Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Le-sław   Bardzo dziękuję!  Tak, manko w rachunkach uczuć - a czasem pytanie nie "czy mogło być inaczej", ale "czy w ogóle mogło być". Pozdrawiam
    • @Nata_Kruk

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Bardzo dobrze Cię rozumiem, podobnie odczuwam. Teraz Twój wiersz nabrał innego wymiaru. Pozdrawiam. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

                ............................. :) ... nareszcie mi załapało... ale ... pomarudzę... Sorry za cięcia i przemieszanie wersów... robię to na boku... twoje ciało wpada we mnie jak gwiazda  która nie wierzy w ocalenie ciemność ustępuje z trzaskiem nie ma powietrza jest przyciąganie  surowe bez sumienia   palce nie dotykają palce naruszają wchodzą pod skórę pamięci w miejsce  które znało mnie wcześniej niż ja biodra napięte do światła ........................................... a nie.. od (?) stawy śpiewają pod ciężarem a plecy  łuk elektryczny zamykający obwód kręgosłupa   ... to naprawdę mocny i przyjemny dla ucha erotyk, ale mnie ta rozciągnięta, "poszatkowana" wersja.. nie odpowiada. Spróbowałam na boku.. po swojemu, z czym nie musisz się zgodzić... ale mnie tak to się czyta. Poza tym... ode mnie plus.   skóra znajduje skórę bez instrukcji bez drogi powrotnej oddech pęka  wraca ostrzejszy usta nie są czułe są narządem  przetrwania - smak - jedyne prawo -  pot na karku twoje imię między zębami jak iskra   serce przyspiesza rytm przestaje być podzielny i nagle nie wiem kim jestem jedno uderzenie jedna krew jedno... dotyk schodzi niżej bez wahania   tkanka ma własną grawitację głód który zagina światło - wchodzę  nie szukam wyjścia mój szkielet staje się  anteną odbieram cię... każdą kością  : / .... czytam.. każdym punktem   nasz pot chłodziwo czas kurczy się /do/  tarcia ................. dałabym... od tarcia przestrzeń zaciska się jak pięść zapadamy się w siebie materia traci posłuszeństwo   zostaje to co przed początkiem - ciemność  tak gęsta że można ją gryźć bez cienia   
    • @bazyl_prost druhu! prawie rozumiem ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...