Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

nigdy nie sądziła że zostanie aktorką
własny teatr kilka drobnych ról
i już wyciągała księżyc z kapelusza

 

mówiłeś że to Oscar 
z klapsa na klaps pełniejszy
jak ślad po niewidzialnych palcach

 

w mlecznym rozwidleniu spacer pająka
dreszcz 
deszcz
i perła spływająca wolno 
jakby scena miała się powtórzyć

 

a wystarczyło rzucić kości
rozrzedzić gęstniejący mrok
by supernowa umierała z głodu

 

w dowolnym miejscu 
na ziemi

 

 

Edytowane przez tetu (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Tetu', to niełatwy wiersz i nie jestem pewna, czy do końca go czytam... na pewno

w niejednym miejscu na ziemi, jest wiele kobiet.. aktoreczek.. rozgrywających

swoje małe/wielkie role w czterech ścianach...

Rzucić kości, czy chodzi po wykrzyczenie.. NIE.. naprawdę nie jestem pewna.

Pozdrawiam.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar @Dag pięknie Wam dziękuję za obecność i słowo.

 

@jan_komułzykant  dzięki za słowo i odwiedziny. Powiadasz, że jak Kamiński?
Mam nadzieję, że mowa o poecie, nie o polityku :D 
Bo ci, tam na górze, to potrafią zrobić klimat, ino, że to nie moje klimaty :D

Miłej niedzieli;) 

 

@Nata_Kruk Natko, dziękuję, że byłaś i próbowałaś. Co do kości, to w sumie jesteś blisko. Czasami trzeba coś wykrzyczeć, przemóc się, pokonać własne bariery, zutylizować (że tak to nazwę) niemoc, blokady, kompleksy, to co nas ogranicza. Popuszczenie wodzy fantazji (to aktorstwo, forma zabawy) stawia nas w pozycji, by iść do przodu, zrobić ten krok: mocny, odważny ruch, akt... to dodaje pewności siebie, eliminuje to z czym się borykamy, a czego tak naprawdę nieraz nam brakuje. Pewnie niewystarczająco wyjaśniłam, ale myślę, że mniej więcej rozumiesz;) Serdeczności dla Ciebie.  

 

 

 

 

@WiechuJK dziekuję. 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka Myślę, że im bardziej boli, tym akceptacja jest jednak większa. Dzięki zza wpis. 
    • @Marek.zak1 przypomniałeś mi ta fraszeczką Artura Schopenhauera - jednego z moich ulubionych autorów.  Dobry jesteś w tych mini :)
    • Są buty do chodzenia i do spacerowania. Zapewne są też takie do uciekania i do biegania. A mnie się zamarzyło, by kupić sobie buty do fruwania. — Do fruwania? — zapytał zdziwiony sprzedawca. — Pierwszy raz o takich słyszę. Jak żyję, nikt mnie jeszcze o nie nie zapytał. A czy myśli pan, że w ogóle istnieją? Są do biegania, chodzenia, trekkingowe... Można w nich śmiało skakać, uciekać, pośpiesznie za czymś gonić. Ale fruwać? — Na pewno muszą być bardzo lekkie — odparłem. — Lżejsze od tych do biegania i o wiele lżejsze od tych do uciekania. Bo biegnąc bez przymusu, taki trening zawsze można przecież przerwać. Ale kiedy się ucieka? Wtedy nigdy nie wiadomo, kiedy będzie można się zatrzymać. A te do fruwania... one muszą być wytrzymałe, a zarazem tak lekkie, by nie ciągnęły ku ziemi. Bo latać bez butów to chyba żadna przyjemność. Biegać też można by na bosaka, ale co najwyżej po pokoju albo na bieżni, a i tak byłoby trudno. — A jeśli można spytać — zaciekawił się sprzedawca — po co panu takie buty? Przecież ludzie sami nie fruwają. Polatać jeszcze jakoś można: na paralotni, szybowcem... ale żeby tak samemu pofrunąć? Tego jeszcze nikt nie dokonał. — Śniło mi się, że jestem jastrzębiem — wyjaśniłem. — Na razie moje skrzydła, mięśnie i ścięgna są zastane, bo czekały od lat. Nie wiedziały nawet, że są skrzydłami jastrzębia. Teraz myślę, że ta chwila niedługo nadejdzie. Może już wkrótce polecę? Dlatego potrzebuję tych butów. Kiedy już będę je miał, stanę się spokojniejszy. Chciałbym być przygotowany na chwilę, która zapewne nadejdzie. Sprzedawca milczał przez moment, po czym pokiwał głową z powagą. — No cóż... zrobiłem już buty dla papieża i został świętym. Zrobiłem też buty pewnemu piosenkarzowi i okrzyknięto go królem popu. Postaram się zrobić i te dla pana.  
    • kolejny dzień i noc minęły bezpowrotnie pozostało po nich tylko westchnienie którym oddaje hołd temu co było co przeminęło co pozostawiło po sobie tło proszące o spełnienie które staje się coraz trudniejsze z powodu przemijania tego co w nim najpiękniejsze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...