Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Szukam cię w zakamarkach 
Gdzieś na rogach 
W prześcieradle
W mojej duszy
Szukam cię 

Jesteś 

Mimo ciągłej burzy 

Jesteś 

Czuję cię choć nie przez skórę

Czuję cię 

W myślach
Na przekór tobą przebitych
Gdy mój przetrącony kark 
Wciąż jest w ciebie mocno wbity
Czuję cię 

Umysł tobą jest rozmyty 

Czuję cię

W emocjach brakuje mi logiki 
W rękawy łapię więc powietrze
I oddech płytki
To zamiast daremnej modlitwy

Szukam cię 

Wznoszą mnie myśli porywy 
Bo w głowie mam ciebie 
A czas nagli
Wabiąc do wiecznej gonitwy

Wciąż czuję cię
Na szerokość cienkiej nitki
Oplatają mnie o tobie myśli
Jak sieć

Czuję to

Czuję cię


 

Opublikowano

Temat wdzięczny, takie tęskne wiersze zawsze spoko. Ale kompozycyjnie jest nudnawo, dość jednostajnie, wszystko ciurkiem po jednym rymie... Ja, jako czytelnik, życzyłbym też sobie jakiegoś tytułu, bo trzy gwiazdki to żadna zachęta do czytania. Aczkolwiek to już moja osobista fanaberia, bo wiem, że są fani takiego rozwiązania.

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

@Ewelina

szukam cię w zakamarkach 
gdzieś na rogach w prześcieradle

w mojej duszy szukam 

 

jesteś mimo ciągłej burzy 

czuję cię choć nie przez skórę

czuję w myślach
na przekór tobą przebitych
gdy mój przetrącony kark 
wciąż jest w ciebie mocno wbity
czuję cię 

 

umysł tobą jest rozmyty 

w emocjach brakuje logiki 
w rękawy łapię więc powietrze oddech płytki
i zamiast daremnej modlitwy

szukam cię 

 

wznoszą mnie myśli porywy 
bo w głowie mam ciebie 

czas nagli wabiąc do wiecznej gonitwy

wciąż czuję cię


na szerokość cienkiej nitki
oplatają mnie o tobie myśli

czuję to

czuję cię 

 

Pozwoliłam sobie pomajsterkowć, trzymaj się

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Każda pełnia mi tak robi. Tylko zmienia się jej nazwa.   Pozdrawiam :)
    • @Wiechu J. K. , to mnie cieszy, że przeczytałeś jednym tchem, ponieważ ten odcinek był chyba stosunkowo długi. Tak mi się przynajmniej wydaje, kiedy to oceniam po liczbie stron w procesorze tekstu.
    • @violetta nie, jakoś nie widzę tego
    • @Berenika97 Dziękuję bardzo za analizę i docenienie obrazów rozkwitania :). Bardzo dobrze to opisałaś.  To poczucie wyobcowania połączone z tym, że świat dalej płynie i obecność tych zwłok pod krzakiem nie ma żadnego znaczenia.   @Charismafilos No, rozbawiłeś mnie :) Nie pod UJ, ale tam to pewnie faktycznie może być tak brutalnie :)     @APM Dziękuję za te piękne słowa, dodają otuchy. Mam nadzieję, że ten krzew nie jest wysuszony, a jedynie jeszcze nie zdążył otrząsnąć się z mrozów zimy :) 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To mnie poruszyło, cieszę się, że do ciebie trafiłam, ale z drugiej, ściskam mocno :)
    • A więc dziś marcowa pełnia, tu wojny, bessy i hossy; A tam pełni Robaczego Księżyca z zaćmieniem losy. – Zaćmienia Księżyca z natury swej towarzyszą pełni, Księżyc się zaćmi, gdy drogi do swego węzła dopełni. Węzły są dwa: „Rahu” – północny – wstępujący, w tym dziś I „Ketu” – południowy – zstępujący. Nazwy zda się mi Bardziej fantastyczne to: „Caput Draconis” – „Głowa Smoka” Oraz przeciwna do niej „Cauda Draconis” – „Ogon Smoka”. I to coś znaczy? Podobno tak, i ja myślę, że anioł wie. Bo wbrew astrologom człowiek, choćby uczony, raczej nie. Nie, nie obserwowałem, bo zasłoniła jasność słońca I szare kotary kłębiących się smutnych chmur tysiąca. Lecz myślę, że szkoda, bo tu cichy kryzys, gdzieś naloty; Ktoś coś powiedział, lub gestem zrobił przykrość i co po tym? Gdy Księżyc Robaczy, i istotnie ziemia odetchnęła. Wciąż się sukniami zieleni i kwiatów nie ogarnęła, Lecz już ptacy w poranki pobudkami jej szczebiocą, Już jejś Marsie z towarzystwem górował, choć poza nocą. Myślę, że prócz ludzkich inne wpływy, osoby i moce Toczą cię ma części globu za wiosenne równonoce. A tam, chociam dziś niezdrów – sił u mnie tak skrajnie niewiele, Jak bywało znów przypłyną i się z Wami podzielę…! . . . Na koniec, przez noc, żeby nie było mi smętnie i łzawo, Przez gałęzie zajrzał mi Księżyc jak Słońce złotem żwawo.   Ilustracja: „Perchance”, pod dyktando Marcina Tarnowskiego „Księżyc zagląda przez okno”.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...