Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Trzy małpy - limeryki erotyczne i puenta


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewna małpa z miasta Etmore*
Szuka ucha - głucha w stodole
Patrzy! Holyfield śpi
Gryzie ucho - on śni
Obok Tyson - gryzł małpie w dole
                     I
                    V
Nagle małpa we wsi Stodoły
Prosi bokserów na pierdoły
Gatki czar  - jak szmatka
Bierze węgle - wpadka
Idzie drogą czując popioły
                     I
                    V
I łazi dziecię ze wsi Wesołe
Jego tatkowie są już w rosole
Ono w kolor szczęśliwe
Zabrał bocian pod śliwę
Dzisiaj boksu szuka na konsolę

 

* -  Stany Zjednoczone

 


 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuję, jeszcze raz -:) W między czasie, napisałem ów limeryki,  by poprawić, nie tylko sobie humor; jestem na etapie kończenia pewnego wpisu prozo - poezji. 

Pozdrawiam ciebie, boksując -:))

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Coś ty! Przestań. Prościzna - nie tylko dla mnie.

Dziękuję i pozdrawiam ciebie.

Dla zainteresowanych - bo ową tabelkę mam już w głowie, z chęcią przesyłam:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...