Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rzeczka, była sobie  i wciąż jest,

Lecz czy taka jak kiedyś, kto to wie?

W jej blasku przejrzeć nie raz nie dwa, 

Przejrzeć się każdego  dnia, 

Czysta woda płynęła, jak najczystsze łzy,

Przezroczysta, piękna,

Ach to była rzeczka, 

Każdy dumny jak paw,

Parodiował koło niej,  

Lecz teraz każdy brzydzi się,

Nawet do niej wejść,

Kiedyś pełna życia,

Teraz martwa i samotnica,

Kiedyś czysta, teraz brzydka, 

Ah jeden papierek, jedna butelka,

Co to da? 

Przecież, nic się nie stanie, 

Powiadają, nie raz, nie dwa,

A tych papierków, buteleczek  zbiera się od groma,

I tak każdego dnia, 

Lecz co to da,

Jak jeden dba ,

A drugi gdzieś to ma,

Kogo wina, kto to wie, 

Każdy zwala na  wymysły różne, 

A rzeczka dalej jest i znika z dnia na dzień. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Uświadomiłeś mi tym fragmentem "zaraźliwość" naszych złych postaw i zachowań, ale wierzę, mam nadzieje, że dotyczy ona też tych dobrych. Więc dawajamy uparcie dobry przykład! Pozdrawiam :)

Opublikowano

@duszka No chciałam pokazać, że mimo iż wielu dba o środowisko, rzeki, wciąż są tacy którzy tego nie robią i mają to gdzieś, a ich konsekwencje mogą być poważne. Każdy myśli że jeden człowiek nie może zrobić niż poważnego ale według mnie jeśli ktoś chce to może i nic nie jest nie możliwe. Starania milionów ludzi mogą pójść na marne przez jednego człowieka albo kilku.  Jeśli chcemy coś zmienić , to muszą  tego chcieć wszyscy i ograniczyć nie które rzeczy albo nawet spróbować. Wielu wciąż nie dba o środowisku a natura się odpłaci za to człowiekowi i już to robi.

@duszka Również pozdrawiam. Miłego dnia lub wieczoru życzę także. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Kwiczoł trze o kamień przed mostem zwodzonym walczącą ofiarę. Spłoszony z li — li — li   Podrywa się w alkierz splątanej nad mury. Wspomni Białą Damę, panią do pomocy!   Osiołek na baszcie, po gzymsiku chodzi.   Czy pamiętasz swego? Saskię defloruje letni wieczór — Rembrandt.                      
    • ~~  Szeptem błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą I jak dawniej bywało - usiądź tu koło mnie ... Porozmawiajmy szczerze ...   Byłam - i jestem nadal - zazdrosna o Ciebie O każdy uśmiech, słowo, wobec innych kobiet Jakie w swej życzliwości kierowałeś ku nim ...   Czyniłam Tobie piekło przy takich okazjach Sądząc, że jest ku temu powód w mojej wyobraźni ... Odszedłeś więc ode mnie, nie mogąc znieść tego ...   Dzisiaj ja Ciebie proszę ... wróć do mnie Krzyczącym szeptem modlitwy błagalnej Kieruję to wołanie łzami uświęcone A te z moich to oczu i sercem znaczone Niech dotrą do Ciebie z biletem powrotnym ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Ta moja zazdrość nader chorobliwa Narastała wciąż we mnie na równi z miłością Jaką żywię do Ciebie ...   Szeptem więc błagam Ciebie ... wróć do mnie W modlitewnej prośbie ... ze skruchą   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...   Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie ... ~~
    • @EsKalisia No nie wiem, czy to dobre miano - pachnie dymem stosu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      :-)
    • @.KOBIETA. Odpada, nie przypominam ani jelenia, ani sarenki. Ty bardziej, ale nie naraziłbym Cię na ołowiany farsz. Poza tym w okolicy zwierzyny jest dość. Jelonki, "gimnazjaliści", przeskakują moje (niewysokie) ogrodzenie - 1,6 - jakby miały bilet wstępu i znikają równie niefrasobliwie. Bażanty (bardzo płochliwe) są zawsze, jak przyjeżdżam, a zające wielkości psa, powolne i ciekawskie, zadziwiają mnie najbardziej. Zazwyczaj otwieram im bramę i czekam, aż sobie pójdą - z mojego lasku, do swojego, poważnego.    A dlaczego jeszcze nie śpisz o tej porze (ok. 2.00)? Mama nie wie, ale starszy brat też ma prawo Cię napomnieć: Szybciej się "sfilcujesz", jak nie będziesz dosypiała. No chyba, że... Znowu?!

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • świetna, refleksyjna miniaturka- dobrze jest zachować wewnętrzną równowagę... sukces nie powinien uderzać do głowy, a porażka nie powinna odbierać wiary w siebie...pozdrawiam serdecznie*)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...