Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Mroźny oddech nocy... 

Wkradła się nocą zima 
klimat jesienny bielą oszroniła
Gwiazdy niebieską kopułę rozświetlają
Dwoje przyjaciół
Jesień
Zima
walczą o czas
swojego istnienia
Tak blisko siebie  
a cele inne
Skrupuły prysły
Śnieg prószy
przysypuje drogę 
Słychać rozmowy
Ludzie się kłócą
Padają zarzuty 
jak w tej przyrodzie 
Jednostka ważniejsza ... 
Przyjaźń? 
Co to za słowa? 
Utrata ciepła i zrozumienia
Bestie przebudza
Jej się należy ... 
Obok istota 
Jest wszystkiemu winna... 
Tracimy barwy 
Tracimy uściski 
Okrucieństwo spływa 
poranek się budzi
Błoto rzucone 
pozostaje na twarzy
Słowa burzą łączące mosty
Chcemy być ważni 
Uczucia... 
Uczucia innych są już w śmietniku 
Czy wygra egoizm
bez cienia własnego
Przyroda inaczej nam to ukazuje
Po mrozie i błocie 
wiosna przynosi nowe życie 
Pory roku walczą 
mostów nie burzą
Przenikanie wzajemne 
tworzy barwne przestrzenie... 
Mroźny oddech nocy
przynosi srebrne kwiaty
Słońce jak wstanie
płatki pięknego obrazu roztopi.... 
Ktoś  z boku przypomni
słowami smutku
Że ktoś odszedł na zawsze
bez naszego uśmiechu.. 

LRD

Edytowane przez DominikR
Poprawa (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...