Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Psychiatra powiedział:

 

"Zapisz co czujesz

 

Może siebie zrozumiesz."

 

 

 

Więc wkraczam do sklepu

 

Po zeszyt oraz tusz. 

 

Może kupię też róż?

 

 

 

Kręcę się, szukam,

 

po głowie się pukam.

 

 

 

Nagle słyszę:

 

"Nie krzycz tak, bo pan Cię zabierze!"

 

Odwracam się gwałtownie,

 

Nieroztropnie 

 

 

 

Pewna matka wskazuje palcem na mnie...

 

Litości!

 

Lub cierpliwości...

 

 

 

"Nigdzie go nie zabiorę"

 

Ciśnie się na język,

 

Jednak coś mnie wstrzymuję...

 

Magiczna siła słowa powstrzymuję.

 

 

 

Przestraszony chłopiec,

 

Spogląda na mnie,

 

Jakbym miał go spiec.

 

 

 

"Nie bój się młody" 

 

Z niebywałą potęgą 

 

Wypowiadam słowa,

 

A kobieta ma minę nietegą.

 

 

 

Coś zepsułem?

 

Nikogo chyba nie zatrułem?

 

 

 

Cofam się i znikam 

 

Alejka z pieczywem,

 

A obok z piwem...

 

 

 

"Jestem za trzeźwy na ten świat

 

A i tak pochłonie mnie 

 

spłacanie rat"

 

Myśl przebiegła przez umysł.

 

Uśmiecham się do siebie.

 

Będę czuć się jak w niebie...

 

 

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Konrad Koper Bardzo fajne !!
    • @Magdalena masz słowo! - Kałokrewna kalaputryna - pobaw się :)
    • @Czarek Płatak @Leszczym  Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • To wiersz o niespełnionym spotkaniu, ale jeszcze bardziej - o zderzeniu wyobrażenia z rzeczywistością. Podmiotka buduje w myślach cały wieczór: kawa, rozmowy o sztuce, gest podania dłoni. Rubinowa sukienka symbolizuje gotowość na coś więcej niż zwykłe wyjście - na bliskość. Dlatego jest 'za czerwona na samotność' - bo samotność nie powinna mieć takiego koloru. Miasto staje się tłem rozczarowania: pękające niebo, taksówki rozbryzgujące 'złudzenia', witryna sklepu jak lustro prawdy. Moment zobaczenia siebie jako 'dziewczyny, która czekała za długo' to chwila bolesnej samoświadomości. Kulminacja jest oszczędna: 'Przepraszam. Nie dotrę.' - trzy słowa, które kończą wieczór. Ostatni wers jest najmocniejszy: 'Ale do mnie dotarło wszystko.' To już nie chodzi tylko o odwołane spotkanie, lecz o zrozumienie czegoś większego - może jego braku zaangażowania, może własnej naiwności, może tego, że uczucia były jednostronne. Bardzo filmowy, miejski, emocjonalnie cichy, ale mocny tekst.        
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to zderzenia kultur widziane oczami kogoś, kto stoi „pomiędzy” - greckiego najemnika. Obraz dni „jak muchy” i słońca, które „zjada cierpliwość”, fantastycznie oddaje realia kampanii wojennej na Wschodzie. To egzystencjalna nuda. Najemnik jest wyobcowany - rozmowa z Persem staje się równoważna z mówieniem do kamieni. Widoczne są różnice kulturowe i religijne. Pers to pewnie wyznawca zaratusztrianizmu - stąd świat jako pole walki Światła z Ciemnością a ogień oczyszcza. Grek - reprezentuje racjonalizm - ogień niszczy a wojna to rzemiosło. Pers ma inne widzenie duszy - śmieje się z jej pojmowania przez Greka. W części 5. narrator dochodzi do wniosku, że właściwie bóg jest jeden - podczas wojny nie ma różnic. Końcowa scena z łukiem jest genialnym symbolem. Łuk był symbolem perskiej potęgi militarnej (słynni łucznicy Dariusza). To, że Grek „nie umie go napiąć”, jest metaforą o nieprzenikalności obcej kultury. To bardzo męski, piękny a jednocześnie metafizyczny tekst. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...