Dekaos Dondi Opublikowano 24 Października 2022 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2022 O dnia, kiedy to spożył pierwszy kęs, już nie mógł przestać. Jego obecność bardzo mu zasmakowała. Zjadał ją coraz bardziej łapczywie, a przez to, z każdym dniem, mniej ludzi go rozpoznawało. Nawet stojące wokół, rodzinne członki. Odczuwał przykrość z tego powodu, ale nałóg spożywania obecności, odczuwał silniej. W końcu, po ostatnim kęsie, nawet własny pies go nie poznał. Na drugi dzień, znalazł paczkę przed drzwiami. W środku było antydotum, oraz informacja, by używać z umiarem, po trochu. Po pierwszym kęsie, pies go rozpoznał. Zatem spożył łapczywie wszystko... wyszedł na ulicę… i nagle umarł. Zjadł swoją rozpoznaną obecność, raz na zawsze. 2
NNN Opublikowano 24 Października 2022 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2022 @Dekaos Dondi bardzo ciekawe. Lubię Topora i troche mi to przypomina, ale bardzo oryginalny koncept. Warte rozbudowania.
GrumpyElf Opublikowano 24 Października 2022 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2022 @Dekaos Dondi Ciekawie. Tytuł skojarzył mi się z "O człowieku, który pomylił swoją żonę z kapeluszem" Sacksa. Krótka forma sprawia, że bardziej to brzmi jak zagadka. Prosi się o rozwinięcie.
Dekaos Dondi Opublikowano 25 Października 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Października 2022 NNN↔Dzięki:)↔Czasami coś mnie dziwnego najdzie:)↔To miało być w zamyśle, dłuższe opko. ale jakoś nie miałem pomyślunku, po temu:)↔Pozdrawiam:) ± GrumpyElf↔Dzięki:)↔Ano w sumie - nie o rybę chodzi – faktycznie coś z zagadki ma:) Jakby jeno niedopowiedziany, aczkolwiek... ostateczny szkic:)↔Pozdrawiam:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się