Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 czarownica bardzo mi przypasowała, świetnie ją nazwałeś.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

:-)

Ekstra.

Nic dodać nic ująć,dobrze wiesz że upodobałam sobie Tych bohaterów.

A czarownica dziś jest moją ulubienicą.

Z taką swobodą zawładnęła swoim ukochanym. Wyjątkowa sztuka.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Najpierw to miała być zwykła dziewczya ale później pomyślałem, że to MUSI być Czarownica. Po prostu MUSI i już. :-)

 

Ależ ja doskonale wiem, że lubisz takich bohaterów. Ja ich po prostu uwielbiam, no i wiesz... znam ich naprawdę bardzo dobrze. ;-))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No tak nadałeś jej piekielny przydomek mnie przyciągnął natychmiast.:)

Fajnie bo rolę się odwróciły,a on taki biedny... No cóż nie ma żartów z naszą bohaterką jest doskonała poprostu.

Ona uwielbia mieć władzę i bez skrupułów jej używa. Tak balansuje sobie na krawędzi.

 Spojrzeniem go przeszywa a co dopiero gdy dotyk wchodzi w grę. 

 

To prawda:)

 

 

 

 

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 "Myślałeś, że zapomnę, nędzny czarowniku,
O magii wyśpiewanej mową mego ciała?
O klątwie, co przenika i pozbawia wstydu (...)"

 

Co wyczarował, to ma...:)

kochankowie rozpoczynają namiętną grę wstępną

czarują siebie nawzajem, uwodzą

choć nie zawsze potrzebne czary by rozpalić ogień i pożądanie

 

ciekawe, co dalej ...:)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To ciekawy tekst, bo nie próbuje wybierać między legendami, tylko pokazuje, że polska tożsamość została zbudowana właśnie z nieustannego sporu - Piłsudski i Dmowski są tu bardziej dwoma żywiołami niż przeciwnikami. Najmocniejsze są momenty, gdy wielka historia nagle pęka w osobiste pytania 'dlaczego' - wtedy patos przestaje być pomnikiem, a zaczyna brzmieć jak prawdziwy ludzki koszt niepodległości.  
    • Pierwsza część brzmi jak gorzki rachunek sumienia wystawiony romantycznej potrzebie czynu - odwaga zostaje ocalona, ale historia nie wystawia już taryfy ulgowej skutkom. Druga nagle zmienia skalę: z klęski narodowych projektów przechodzi do cichego archiwum prywatnych niespełnień, gdzie najbardziej boli nie utrata marzeń, lecz ich wieloletnie 'przechowanie'.
    • Podoba mi się, że ten tekst nie brzmi jak szkolna patriotyczna laurka, tylko bardziej jak rozmowa z własnym rozczarowaniem historią. Jest w nim jednocześnie czułość do Polski i pretensja do jej romantycznych mitów.   Najciekawsze jest chyba to zderzenie ‘strefy komfortu’ z powstaniem listopadowym - nagle XIX-wieczna historia wpada we współczesny język i przez chwilę robi się bardzo aktualna.
    • To jest ciekawy wiersz, bo pod warstwą krytyki literackiego zadęcia siedzi też zwykła ludzka frustracja wobec udawania zachwytu. Czuć, że tekst został napisany z autentycznej potrzeby powiedzenia -‘chwila, przecież nie wszystko co niezrozumiałe jest głębokie’. Najlepiej wypadają fragmenty, kiedy wiersz przestaje być tylko satyrą, a zaczyna mówić o strachu ludzi przed własnym zdaniem. Wtedy robi się bardziej uniwersalny niż sam spór o poezję.
    • Czuć tu bardzo schulzowski klimat - rzeczywistość jest lepka, rozedrgana i trochę śni sama siebie. Ten tekst bardziej się chłonie niż czyta, jak spacer w upale, po którym wszystko zaczyna falować. Świetnie działa zderzenie tej onirycznej estetyki ze smartfonami na końcu. Nagle wychodzi, że współczesność wcale nie odczarowała świata - tylko zrobiła z niego jeszcze dziwniejszą karykaturę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...