Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wyszedłem z domku na ludzkiej nóżce.

Rozpostarłem ramiona wzdłuż życia, czując

poroztopową młodość.

Przeszłość przyciemniała, przyszłość stała

się fikcją, a oczy świat(ł)em.

Szłaś po drugiej stronie, prowadząc

swój smutek i brak

moich wątpliwości.

 

Twoje braki podążały orlego.

 

Opadły mi powieki. Lecz bez wstydu,

bez winy i bez ciała.

 

Zobaczyłem domek, cały ludzki.

 

Opublikowano

@Gracjan Jeśli mogę coś zaproponować, to przede wszystkim inną czcionkę.

Ciekawy wiersz, ale mam ale...

Np: poroztopowa młodość, cóż to do diaska znaczy? Może chodzi o przedpotopową? Nie wiem, nie znam się, nigdy nie byłam poroztopowo młoda...

Np: podążały orlego, czyli wzniośle? 

Pieewszy raz czytam taki skrót myślowy, podoba mi się" tylko muszę wiedzieć, co znaczy.

 

W człowiekowym domku

mieszka inny człowiek

obserwuje ludzi

nie zamyka powiek

uszy mu uszami wychodzą na świat

W człowiekowym domku

mieszka mały skrzat

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Opublikowano

Dzięki, Ais.

 

Nie lubię tłumaczyć tekstów, ale zrobię wyjątek.

 

Poroztopowa młodość... Czasem się mówi, że ktoś jest soplem lodu lub wieje od niego chłodem. Chodziło mi o to, że czasem tak się zdarza, iż człowiek, po chłodnych latach, przeżywa drugą młodość.

A "Twoje braki podążały orlego" miało być opozycją dla gęsiego, czyli takiego zwyczajnego, szarego. Poza tym czasem się mówi o kobiecie "szara gęś". I tak, jest to wielki skrót myślowy...

 

Pozdrawiam.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius zwłaszcza, że schody druciane i widziałam przepaść pod nogami:) weszłam na jednym wdechu i na takim samym wydechu zeszłam :) inne osoby to odpoczywają, ja weszłam bezpośrednio:) najbardziej brakuje mi słuchań o Bogu:) Słaby internet tu jest:)
    • Im szybsze mam myśli tym spokojniej chodzę gdy bujam w obłokach leże na podłodze gdy świat mi dopieka piję zimną wodę gdy brzydnie mi życie to dbam o urodę. Gdy hałas mnie goni to uciekam w ciszę gdy ktoś mówi brednie niczego nie słyszę kiedy słowo boli znieczulam milczeniem gdy sen nie nadchodzi uciekam w marzenie. Gdy wkrada się proza to wierszem rymuję gdy coś burzy spokój to azyl buduję gdy deszcz srogi pada to słońcem się śmieję gdy smutek mnie dusi to chwytam nadzieje. I gdy tak pomyślę to jestem sprzecznością świat mnie nie pokochał ja karmię miłością i choć się nie spina z wyobraźnią życie idę swoją drogą w niezmiennym zachwycie.     * z cyklu "Pisanie na kolanie"
    • wzdycha bo wie że piękno na co dzień ulotne                             nie zapomina się chwil uniesień
    • @violetta Rozmarzasz, porażasz... Bardzo ładny wiersz. Widoki także :-)
    • @Migrena chyba tylko Twoją poezją, można dotknąć w tak intensywnie autentyczny sposób choroby ducha, która sprawia, że człowiek staje się boleśnie niewidzialny dla świata i dla siebie samego.  Ale nie dla Boga - wiec tylko On może nas z tego wyciągnąć.    Prawdziwe dzięło stworzyłeś. Opisy nieziemsko bolesne ale autentyczne. Dla mnie - bo stan mi znany. Czytając- wszystko się w człowieku odtwarza.  Pod wrażeniem !   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...