Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mamy czas

na wymuszone neutralnością krótkie rozmowy

i spotkania integracyjne z nudą i wymiotami o świcie

mamy czas

na zakupy szczęścia i radości w galeriach bez sztuki

i na nie wieczne zarabianie niewiecznych pieniędzy

mamy czas

na celebrę czyszczenia kuwet po kocich erzac przyjaciołach

i na penetrację w starej, ale „jeszcze trochę posłuży”, pościeli

mamy czas

na cykliczną czkawkę z okazji imienin para- i bliskich 

i przespane seanse w pop-korno--wielo-kinach

mamy czas

na poprawno-społeczne niedzielne słodkie z rodziną

i zaraz potem przerzucanie ciężarów życia w klubie fitness

mamy czas

na niezobowiązujące, z lekka utajnione stosunki obyczajowe

i na obiady z wyrzutami sumienia w wegańskiej restauracji

mamy czas

na ciepłą wódkę zakąszaną resztkami kumpli

i na whisky z lodem z mroźną od samotności nocą

 

co oczywiste nie mamy czasu dla siebie

i na szczęście

zawsze znajdzie się czas na śmierć

 

 

Opublikowano

Litania, czyli modlitwa błagalna, nie widzę tego, ale trudno. Jako że przynależę do klasy średniej, stwierdzenia "my" (osobiście nigdy nie używam tej formy) powinno jakoś współgrać, przynajmniej w jakimś stopniu,  z moimi doświadczeniami, ale przyznam, nie miałem, ani nadal nie mam czasu na żadną z wymienionych przez autora czynności. Pozdrawiam.  

Opublikowano

@Marek.zak1

Oj, błaganie jest, jest, tylko mocno ukryte

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

, ale jeśli nie widać to znaczy, że muszę jeszcze popracować. Klasa średnia to bardzo szerokie pojęcie, więc nie dziwota, że nie każdy ma czas na te rzeczy… ale naprawdę nic? Zakupy w galerii też nie? No to może chociaż kot ?

Pozdrawiam serdecznie.

p.s. Przy okazji zapytam weterana, co się stało z wielkimi tego forum? Gosława i jeszcze kilka osób?

Opublikowano

Wynika z tej litanii, że mamy czas na mnóstwo ciekawych, sprawiających radość rzeczy (ciepła wódka, whisky) i nie potrzebujemy marnować czasu dla siebie, a czas na śmierć jest już poza naszą kontrolą.

 

Pozdrawiam.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W galerii czasami tylko, niedawno w kinie z jedną z moich dorosłych już córek na Listach do M5, bardzo fajny film, a w miłym towarzystwie jeszcze na plus. To super czas dla siebie:). Mam bokserkę ma na imię Sowa i łączy nas gorące uczucie.  Uwielbiam z nią chodzić do lasu i to też jest czas dla mnie:). Alko nie piję od lat, kaca nie mam, byłem szefem biura i żadnych brewerii integracyjnych nigdy nie było:). I tak dalej i dalej. 

Co do tych, którzy znikają, bywa różnie. Każdy ma inaczej. Pozdrawiam. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Agnieszka Charzyńska ...Te brudne dworce gdzie spotykam ją, Te tłumy, które cicho klną,...                                   Grzegorz Ciechowski   Tak mi się przypomniało. Dziękuję, pięknie to napisałaś. 
    • @Jacek_Suchowicz Ulala cóż za smakowita ta Viola.. Piękna, miła, słodka... A jaka zmysłowa    .. "wszelkie podobieństwo osób do sytuacji jak i sytuacji do osób jest zupełnie przypadkowe"... 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Panie Jacku sztosik że tak powiem  
    • @Mitylene ta odpowiedź jest tak czasami, przytłaczająco - istotna. Dziękuję za podzielenie się myślą

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          @violetta  jakiś mi tak wleciało do głowy... Ale co śmieszniejsze widzę te kokardy Pozdrawiam miło Cię pod tematem widzieć     @Stracony I powiem Ci rozbiłeś "bank" o ten świadomy smak mi się rozeszło... Dlatego zaczęłam od; nałogowego posypywania kontur ust solą - sól podkreśla smak. Miło że podzieliłeś się myślą  Pozdrawiam serdecznie      
    • Och, radości naszej kwiatowej daj nam dziś; I nie pozwól by w dal wybiegła nasza myśl  Gdzieś do niepewnych żniw; tutaj zatrzymaj nas Wszystkich, po prostu w ten wiosenny czas.   Och, w białym sadzie tej radości daj nam moc, Jakiej nic nie miewa w dzień, jak u duchów w noc; I uszczęśliw nas szczęśliwymi pszczołami, Wśród doskonałych drzew rój brzęczy kołami.   I uszczęśliw nas nagłym ptaka przelotem, Co brzęczenie zagłusza skrzydeł trzepotem, Meteor z dziobem jak igła śmigający, Nektary z kwiatów w powietrzu spijający.   Bo to miłością jest, a nie nic innego, Która należy do Boga wysokiego, By uświęcić w pełni Jego zamierzenia, A od nas wymaga jedynie spełnienia.   Od tłumacza: Jak raz trafiłem w porę roku.  I Robert: Oh, give us pleasure in the flowers to-day; And give us not to think so far away As the uncertain harvest; keep us here All simply in the springing of the year.   Oh, give us pleasure in the orchard white, Like nothing else by day, like ghosts by night; And make us happy in the happy bees, The swarm dilating round the perfect trees.   And make us happy in the darting bird That suddenly above the bees is heard, The meteor that thrusts in with needle bill, And off a blossom in mid air stands still.   For this is love and nothing else is love, The which it is reserved for God above To sanctify to what far ends He will, But which it only needs that we fulfil.
    • @violetta rozpieszczasz mnie słowami :):):) W nocy przyśni mi się może, że jestem jakimś Sienkiewiczem czy innym Norwidem :) Przewróci mi się w głowie normalnie. A pamiętasz ten cudowny sonet:       "Już północ - cień ponury pół świata okrywa,  A jeszcze serce zmysłom spoczynku nie daje,  Myśl za minionym szczęściem gonić nie przestaje,  Westchnienie po westchnieniu z piersi się wyrywa.  A choć znużóne ciało we śnie odpoczywa,  To myśl znów ulatuje w snów i marzeń kraje,  Goni za marą, której szczęściu niedostje, A dusza przez sen nawet drugiej duszy wzywa.  Jest kwiat, co się otwiera pośród nocy cienia  I spogląda na księżyc, i miłe tchnienie wonie,  Aż póki nie obaczy jutrzenki promienia. Jest serce, co się kryje w zakrwawionym łonie,  W nocy tylko oddycha, w nocy we łzach tonie,  A w dzień pilnie ukrywa głębokie cierpienia".       A Słowacki miał przyjaciela, Ludwika Spicnagla. Pamiętam jak w jednym z listów do niego napisał tak:  "a czy ty wiesz, że ja według Gala mam organ samobójczy ?" Jak byłem dzieckiem bardzo mnie to intrygowało. I zapamiętałem. Dziwne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...