Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

czterdzieści tysięcy lat temu

neandertalczyk zakończył swoje długie

panowanie bez śladu

 

mordujemy wszystkich

 

ludzkie kryptydy z kaukazkich jarów

skrobią z ruskiego korzenia

ukraiński rdzeń 

od trzeszczącej pod ogniem cerkwi

po kurhan Scytów ze złotym wojownikiem

 

kradniemy wszystko 

 

za kilka rubli dla matki

obol na drogę 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Somalija Ago nie trzeba sięgać aż tyle lat za siebie, aby zorientować się że Rosja jest w tej chwili wrzodem na dupie świata. Jak ich przywołać do porządku, przypomnij Sobie co USA zrobiły z Japonią, chodzą teraz jak na smyczy. Wiem, wiem co powiesz - że Rosja to nie Japonia? I będziesz miała rację. Jaki zatem z tego wniosek... rusz, rusz inteligencją?!
 

Miłego dnia i weekendu zarazem.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

@Jacek_K Nie odpowiem Ci konkretne, na żadne z pytań, ponieważ wykorzystałam w tym wierszu  teorię ewolucji, jest ona w niektórych kręgach uznawana, w niektórych nie, ale jest to teoria. Mogę tylko napisać, to co ogólnie wiadomo. Gady w tym dinozaury dały początek równolegle liniom ptaków i ssaków. Same przeżyły do czasów dzisiejszych w mniejszych formach. W tym kotle życia sprzed milionów lat, maleńkie ryjówki, nocne, owadożerne bardzo płochliwe, w niektórych źródłach padlinożerne, mające czaszki i kręgosłupy po dinozaurach dały początek ssakom większym w tym człowiekowi. 

Na Gliblartarze jest taki skalny cypel i ponad sto jaskiń, od 2016 zamknięty dla turystów. Są tam czaszki neandertalczyków,  żyli tam 90.000 lat nad morzem tworząc społeczność, nagle zniknęli... Jeśli skierujemy tam rakiety, niczego się nie dowiemy, to samo dzieje się na  Ukrainie. Scytowie nie byli Słowianami...

 

 

 

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@Jacek_K Interesuje mnie człowiek, jego historia i tożsamość. Ludy iranskie, przez moment były na terenie naszego kraju. Na Ukrainie zostały po nich kurhany, dokładnie po Scytach. Oni byli niezwykle biegli w sztuce złotniczej... przecież to ciekawe... Aaa... Lucy to moja ulubienica, tam gdzie ją odkryto też jest dużo do znalezienia...

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Edytowane przez Somalija (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Berenika97 :)) Sceptyk jak kwas solny ;) Dzięki     
    • Na plaży było pusto i głucho  jak oko wykol. Fale oceanu płonęły, pomarańczowym ogniem  schowanej do połowy tarczy słońca. Mógłbym skoczyć w ten magiel żywiołów i odejść wreszcie  bez cienia winy, kary czy wspomnień. Zatopić wreszcie swój wrak w potędze posejdonowego królestwa. W oku cyklonu z którego nie wyjdę choć na krok.     Moje ślady są tak niewidoczne. Odciskają się ledwie  w zimnym i mokrym piasku. Nie to co blizny zadane przez ludzi i siebie. Skrwawione przeguby i ramiona. Rozbite, umysł i serce. Po kontakcie z naturą człowieka. Idę spokojnie ku spienionym falom. Mijam skruszałe  i zalane powodzią słonych łez, zamki na piasku. Kiedyś byłem ich budowniczym,  potem nadzorcą aż wreszcie obrońcą. Straciłem je wszystkie. Jeden po drugim. Teraz są tylko ruiną a zarazem żywym pomnikiem mojej klęski.     Marzyłem tylko o separacji od świata. A świat odpłacił mi wojną. Wygrał. Zamęczył jednostkę setką problemów, tysiącem spraw  i milionem bez ideowych rozmów. Zniszczyli mnie  i nawet nie usłyszałem słowa przepraszam. Bo jak można tak żyć? W mroku, nędzy, upadku. Depresji wszelkich inicjatyw. Pogrzebie witalności i pochwale marnej śmierci. Zostałem przez nią powołany. Nie do życia w zakłamanym stadzie.     Lubię plaże. Są jak ja. Dzikie i odseparowane. Samotne i ciche. Zalane, przypływem rozpaczy. Odkryte, odpływem racjonalności. Błąkam się jak okręt  pozbawiony zbawczego światła latarni.     Wchodzę czasami na klif, górujący nad zatoką Nocny wiatr,  popycha mnie  ciepłym objęciem ramienia ku przepaści. Na plaży iskrzą ogniki dusz. Życiowych rozbitków. Skacz i poczuj wolność. Jak my. Jak nam podobni.     Obiecuje im, że jutro skoczę  lecz dziś chcę wrócić do domu. Pić i pisać. Zmazać swój strach i ból. Otrzeć łzy bezwartościowym wierszem. Odwracam się i biegnę. Mgła powstała nad zatoką, unosi mnie w swych gęstych kłębach. Eskortując bezpiecznie  do samych drzwi.    
    • @KOBIETA   Piękna liryka!   Anomalia nigdy nie stanie się przełomem, jeśli druga strona pozostaje niezmienna. Można zmieniać dni na noce i noce na dni, ale jeśli ktoś nie chce połączyć dłoni - splot pozostanie tylko marzeniem. 
    • @MIROSŁAW C.   Od Golgoty przez obmywanie stóp po "policz do trzech" - jak droga przez mękę do zmartwychwstania. Piękna nadzieja ukryta w tym "nastąpi".
    • @wierszyki Rzeczywiście, chyba nawet na dworcu kolejowym, bo słychać jakiś stukot w wierszu... Fajnie napisałaś, dzięki, podoba mi się. Twoja szkalnka jest świetna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...