścierka
tarcie

wyplute wędzidło
zostawi posmak metalu

lepkość dziąsła
znowu ta sama
ludzka łodyga

nie
wyssana do końca
Opublikowano

Zamykam naiwność
Podobno kobiecą
Sprężyna
w rdzeniu
nadal napięta
Czy za brak
lekkości
Winić
Nie
dosłowność
Słów
Za
Mało widać
gęsiej skóry
za mało
śliny na ciele

...

z przyjemnością przeczytałam kolejny twój wiersz. Pełna wrażeń.

Mirka

Opublikowano

Dzień dobry Mireczko...mam mieszane wrażenia co do tego wiersza momentami uważam że to szmira a innym razem coś mnie zaciekawia.Nie wiem czasem staram sie wyobrazić sobie że czytam cudzy wiersz...takie eksperymenty...i wtedy dziwne myśli przychodzą.

Tommy pozdrawiam.Dziekuje za okazaną łaskę;)

Opublikowano

Wiesz - ja tak własnie czytam swoje wiersze. jako czytelnik:)). Zawsze. I wiesz ile ląduje w koszu???? Dobre zostawiam (hehe).
Bardzo lubię ten twój wiersz. Oraz inne!
sciskam - Mirka
[sub]Tekst był edytowany przez Dotyk dnia 21-09-2003 22:31.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...