Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dziękuję za czytanie i plusy! ;)

 

@Nefretete  Haha!  Wiedziałam, że ten wskazany przez Ciebie fragment spodoba się - zwłaszcza Panom rasy białej

;)

@Klip  dobre!!!

 

laska mieszkająca w Grotnikach
poznała nudnego Anglika
który wali setki skeczy
sam ze śmiechu potem beczy
wysłała go do psychiatryka

 

Opublikowano

Konin - Murzyn - zakres: to aż nadto wyraźnie napisane, a jednak niejednoznaczna konkluzja ratuje urok całego limeryku oraz reputację autorki.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Once you go black, you never go back.

Opublikowano

@Kapistrat Niewiadomskidziękuję za docenienie moich starań :). Otóż moją grafomańską twórczość - raz lepszą, raz gorszą - traktuję jako zabawę i relaks. Utrata reputacji nie straszna mi, bo jej w tej dziedzinie nie zdążyłam wypracować :).

 

Odnośnie cytowanego powiedzenia:

hmm... 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

nie mam doświadczenia 

 

Opublikowano

@Cor-et-anima

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Czemu zaraz grafomańską? Gdzie się kończy grafomania, gdzie zaczyna arcydzieło jest kwestią ludzkiej opinii. A pisać trzeba jak najwięcej, bo dobre rzeczy nie powstają z niczego.

 


 

 

Nie potrzeba doświadczenia; wystarczy wyobraźnia. Pozdrawiam.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...