Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spaliłem do Ciebie

Wszystkie listy miłosne

 

I szepcząc coś pod nosem

Czekałem na pogodną wiosnę

 

Która ukoi mój ból i stratę

Po kimś takim jak Ty

I już dawno wyschły moje łzy

 

Bo to koniec pięknej bajki

I nie ma już królowej ani króla

 

Wyschła już dawno temu

Twoja pachnąca słodką różą skóra...

 

 

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Dragaz rety :( . Dlaczego, no dlaczego palić listy miłosne? Peel mógł je na prozie umieścić (Twoją ręką), chętnie przeczytałabym taki list miłosny.  Dlaczego peelowi kazano to zrobić?

Nie robi się takich rzeczy.  Wiersz z przyjemnością przeczytała, przyjemność ta polegała na wzburzeniu, ale poruszyłeś. 

Więc uznaje za udane to pisanie.

Opublikowano

@sowa Uważam twój komentarz za trochę czepialski choć z niektórymi twoimi zdaniami się zgadzam. Możliwe, że spaliłem listy do ciebie, jako przekaz krótki i konkretny, nie chciał zdradzać imienia, wiadomo lepiej brzmiała by inna forma, ale wybrał dragaz tą, a nie inną. Co do ciebie z dużej napisał zapewne z szacunku do osoby. Fakt wyschnięta skóra tutaj także mi nie pasuje. No cóż każdy się uczy na błędach, mi się wiersz bardzo podoba, ma taką tajemniczość byłej miłości.. pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...