Rafał Hille Opublikowano 29 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2022 jesienią piszę pierwszy list pożegnalny do świętego Mikołaja chcę na święta jeszcze jedną butelkę tego samego oraz bawełniane skarpetki dla całego świata ostatni komar niech zdycha w konwulsjach umazany krwią niewinnych; obok żona z dziećmi powalczą jeszcze o życie zatruci tanią chemią w sprayu na owady latające jesienią jesienią gdy sady się znów rumienią wino czerwone opada tak szybko we krwi bezpiecznie jest tylko w Pijalni Wódki i Piwa barman podłączy bezboleśnie kolejną kroplówkę ale najlepszych przyjaciół robię z kasztanów śmiejemy się razem z dowcipów cienkich jak spinacze i prostych jak zapałki; nikt nie marudzi na trujące suchary i jadowite pointy w piecu napalę rachunkami za ogrzewanie kilka razy przeczytanymi gazetami; krzyżówek nie dało się rozwiązać a supergwiazdy bledną tak szybko że nie nikt nadąża ich kochać bezdomna żebraczka gra na piszczałce tą samą melodię ciszej niż roku temu mgła chłonie dźwięki bardziej wieczorami nad ranem mróz zamienia serca w lód 3
Gość Opublikowano 29 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 29 Września 2022 @Rafał Hille ciekawe metafory.. bardzo dużo informacji w jednostce czasu przeczytam jeszcze raz na głos, żeby utrwalić... 1
Rafał Hille Opublikowano 30 Września 2022 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Września 2022 @Cor-et-anima dziękuję za komentarz i pozdrawiam 1
Nata_Kruk Opublikowano 30 Września 2022 Zgłoś Opublikowano 30 Września 2022 ... skoro urazowa, to i przyczyn trzeba było trochę wymienić, co zrobiłeś w wierszu. Jest Gęsto. Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ... wejście fajne, a wers jw.... :) i tutaj się uśmiecham... ... jednak całość raczej minorowa. Pozdrawiam. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się