Malkal Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Poznajesz żywą mękę Gdy tną Ci piłą rękę I już wiesz jak się skrzeczy Gdy wbiją topór w plecy I nie masz już godności Gdy kołem łamią kości Zdychasz długo, powoli I już wiesz jak to boli Miałaś wiarę Wiara więdnie Wraz z dotykiem żelaza rozgrzanego Oczy stare Patrzą smętnie Na Ciebie obok żalu natrętnego Zdechłaś tak jak przyszłaś Bez sensu Nie zwlekałem, zakopałem Pod płotem I już lepiej trochę spałem Potem
Tdk crew Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2005 wybacz ale nawet nie dokończyłem czytać!!rymowanie to trudna sztuka!!zapraszam do pisakownicy tam możesz ćwiczyć do woli!!poczytaj innych autorów zobacz jak to robią!!bo Twoje dzieło jest śmieszne!!bez urazy!! Pozdrawiam
Antoni Leszczyc Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Myślę, że to miało być śmieszne, prawda? :) Taka archaiczna stylizacja, coś w stylu "Rozmów mistrza Polikarpa..." - tak przynajmniej sugeruje tytuł. Jeśli tak czytać wiersz, jak satyrę - to całkiem udany KK. Jeśli to na poważnie - to raczej tragedia. Pozdrawiam, Antek
Izabela Sławińska Opublikowano 7 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 7 Kwietnia 2005 zgadzam się z przedmówcą:)
Michał Ziemiak Opublikowano 8 Kwietnia 2005 Zgłoś Opublikowano 8 Kwietnia 2005 To i ja się zgadzam - satyra tylko i wyłącznie! pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się