Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

aby odobecnić śmierć 

w branży funeralnej 

zwykło się żartować

że choć on nie żył 

jego ciało żyło 

własnym życiem 


po dwóch tygodniach 

zaciekawiły się sąsiadki 

chcąc nie chcąc 

to zawsze ciekawość 

poprzedza niesamowite odkrycia 

 

koroner na tropach śmierci 

dość szybko poniechał 

ustalania przyczyn 

 

czyżby wiedział że śmierć 

przyczyny nie potrzebuje 

 

kończąc dochodzenie 

przekazał garść kluczy 

które na prośbę żony

w pośpiechu dorabiam 

 

niestety to nie są 

klucze odpowiedzi na te 

najważniejsze pytania 

z którymi moja żona 

zostanie na zawsze 

 

leżał trochę na łóżku 

trochę na podłodze

skurczona kromka chleba 

na stoliku płyta L.A. Woman 

złożone starannie okulary 

otwarta książka

 

w dwa czarne worki 

zapakowano ciało 

kremacja urna 

niepocieszeni krewni 

zmuszeni zrezygnować 

ze swoich planów na weekend 

pochówek bez księdza

cmok cmok

wyrazy bla bla

stypa pa pa

 

słodkawa woń

słowa jego siostry 

jak ze wszystkimi 

był z nią skłócony 

 

a wiecie że on miał siłownię?

 

królowa zmarła w ulu 

w cyklu życia i śmierci 

znaczy tyle samo a może 

i mniej niż mój teść 

jej ciało stanie się początkiem 

łańcucha pokarmowego 

na końcu którego 

zasiadł król życia 

— robak

 

Edytowane przez Olaf Gawryluk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Bardzo poruszający wiersz, zwłaszcza  rozróżnienie między tęsknotą za drugą osobą a tęsknotą za samym sobą sprzed lat - "za tamtym mężczyzną , który jeszcze nie wiedział że można przeżyć własne życie". To bardzo precyzyjna definicja żalu.  Świetna jest też redefinicja starzenia się: "człowiek nie starzeje się z biegiem lat , starzeje się od liczby rzeczy których już nigdy nie będzie mógł powtórzyć". To zdanie mogłoby funkcjonować jako osobny aforyzm. Zakończenie - filozoficzna zagadka, czy to człowiek niesie pamięć, czy pamięć niesie człowieka -niesamowita! Przepiękny i mądry tekst. :)
    • żyjesz znaczy twoi przodkowie  poprzez ichtiostegę sięgają  mokradła    schowaj foremkę menniczą  pieniądz kruszczowy  nie starczy    krew ludzka niesie nieznane    Łużyczanie z Wietrzykowic Celtowie rozmyci przez German  Wandalowie  łamiący miecze do pochówku Goci na wydmach Bałtyku  dziś przez ten moment Słowianie    ostatnie wyzwolenie 1992  Borne Sulinowo    jeśli nie wyznaczysz linii przebaczenia  jak ciało wrzucone w Poleskie jezioro  wypłynie na wiosnę innym   światy są połączone    podniesie topory z Wołyńskiego krzemienia pasiastego w grobach  Anatolijskich rolników pod Kujawskimi lasami    wszystko się styka    umocuj się w szlachetnym zwyczaju krzyży pokutniczych    szczątki ciał  wyglądają na   przejście   
    • @Berenika97 Smutny wiersz. W obliczu tylu trudności zatracamy swój sens. Kiedyś za "komuny" praca była najważniejsza, dzisiaj też nic się nie zmieniło, tyle tylko, że czasem nawet tej pracy jest mniej. No i przeciwieństwa, które atakują z każdej strony, hejterzy itd. Mowa nienawiści, nie wszyscy są w stanie temu sprostać. Wypada tylko żywić nadzieję, ale i ona w Twoim wierszu jest między bólem. 
    • @Berenika97 Pomyślę nad tym. No i dzięki, jak zawsze. Pozdrawiam. 
    • „Moje drogie dziecko”   Przy okiennicy stoi - kołyska zdobiona Pluszaki i misie kryje kocyk mały; Grzechotki, piłki, klocki - dzieciństwo usłały Kredkami pomazana – jedwabna zasłona.   Pieluch stos nazbierany; ojcowski pot spływa A ileż wszystkie chwile - cenę nosić będą - Przez obowiązków trudy, zwątpienia przebędą – Niezmierzoną radością; Co wciąż będzie pływać.   I gdyby wszystkie cuda prawdą objawiły - Żyłbym spokojną ciszą – domu rodzimego I kochał syna swego — nienarodzonego. A jego błogie śmiechy echem wszem odbiły   Lecz mego bym nie spisał - dzieła ponad góry; Co pamięć niosło chwałą przez wsze pokolenia. Pod mą ręką powstawszy, jak posąg z kamienia! I z nim jakoby z dzieckiem – patrzę razem w chmury…
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...