Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Motyla noga!


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Rzucał mięsem rzeźnik bliziutko Szczecina.
Wścieklizna czy ki czort - 
dumała dziewczyna.
Wręcz nie trawił mięsożerców,

i wyzywał od morderców.
Ugryźcie się w łokieć! - ponadto wyklinał.
*


Psioczył właściciel pudelka
na pyskatego kundelka.  

Precz kundlu bury,
bo szczekasz bzdury.
Zaraz cię zdzieli bokserka! 
*

 

Pogodynek z Łodzi okrutnie przeklinał,
bo ledwo po szczeblach kariery się wspinał.
Przekaz bez polotu,
coś na kształt bełkotu.
Niech to dunder świśnie! - tak swój dzień zaczynał.

 

 

___

17 grudnia obchodzimy Dzień bez Przekleństw 

 

;)

Edytowane przez ais (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Dag Nie lubię nadużywania, ale są sytuacje w życiu, prozie, muzyce, że inaczej się nie da...

A gdyby tak zastąpić wyraz na "K" innym, np Rrrrowerrrr lub innym z literką R?

Wyobrażasz sobie taką sytuację?

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję bardzo za odwiedziny

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Dag Ja najczęściej używam słowa Kurrrde! Przekleństw używam mamrocząc pod nosem

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W internetach przekleństwa lepiej mi wychodzą

Wszyscy używają wulgaryzmów, wszyscy. Młodzi i Starsi mężczyzni oraz Młode i Starsze kobiety.

 

Absolutnie tak! & Absolutnie nie!

Wszystkiego miłego i dużo uzbieranych pieniążków za każde przekleństwo

 

 

 

@Cor-et-anima Dziękuję!!!

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...